Kto zarobi na weselu?Miłości nie da się przeliczyć na pieniądze. Ale decyzja o wytrwaniu w niej do końca życia pociąga za sobą całkiem solidne wydatki.Organizacja ślubu i wesela stała się od kilku lat wielkim biznesem. Muszą na niej przecież zarobić właściciele sal i restauracji, salonów sukien ślubnych, złotnicy, muzykanci, kwiaciarze i fotografowie. Zasada jest taka: wszystko musi wyglądać tego dnia idealnie. To odpowiedzialne zadanie. Za usługi najwyższej jakości należy więc żądać wysokiej ceny. Dlatego wszystko, co ma w swojej nazwie przymiotnik "ślubny", winduje ją do absurdalnych czasem rozmiarów. MNOŻENIE WYDATKÓWW ciągu jednego pokolenia pojawiły się spore dysproporcje w organizacji wesel. Jedni zupełnie z nich rezygnują - podając za przyczynę m.in. kwestie finansowe. Inni - według zasady "zastaw się, a postaw się" - organizują huczne przyjęcia. Statystycznie przeciętna para wydaje na ślub i wesele około 35-40 tys. zł. To dwa razy tyle, ile wynosił ślubno-weselny budżet naszych rodaków jeszcze w 2002 r. Ale jak tu oszczędzać na szczęściu własnych dzieci? - mawiała moja babcia.Na przykład welon. Koszt dwumetrowego najprostszego welonu z tiulu w salonie sukien ślubnych sięga nawet 800 zł. Wątpliwe, aby tyle kosztował plastikowy grzebyk do wpięcia we włosy, ponieważ cena metra bieżącego tiulu wynosi około 10 zł. Podobnie wygląda sprawa fryzjera. Koszt upięcia włosów to mniej więcej 80 zł. Jednak linijkę niżej w cenniku mamy "fryzurę ślubną", której cena może sięgać nawet powyżej 200 zł. "Przejechać się" można na wielu podobnych weselnych atrakcjach, bo wysoki koszt nie zawsze równa się jakości. Sam cennik jest zaś wysoce umowny. Największy zwykle wydatek - sala weselna - może być nawet dwa razy większy w Warszawie niż 50 km dalej, choć standard podobny. To, jak bardzo ceny mogą być względne, świadczą ich rozbieżności za usługi chociażby fotografa. Jeden fotograf w cenie 1500 zł może zaproponować reportaż z całego dnia ślubu, sesję w plenerze i ręcznie wyklejany album, drugi za tę samą kwotę zaproponuje jedynie reportaż. Szukając zaś fachowca w internecie można znaleźć takich, którzy amatorsko wykonują zdjęcia za przysłowiową złotówkę i takich, którzy swoje umiejętności oceniają nawet na 6 tys. zł ("pakiet platynowy", cokolwiek to znaczy). Warto więc stworzyć na początku wstępną kalkulację kosztów i ustalić budżet weselny. - U nas było tak, że zanim doszło do tradycyjnych zmówin, czyli spotkań rodziców przyszłej pary młodej, zorientowaliśmy się w cenach sal weselnych i liczbie gości. Przedstawiliśmy to naszym rodzicom i oceniliśmy, co jest dla nas ważne, na co możemy wydać trochę więcej pieniędzy, a na czym zaoszczędzić - mówi Karina Zdańko. Jak jednak podzielić koszty? Wersja pierwsza: każdy płaci za swoich gości. Wersja druga: dzielimy koszty po połowie, bo przecież prezenty dostajemy razem. Dawniej tradycja nakazywała, żeby rodzice panny młodej ponosili główne koszty: uroczystości weselnej, sukni, fotografów i kilka mniejszych opłat. Rodzice pana młodego kupowali jedynie napoje (w tym alkohol), obrączki, garnitur i kwiaty oraz płacili za orkiestrę. Wtedy zabawę organizowano jednak w remizach lub na klepiskach w stodole, nie zaś na dziedzińcach zamków czy w pięciogwiazdkowych hotelach. UCHWAŁA BUDŻETUNa budżet weselny składa się pięć głównych kategorii kosztów: menu, stroje ślubne, atrakcje, koszty obsługi ślubu i wesela, dodatki oraz podróż poślubna dla chętnych.Menu to koszty wynajęcia sali i obsługi wesela, przekąski, napoje, owoce, ciasta i tort weselny. Niektóre znane lokalnie sale mają dla młodych jedną wersję umowy zwaną "fuli opcja", gdzie młodzi mogą tylko ewentualnie zakupić alkohol. - W naszym lokalu młodzi nie martwią się o nic. Zapewniamy kompleksową organizację wesela, siedem ciepłych dań, przystawki, owoce, ciasta, napoje i tort - wylicza Zbigniew Wyszyński, właściciel lokalu "17" pod Warszawą. - Kiedyś była także opcja wynajęcia sali i ciepłych posiłków, ale wprowadzało to wiele zamieszania. Przypuśćmy, że ktoś by się zatruł - od razu przyklejono by nam łatkę. Koszt za jednego gościa wynosi więc odpowiednio do standardu: około 195 zł plus zwykle 10 zł za obsługę kelnerską. - My nie dysponowaliśmy takimi pieniędzmi. Postanowiliśmy więc wynająć remizę w mojej wiosce i wszystko przygotować samemu - mówi Iwona Czyżewska. - To było jak w filmie: ciocia pieklą ciasta, chrzestny zrobił wyroby mięsne, koleżanki pomogły smażyć kotlety, rodzeństwo udekorowało salę, sąsiad pomógł załatwić chłodnie. Nocami nie spałam, tylko analizowałam, czy o niczym nie zapomnieliśmy. Ale wszystko wyszło genialnie. Każdy czul się za coś odpowiedzialny i chciał, żeby nasze wesele wyszło jak najpiękniej. Gdyby nie wesele, w życiu nie dowiedziałabym się, ilu życzliwych ludzi mnie otacza i jak bardzo zależy im na moim szczęściu. Wszędzie trzeba jednak pamiętać o znacznie wcześniejszej rezerwacji. W wielkich salach weselnych najbardziej oblegane miesiące - z obowiązkowym "r" w nazwie - mają zaklepane terminy nawet na dwa lata do przodu. Kolejnym dużym wydatkiem są stroje. Młodzi muszą wtedy wyglądać zjawiskowo, a to kosztuje. Ceny sukien ślubnych zaczynają się od 800 zł, a garniturów od 500 zł. Koszt ubiorów zależy od tego, czy kupimy je w salonie, wypożyczymy, czy uszyjemy na miarę. Pamiętać też należy o dodatkach takich jak rękawiczki, bielizna, krawat, koszula, które zsumowane mogą się okazać całkiem dużym wydatkiem. Kolejna kategoria to atrakcje. W tym punkcie można rozpocząć "cięcia budżetowe": wynajęcie samochodu ślubnego, pokaz sztucznych ogni, wynajem czekoladowej fontanny, bańki mydlane, wypuszczenie balonów itd. Koszt takich atrakcji to nawet kilka tysięcy złotych. - A tu wiele zależy od naszej inwencji twórczej - mówi Marek. - My sami zrobiliśmy zaproszenia ślubne, udekorowaliśmy kościół i wymyśliliśmy podziękowania dla gości w formie małych prezencików. Wszyscy odebrali to bardzo miło, bo czuli sig wyróżnieni i potraktowani indywidualnie, a nie jako tłum gości. ŚLUB ZORGANIZUJĘNie każdy rodzi się organizatorem. Stąd coraz więcej firm świadczących usługi w zakresie kompleksowej organizacji wesel, gwarantujących oszczędność czasu, nerwów i możliwość skorzystania z rabatów u podwykonawców. Profesjonalny konsultant przygotuje szacunkowy budżet uroczystości wraz z harmonogramem prac. - W zeszłym roku miałam siedem pełnych organizacji wesel - mówi jedna z konsultantek - ale rynek coraz bardziej się rozwija.- Razem z narzeczonym pokusiliśmy się o wynajęcie takiej firmy. Oboje jesteśmy mocno zapracowani i po przeliczeniu wszystkich kosztów doszliśmy do wniosku, że jest to opłacalne, bo w przeciwnym razie musielibyśmy oboje wziąć kilka dni wolnego, a stwierdziliśmy, że bardziej się nam one przydadzą po ślubie - mówi Ania Kowalczyk. - Wyglądało to tak, że pani, która prowadzi firmę, na bieżąco konsultowała się ze mną we wszystkich kwestiach i razem ustalałyśmy każdy kolejny wydatek. Dodatkowo służyła nam także doświadczeniem i doradziła wiele szczegółów. Koszt wynajęcia firmy to nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale przy organizacji tzw. "wesela z pompą" wskazówki mogą się przydać, chociażby przy podpisywaniu umów, gdzie czasem znajdą się niespodzianki pisane małym druczkiem lub pominięte zostaną ważne kwestie. - Wesele mojej córki wypadło w falę sierpniowych upałów - mówi Krystyna Łysiak. - Goście bawili się do samego rana, a po krótkiej przerwie ustalone były niedzielne poprawiny. Niestety, nie mieliśmy czym gości poczęstować, ponieważ większość jedzenia nie nadawała się już do podania. Nikt nie pomyślał, aby wędliny, ciasta, sałatki i przystawki wstawić do chłodni. Wszystko trzeba było więc wyrzucić. - Byłem kiedyś na weselu, gdzie młodzi podzielili gości na "tych od panny młodej" i "tych od pana młodego". Kelnerzy byli nierozerwalnie przydzieleni do jednej z grup. Kiedy więc poprosiłem jednego o szklankę wody, odpowiedział, że on jest od pana młodego i niestety nie może mi jej podać - wspomina jeden z weselników. Tak czy owak, po zorganizowaniu własnego wesela każdy staje się ekspertem w dziedzinie florystyki, obyczajów ludowych, prawa i marketingu - i w końcu sam mógłby zająć się takim doradztwem. Przez następne lata po ślubie to nie koszty będą jednak najważniejsze, ale dożywotnie szczęście młodej pary. Niech żyje! Koszty organizacji ślubu i wesela
Marta Troszczyńska
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |