Humor Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Pobierz Spowiedź Opowiadania Perełki
Promieniowanie ufności na dusze

     Miłosierny Chrystus wyraźnie domagał się od siostry Faustyny tego, aby całe jej postępowanie wobec bliźnich nacechowane było miłosierdziem. Pragnął, aby jej serce było odblaskiem Miłosierdzia Bożego. "Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić" (742). Nie ma wątpliwości, że s. Faustyna nie była jedyną adresatką tych słów. Jezus oczekuje identycznej postawy od każdego z nas : "Każda dusza niech odzwierciedla moje miłosierdzie". Jednocześnie, Jezus określił trzy podstawowe sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: "Pierwszy - czyn, drugi - słowo, trzeci - modlitwa; w tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku mnie" (742).

     Wobec tych oczekiwań Jezusa -jaka jest nasza pierwsza reakcja? Świadczenie miłosierdzia innym nie jest pierwszym odruchem istot grzesznych, jakimi wszyscy jesteśmy. Niestety, spuścizna grzechu pierworodnego wyraża się w skłonności do egocentryzmu, czyli zagarniania wszystkich i wszystkiego dla siebie. Miłosierdzie, czyli miłość do osoby zranionej, niekiedy trudnej i denerwującej - nie przychodzi sama z siebie. Sami najpierw potrzebujemy uleczenia miłosierdziem i dobrocią, aby móc je świadczyć innym. Ponieważ wszyscy jesteśmy grzesznikami, czyli istotami wewnętrznie zranionym, więc nasza miłość wzajemna jest jednocześnie miłosierdziem. Lecz bez osobistego doświadczenia miłosierdzia Boga nie jesteśmy w stanie podołać powołaniu do tej miłości. "Bądź miłosierna dla innych, jako ja jestem dla ciebie, a kiedy poczujesz, że słabną twe siły, przychodź do źródła miłosierdzia i krzep duszę swoją, a nie ustaniesz w drodze" (1486). Bez doświadczenia Bożego miłosierdzia nie może być mowy o naszym miłosierdziu wzajemnym. Dlaczego osobiste doświadczenie jest w tym względzie niezbędne?

     Warto wziąć pod uwagę stan naszej ludzkie natury. Znowu, z powodu grzechu pierworodnego i jego następstw, istnieje w nas niedowierzanie wobec miłości Boga. Owocem niedowierzania jest egzystencjalny lęk i zagubienie, poczucie przypadkowości i ostatecznej bezsensowności naszego życia. Człowiek bez doświadczenia miłości Boga czuje się niczyim, choćby otoczony był gromadą ludzi. Tego rodzaju lęk można oczywiście maskować na bardzo wiele sposobów, lecz nie można go uleczyć gdzie indziej, jak tylko w Bogu. Jedyne potwierdzenie sensu i wartości mojego istnienia kryje się w moim Stworzycielu. Poprzez obcowanie z Nim na modlitwie dokonuje się proces uzdrowienia z podejrzliwości wobec Boga. Coraz bardziej zakorzenia się we mnie przekonanie o nieskończonej wartości mojej istoty; czuję bowiem, że spogląda na mnie Odwieczna Miłość, której niewypowiedzianie na mnie zależy. Tego typu wewnętrzne doznanie nie tylko kompletnie przeobraża nasze spojrzenie na własne życie, lecz pozwala spojrzeć inaczej na drugich.

     Zaczynamy patrzeć na innych tak samo, jak Bóg na nich patrzy, czyli z coraz większym miłosierdziem. Tak więc dzieło miłosierdzia posiada swój początek w osobistym spotkaniu z Bogiem, z doświadczeniem Jego miłosierdzia dla mnie, grzesznika. "Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego Serca mojego, a ja ich napełnię pokojem" (1074). Modlitwa przed obrazem Jezusa Miłosiernego owocuje w nas coraz głębszym przylgnięciem do miłosiernego Serca Boga.

     Kolejnym etapem po przyjęciu tego obrazu do naszych domów jest wytrwałość w modlitwie: codzienna koronka do Miłosierdzia Bożego (według możliwości o godz. 1500) oraz przynajmniej część różańca. Modlitwa sama w sobie jest dziełem miłosierdzia oraz źródłem natchnień do świadczenia miłosierdzia słowem i czynem. Także ufność, która niezbędna jest do otrzymywaniu coraz większych darów, rodzi się w nas i wzrasta powoli, w miarę regularnej modlitwy.

     Świadectwa składane na temat doznania różnorodnych łask budują wiarę nas wszystkich i zachęcają do tym większej ufności wobec Jezusa! Jest to forma niezwykle cennego apostolstwa. Głosimy w ten sposób, że Chrystus żyje i działa pośród nas! "Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością - mówi Jezus - napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze". Czy każde świadectwo nie jest dowodem promieniowania ufności na inne dusze?


ks. A. Trojanowski TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 9-10/2000



   


Rekolekcje o Bożym Miłosierdziu Rekolekcje o Bożym Miłosierdziu
Ks. Michał Sopoćko
Rekolekcje, po raz pierwszy wydane drukiem, przygotowane na podstawie zapisków Księdza Sopoćko, spowiednika św. siostry Faustyny Kowalskiej i autora Litanii do Miłosierdzia Bożego.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 +++: 23.04.2014, 21:51
 Pokrzepiające słowa (xxx) Miejmy UFNOSC ZAWSZE I WSZEDZIE -TERAZ I NA WIEKI- W BOZE MILOSIERDZIE! JEZU UFAMY TOBIE...
 Andre: 16.11.2010, 21:30
  Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 xxx: 14.01.2009, 10:39
 bł. Michał Sopoćko (+1975): "Ufność daje męstwo i siłę do wytrwania w najtrudniejszych okolicznościach życia. Dlatego św. Jan Chryzostom nazywa ufność hełmem, który zasłania duszę przed pociskami nieprzyjaciół. Dowodem tego jest Dawid, który bez broni wystąpił przeciwko uzbrojonemu Goliatowi i w imię Boga Najwyższego zwyciężył. Ufność w Miłosierdzie Boże chroni nas przed atakami piekła. Wszystkie pokusy najłatwiej zwyciężamy przez krótki akt strzelisty, skierowany do Najmiłosierniejszego Chrystusa: "Jezu, ufam Tobie!"(...). Ufność usuwa smutek i przygnębienie, a wlewa do duszy nadprzyrodzoną pociechę i radość. (...) Radość jest jedną z największych potrzeb życia. Czym światło dla rośliny, powietrze dla zwierząt, a woda dla ryby, tym jest radość dla człowieka. (...) Otóż ufność w Miłosierdzie Boże jest źródłem takiej radości, albowiem podnosi duszę znękaną, a krzyż życia czyni lżejszym i milszym. Dlatego św. Paweł raduje się wśród trudów apostolskich: "Raduję się w cierpieniach za was"(Kol 1,24). "
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]
O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej