|
|
Droga Krzyżowa ku pojednaniu
Spis stacji Drogi Krzyżowej
STACJA I PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY
Po co Jezus został skazany na śmierć? Co chciał przez swoje śmierć osiągnięć? Co było kresem woli Boga, którą On chciał wypełnić do końca? Wyraża to jedno słowo: pojednanie. Chciał pojednać, to znaczy uczynić jedno. Pojednać w sobie ludzi z Bogiem i ludzi między sobą. "Ojcze, aby byli jedno, tak jak Ty we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni byli jedno, aby świat poznał, kim Ty jesteś" (J 17,21.23).
STACJA II PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA
Podjęcie krzyża zbitego z dwóch kawałków drewna to tylko symbol. Symbol posłuszeństwa i zgody na to, co wyznacza sens dalszych wydarzeń. "Oto idę, aby pełnić wolę Twoje" (Hbr 10,7), ponieważ wiem, jaki to wszystko ma sens. Czy ja wiem, jaki jest sens podejmowania trudów każdego dnia, dobrowolnych umartwień i ofiar, przyjmowania cierpień? Służba w dziele pojednania.
STACJA III PIERWSZY UPADEK CHRYSTUSA
Decyzja to jeszcze nie wszystko. Każda decyzja musi być wypróbowana, każdy człowiek musi przejść przez kuszenie, musi zaświadczyć, że wybrał świadomie i dobrowolnie, że wie, co wybrał i wie, jaką cenę ma za to zapłacić. Nawet wtedy, kiedy upada, musi wiedzieć, że trzeba iść dalej. Ile razy przez łzy żalu zobaczyliśmy o wiele więcej, aniżeli widzieliśmy przedtem - tak jak Piotr na dziedzińcu Kajfasza?
STACJA IV PAN JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ
Popatrzmy na spotkania Jezusa z Matkę, które odnotowuję kronikarze. Spotkania w Nazarecie, spotkania podczas nauczania, spotkania podczas Drogi Krzyżowej i spotkanie pod krzyżem. Była wierna Jego drodze, była na wszystkich etapach Jego drogi. Też dojrzewała w rozumieniu Jego misji. Razem z Nim składała swoje ofiarę, razem z Nim przeżywała Drogę Krzyżowe oczyszczeń, zanim stała się Matkę Kościoła - nas wszystkich. Wiele tysięcy anonimowych ludzi modli się, cierpi i ofiaruje swoje życie za jedność świata. Kościoła, narodu, rodzin. Tak jak Matka Jezusowa, Matka Kościoła, przez swój ból rodzi w duszach ludzkich światło, w którym widzę Syna jako Boga.
STACJA V SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI
Powiada Ewangelia, że go "przymusili" (Mt 27,32). Ile razy zaczynamy z tego punktu? Kiedy nic nie rozumiemy. Kiedy wszystko wydaje się nam wiążące z zewnątrz, niemal miażdżące nasze wolność - właśnie krzyżem. A dopiero kiedy poniesiemy ten krzyż, widzimy sens wszystkiego. Zaczynamy rozumieć chrześcijaństwo od wewnątrz, widzimy horyzonty, jakie otwiera. Widzimy przede wszystkim w świetle Chrystusa, że chrześcijaństwo daje nam największe wartość: wewnętrzne wolność, i wiąże ze sobą ludzi wolnych. Obyśmy umieli być cierpliwi i pomagali Jezusowi, aby w nas powoli tę drogę kształtował. Żebyśmy szli razem z Nim od przymusu do pełnej wolności.
STACJA VI SW. WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI
"Coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40). Ewangelia nie zna Weroniki, ale zna naukę Jezusa o tym, by w każdej ludzkiej twarzy widzieć Jego twarz (Mt 25,40). O wiele łatwiej wtedy o jedność! Ale czasem trzeba wielkiej cierpliwości, szerokiego, samarytańskiego serca i życzliwości, żeby dotrzeć do twarzy ludzkiej i tam zobaczyć Jezusa. Szukajmy Go nie tylko w niebie, nie tylko w tabernakulum - ale w ludzkich twarzach. Podchodźmy do ludzi z życzliwością, tak jak Weronika do Jezusa.
STACJA VII PAN JEZUS PO RAZ DRUGI UPADA POD KRZYŻEM
Jak bardzo trzeba pochylić głowę do ziemi, jak bardzo się trzeba uniżyć, żeby w twarzy drugiego człowieka widzieć twarz umęczonego Jezusa?
STACJA VIII PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY
Czego przyszły szukać niewiasty, które wmieszały się w tłum stojący przy przejściu Chrystusa na Golgotę? Czy chciały okazać współczucie? Czy przyszły tylko z prostej ciekawości? Co rozumiały z tego wielkiego planu, który był ukryty w myślach i sercu Pana niosącego krzyż? Powiedział im krótko: "Nie nade Mną płaczcie" (Łk 23,28). Jak mówił tyle razy ludziom, którzy za Nim szli: wczuwajcie się w sprawy, dla których Ja dźwigam krzyż. Tak jak Paweł powie potem z więzienia: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem" (2 Tm 4,7), "dla Ewangelii kajdany noszę na rękach" (Firn 13). Dla Ewangelii, to znaczy dla tej wielkiej sprawy jednania świata, który wciąż powtarza słowa Kaina: "Czyż ja jestem stróżem brata mego?" (Rdz 4,9).
STACJA IX PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ TRZECI
Ciężki był krzyż Jezusa. Nie ten z dwóch belek, ale krzyż widzenia spraw, które niewielu widziało, l krzyż ogołocenia, nie fizycznego, ale samotności, kiedy otoczenie nie bardzo wiedziało, po co to wszystko. Kiedy nawet najbliższych uczniów nie było w pobliżu.
STACJA X JEZUS Z SZAT OBNAŻONY
Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za Twoją wierność, za Twoją miłość żarliwą, którymi zaświadczyłeś, po co wzywasz za sobą uczniów na tę samą drogę. Prosimy, aby z naszych modlitw, z naszych ofiar, z naszych cierpień, z naszych ciemnych nocy, z naszych lęków i agonii powstawali ludzie, którzy podejmą Twoje dzieło jednania ludzkości i będą naśladować Ciebie do końca.
STACJA XI PAN JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA
Nieporadnie modlimy się, nie potrafimy pokazać, odbić w naszym życiu - życia Jezusa. Wydaje się nam, że potrafimy tylko iść drogami klęski. Zresztą każdy z nas kiedyś dojdzie do ostatecznej klęski, kiedy będzie czekał na przejście do krainy światła. Ale jeśli w tym momencie potrafi mieć uczucia i miłość, jaką miał Jezus przybity do krzyża, to właśnie wtedy dokona największego dzieła. Bo Jezus nie potrzebuje naszej mądrości i naszej wiedzy, naszych ludzkich doświadczeń i dokonań, naszych metod i środków, bo może bez nas czynić, co chce, jest wszechmocny. Ale Jezus chce, abyśmy umieli Go naśladować w Jego klęsce, w Jego ogołoceniu. Jego, który będąc Bogiem, "przyjął postać sługi i stał się posłusznym aż do śmierci krzyżowej" (Flp 2,7-8). Naucz nas. Panie, pokory krzyża. Tej pokory, która jest największą siłą i mocą, bo na krzyżu dokonuje się zbawienie świata. Gdyby było coś innego, co by mogło świat pojednać, to by nam Pan Jezus powiedział. Ale nic innego nie powiedział i nic innego nie zostawił, tylko własny przykład.
STACJA XII PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
Umarł, aby miłość, którą przyniósł na świat, zjednoczyła wszystkich ludzi w jedno Ciało. Umarł i zostawił znak śmierci w pokornym kształcie Chleba eucharystycznego. Ludzie przyjmują Komunię Świętą, "jeden Chleb jedzą i piją z jednego Kielicha" (1 Kor 10,16-17; 11,23-26) po to, aby się stać chlebem - przez dobroć serca, przez życzliwość, przez serdeczność i chęć służenia drugim, przez przebaczenie. Pożywać Chleb eucharystyczny - to wydać w sobie walkę grzechowi i wprowadzić w miejsce grzechu miłość. To żyć pokornie, cierpliwie, nie szukać swego, wszystko przetrzymać (1 Kor 13,4-5.7). Po prostu: mieć w sobie miłość Chrystusa, która jest w Eucharystii, sakramencie i pamiątce męki Pańskiej.
STACJA XIII PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA
Ten krzyż jest krzyżem Chrystusa i krzyżem naszym. Nie myślmy, że może być inaczej, ale patrzmy od razu na cały kontekst trzynastej stacji. Zdjęto Go i oddano Matce, w Jej ręce. Tak samo nasza ofiara jest środkiem do celu. Łączy się z pierwszą stacją, gdzie wyrok kieruje kroki Jezusa ku Golgocie. "Za Chrystusem krzyż niosącym, z krzyżem swoim" - mówi Norwid. By potem złożyć ofiarę w ręce Matki. Wielu ludzi ma w swoim pokoju krzyż bez figury Chrystusa, wielu nosi taki krzyż na piersiach, by przypominać sobie, że "nie może być uczeń nad Mistrza" (Mt 10,24).
STACJA XIV PAN JEZUS ZŁOŻONY W GROBIE
Grób Chrystusa. Miejsce całkowitej klęski - ziarno wdeptane w ziemię, l całkowitego zwycięstwa - bo rozwalił kamień grobu i powstał z martwych. W ciszy i w ukryciu dokonuje się największy cud w dziejach świata, przejście ze śmierci do życia. Idąc za Chrystusem, idziemy ku Życiu. W każdej Mszy świętej, w każdej z Nim Komunii przechodzimy ze śmierci do Życia. Coraz bardziej, coraz pełniej żyjemy dla Boga wtedy, gdy umieramy dla grzechu. Tajemnica grobu nam to przypomina: umieranie i zmartwychwstawanie to jeden akt, to jedno. Jak awers i rewers tej samej Rzeczywistości. "Umarliśmy i nasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu" (Koi 3,3).
ks. Roman Kempny
[ Powrót ]
|
|