Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa i działanie

     Modlitwa i działanie na rzecz innych to dwa nierozłączne nurty chrześcijańskiego życia. Mamy do zrobienia w życiu tylko dwie rzeczy: modlić się i postępować sprawiedliwie. Modlimy się, by wiedzieć, że jesteśmy kochani przez Boga i by odpowiedzieć miłością na Jego miłość. Czynienie sprawiedliwych uczynków to sposób dzielenia się miłością w posłudze wobec braci i sióstr. Sprawiedliwość obejmuje wszystkie nasze relacje, są one sprawiedliwe, jeśli każdy otrzymuje w nich to, co jest mu należne.

     Oba elementy należą do istoty chrześcijaństwa. Jesteśmy powołani, by być mistykami i prorokami. Mistycy znają Boga dzięki miłości. Prorocy głoszą w Jego imię i realizują Jego wolę. Powołaniem chrześcijanina jest modlitwa i proroctwo, kontemplacja i akcja, miłość do Boga i miłość do ludzi. Jan Paweł II ujął pięknie to podwójne powołanie w następujących słowach:

     Potrzebni są dziś głosiciele dobrze znający rzeczywistość ludzką, do głębi znający serce współczesnego człowieka, którzy uczestnicząc w jego radościach i nadziejach, niepokojach i smutkach, będą zakochanymi w Bogu ludźmi kontemplacji.

     Aktywiści, którzy się nie modlą, są naprawiaczami świata realizującymi własne pomysły, często dla własnej korzyści. Generują niebezpieczeństwo, które zdiagnozował H.D.Thoreau, kiedy dał tę mądra radę: "Jak zobaczysz kogoś przychodzącego, by cię uszczęśliwić, ratuj swoje życie i uciekaj". Zakorzenienie w Bogu pozwala na uniknięcie tej pułapki, bo wspomaga ono obiektywność i bezinteresowność. Prawdziwa miłość przenosi punkt ciężkości z siebie na innych, a de facto na Boga, i modlitwa w pewien sposób jest istotą takiego podejścia. Ludzie muszą wyzwolić się ze swych egoistycznych światów. Modlitwa im w tym pomaga. Pozwala im na kontakt z prawdami, które są większe od nich samych, z samą Prawdą i w ten sposób pomaga im usuwać się z pierwszego planu, być mniej agresywnymi i bardziej współczującymi. Modlitwa pomaga im czynić raczej Boże niż swoje własne dzieła.

     Z drugiej strony są ludzie, którzy "zatrzaskują się" we własnej modlitwie i zamykają swoje oczy na Łazarza żebrzącego u bramy. Dla takich ludzi praktykowanie religii jest formą odpoczynku, ulżeniem w dźwiganiu ciężarów życia. Ich duchowość jest wykoślawiona, zbyt skupiona na dbaniu o własne "ja", zbyt marzycielska, zbyt odległa od ludzkiego cierpienia. Duchowość pozwala znaleźć sens i zaakceptować nawet cierpienie - de facto obejmuje nieuchronny ból życia. Dojrzała duchowość może nawet "pójść na konfrontację" lub przynajmniej podjąć ją, jeśli już do niej dojdzie - biorąc za wzór miłosiernego Samarytanina, który nie przeszedł na drugą stronę drogi (por. Łk 10,29-37). Prawdziwi chrześcijanie szukają cierpiących ludzi i niesprawiedliwości wynikającej z systemów społeczno-politycznych, by spieszyć z pomocą. Prorocy obu przymierzy z żarliwością działali na rzecz sprawiedliwości. Ta sama troska jest w sercu współczesnej duchowości. Ewangelia streszcza się do wiary i sprawiedliwości. Jest ona wezwaniem do przemiany - nie tylko siebie samego, ale i całego świata.

     Musimy stać się aktywistami, którzy się modlą, i modlącymi się, którzy czynią sprawiedliwość. Ten rozdział dotyczy pierwszej części tego równania. Piszę to jako karmelita, a nauczanie naszego zakonu zaczyna się od modlitwy i zmierza do działania. I chociaż Karmel kładzie nacisk na życie wewnętrzne, to w pełni poświęca się pracy na rzecz pokoju i sprawiedliwości. "Uczynki sprawiedliwości - napisał przełożony generalny Karmelitów w swoim liście do zakonu - muszą stanowić integralną część naszego nauczania Ewangelii i przenikać wszystko, co czynimy". Modlitwa i służba sprawiedliwości idą zawsze w parze, nigdy osobno.

     Tak więc nasza podstawowa teza brzmi, że ogólnie posługa, a szczególnie zaangażowanie społeczne potrzebują modlitwy jako swojej podstawy i wsparcia. Chrześcijanie, którzy chcą zmieniać świat zgodnie z zasadami Królestwa Bożego, muszą być prowadzeni przez ewangelię, obecną nie tylko w ich głowie, ale i w sercu. Intelektualne nawrócenie dokonuje się dzięki studiom, podczas gdy moralna i religijna przemiana jest wynikiem modlitwy. Tą, która najgłębiej przemienia serca, jest modlitwa kontemplacyjna, na przykład Medytacja Chrześcijańska, o której jest mowa w tej książce.

     Współpracownicy Boga, słudzy Chrystusa, promotorzy społecznej misji Kościoła muszą czerpać swe działanie z umysłu Chrystusa. To oznacza zgłębianie ewangelii i praktykowanie lectio divina. Zaangażowani i poddani prawdzie są ci, którzy czerpią siłę z zamieszkującego w ich wnętrzu Ducha Świętego. Modlitwa kontemplatywna wyostrza ten związek z Bogiem. Pełniącym posługę w Kościele nie może już wystarczać oświeceniowa mentalność, która postrzega społeczną równość, wolność i ludzki postęp jako cele nadrzędne, pozbawione wyraźnego odniesienia wyżej, do Boga. Ziemskie dobra są rzeczywistymi wartościami, ale muszą być umieszczone w szerszej perspektywie odkupienia całej osoby ludzkiej. W przeciwnym razie zaangażowanie w postęp ludzkości staje się idolem, a jego głosiciele łatwo przemieniają się w okrutnych rewolucjonistów. Życie pełne modlitwy jest niezbędne dla życia ewangelią i apostolskiej działalności.

Ernest E. Larkin O. Carm.,
Medytacja Chrześcijańska, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC


   

Szaleństwo modlitwy Szaleństwo modlitwy
Matt Woodley
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się... czy Twój sposób modlenia się rzeczywiście przybliża Cię do Boga? Czy chciałbyś... ożywić swoją modlitwę i pogłębić wiarę?

Jeśli tak, musisz wiedzieć, że nie dostaniesz na to rozwiązania... gotowego rozwiązania, ale niezwykle ważną podpowiedź...... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Pełna wersja | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej