Norwid o brzozach i cedrachW związku z niedawno minioną rocznicą urodzin Cypriana Norwida po raz kolejny wraz z Państwem przyglądam się wybranemu słownictwu nazywającemu drzewa występującemu w testach poety.Prżed tygodniem zwracałem uwagę m.in. na to, że Norwid stosunkowo często używał nazw Ićtur i wawrzyn - już od starożytności mających silnie utrwalone pozytywne konotacje związane ze zwycięstwem, sławą, chwałą, czcią - w kontekstach ironicznych, negatywnie wartościujących. Nie jest to przypadek odosobniony, jednak częściej obraz jakiegoś drzewa w pismach poety jest zbieżny z takim obrazem obecnym w kulturze i języku ogólnym. Tytułem przykładu można przywołać brzozę. W wierzeniach i tradycjach słowiańskich wiązała się ona z dziewczęcością, niewinnością i czystością, ale też wiosną, świeżością. Brzozowe nimfy przedstawiane były jako smukłe młode kobiety z falującymi włosami, a dziewczęta wręczały chłopcom brzozowe witki, żeby zachęcić ich do zalotów i zaznaczyć swoją przychylność. We wszystkich Norwidowskich kontekstach zawierających rzeczownik brzoza jest on wartościowany pozytywnie, bardzo często związany jest z Polską, a zwłaszcza z krajobrazem wiejskim. Charakterystyczny jest fragment wczesnego wiersza "Do wieśniaczki", w którym brzoza staje się symbolem prostoty, naturalnego piękna, czystości: Miłość twa, jak jagoda, sama w usta płynie, / A uścisk szorstkiej dłoni, łubo nie światowy, / Jednakże taki pewny, że by nie dziewczynie, / Lecz wojakowi przystał. Ty - nie łamiesz głowy / Nad strojem, jako brzoza, co się nie kłopocze, / Czy ją śnieg bryłantuje, czy ją wicher krzywi, / Bo gdy da Pan Bóg dożyć, bocian zaklekocze, / Wszystko się razem znajdzie, wszystko się ożywi. Innym przykładem może być cedr. W kulturze europejskiej wiąże się on z tym, co potężne, silne, olbrzymie, wytrzymałe, niezniszczalne, pełne majestatu i dostojeństwa. To drzewo godne królów, zresztą nazywane czasem królem dfżew. Że względu na konteksty biblijne (np. świątynia Salomona, pałac Dawida) przywołuje skojarzenia sakralne. W tekstach Norwida rzeczownik cedr bardzo często Występuje W użyciach metaforycznych i symbolicznych, drzewo staje się znakiem potęgi, wielkości, okazałości, siły, ale też dumy i wyniosłości. Interesujący jest powtarzający się obraz cedru jako drzewa samotnego lub wyraźnie górującego nad innymi, a prźy tym wyrastającego w trudnym, nieprzyjaznym terenie, rip.: Cedr nie ogrody, leczpustynie rodzą. Drzewo to staje się tu symbolem wielkości oraz indywidualności pojawiającej się i rozwijającej mimo wszystko, a prży tym wymagającej podjęcia wysiłku i pracy. Norwidowskie użycia cedru oraz jego derywatów miewają też konotacje sakralne. Dobrze to widać chociażby w pięknym obrazie budowania katedry, wymagającego od konstruktorów pokory i trudu: Jak przeto czyni owy budownik katediy, / Ze nie pierwej związuje na poddaszu cedry, / Ni obleka ich blachy tarczą, lecz odwrotnie / Działa, w głębię się mając z taczkami samotnie, /1 aby wzniosłe stawił, grzebie pierwej w ziemi. Na lamach "Idziemy" warto przywołać jeszcze jeden ciekawy kontekst: Ja nikomu się nie kłaniam i dlatego mogę się pokłonić prostemu krzyżowi, złożonemu z suchych gałęzi, a pominąć z nakrytą głową rdzenne dęby i cedry wielkie w dziewiczych lasach Ameryki. Dąb i cedr symbolizują tu wielkość, siłę, a nawet potęgę, trwałość czy tradycję. Wszystkie te niewątpliwe wartości, bliskie także poecie (co poświadcza wiele innych jego tekstów) są mniej ważne niż wartości sakralne, symbolizowane przez prosty krzyż, złożony z suchych gałęzi. Paradoksalnie, mimo że mowa o gałęziach suchych, to właśnie skromny krzyż symbolizuje prawdziwe życie, a nie oba wspaniałe drzewa... dr hab. Tomasz Korpysz
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |