Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wymodlić, a nie kupić

     To na pewno bardzo trudne doświadczenie dla małżonków. Wielu klęka na kolana i prosi o dziecko, a Pan Bóg często ich wysłuchuje.

     Dane statystyczne pokazują, że w Polsce coraz więcej małżeństw nie może mieć dzieci. Mówi się nawet, że co szóste małżeństwo jest bezpłodne. To na pewno bardzo trudne doświadczenie dla małżonków. Wielu klęka na kolana i prosi o dziecko, a Pan Bóg często ich wysłuchuje. Ci, którzy nie otrzymują tego daru, próbują odnaleźć sens życia, angażując się w działalność na rzecz innych. Często adoptują dzieci. Nie do pomyślenia byłoby dla nich "kupienie" dziecka poprzez zakazaną przez Kościół technikę in vitro czy inseminację.

     - Już osiem lat byliśmy małżonkami i nie mieliśmy dziecka, choć bardzo go pragnęliśmy. Z badań lekarskich wynikało, że wszystko jest w porządku, ale maleństwa nie było. Daliśmy więc sobie spokój. Rozmawialiśmy ze sobą, że tyle małżeństw też nie ma dzieci. Właściwie pogodziliśmy się z tą myślą. Wiedzieliśmy z mężem, że nie zrobimy nic, co byłoby niezgodne z naszymi sumieniami, z nauką Kościoła. Mój mąż mówił: kupiliśmy mieszkanie, samochód, meble. Dziecka jednak nie kupimy. Albo Bóg nam je da, albo będziemy razem we dwoje - opowiada pani Elżbieta z Krakowa.

Dziecko przez adopcję

     Pani Agata wcześnie dowiedziała się o niepłodności swojego męża. Bardzo jednak pragnęli dziecka. Po kilku latach złożyli stosowne dokumenty i adoptowali 3-tygodniowego Mikołaja. Teraz myślą o kolejnym dziecku. Są szczęśliwymi rodzicami, choć - jak mówi pani Agata - trochę jej szkoda, że pod swoim sercem nie czuła bicia serca własnego dziecka. Małżonkowie nie wyobrażają sobie jednak, żeby mogli starać się o potomstwo w inny sposób niż naturalny, zgodny z ich sumieniem. - Jestem lekarzem i wiem, w jaki sposób odbywa się sztuczne zapłodnienie. Nikt mi nie powie, że tam nie giną istoty ludzkie, bo ja to znam, widziałam. Chcę być odpowiedzialną mamą, która dba o życie, a nie kosztem jednego życia zabija inne - podkreśla pani Agata.

     Pani Zofia z Krosna obecnie jest mamą trójki dzieci. Nie wszystkie jednak nosiła w swoim łonie, które przez długi czas było zamknięte.

     Przez ponad 10 lat małżeństwo Zofii i Henryka było bezdzietne. W tej sytuacji małżonkowie postanowili zaadoptować dziecko. - Mieliśmy pracę, dom, pieniądze. Nie mieliśmy dziecka, z którym moglibyśmy spędzać swój czas, ofiarować mu swoją miłość. Kiedyś żona zaproponowała, żebyśmy zaadoptowali dziecko. Po zastanowieniu zgodziłem się. Złożyliśmy papiery i po jakimś czasie przywieźliśmy do domu rodzeństwo: czteroletnią dziewczynkę i dwuletniego chłopca - opowiada pan Henryk. Jego żona dodaje: - Rok później zostałam mamą trzeciego dziecka - tym razem zupełnie naszego, dwoje adoptowanych maluchów przyniosło nam błogosławieństwo Boże.

     I tak w domu pani Zofii i Henryka wychowuje się trójka dzieci. Rodzice podkreślają, że nie robią różnicy między nimi. - Cała trójka to nasze dzieci i bardzo je kochamy - mówią zgodnie.

     Niedawno, bo pół roku temu, dwumiesięcznego Krzysia adoptowali małżonkowie Joanna i Piotr z Podbeskidzia. - Jesteśmy podwójnie szczęśliwi. Mamy teraz dla kogo żyć, a Krzyś stał się naszym oczkiem w głowie. Nasi znajomi, którzy początkowo nam się bardzo dziwili, a nawet odwodzili od naszego pomysłu, dwa tygodnie temu przywieźli do swojego domu maleńką Anię. Obydwoje są bardzo szczęśliwi i mam nadzieję, że dziewczynka także - mówi pani Joanna.

Tylko we dwoje

     - Jestem mężatką już 12 lat. Niestety, do tej pory nie doczekaliśmy się potomstwa, choć bardzo go pragniemy - rozpoczyna swoją opowieść pani Maria z Krakowa. - Ponieważ jakoś nie umiemy zdecydować się na adopcję, postanowiliśmy służyć ludziom w inny sposób - dodaje.

     Pani Maria jest nauczycielką. - Właściwie każdą wolną chwilę poświęcam swoim uczniom. Moje bycie w szkole to nie tylko 18 godzin etatu. Pomagam dzieciom w lekcjach, chodzę z nimi na wycieczki, tłumaczę trudniejsze tematy. Dzieci widzą moje oddanie i lgną do mnie. Cieszę się, że właśnie w ten sposób mogę siebie realizować - podkreśla nauczycielka, dodając, że jej mąż także czuje się spełniony. - Marek jest lekarzem, więc wiele godzin dziennie spędza w szpitalu. Kiedy wracamy do domu, mamy już tylko czas dla siebie. Staramy się go nie marnować - mówi pani Maria.

     Pani Monika z Katowic jest mężatką od czterech lat. Nie doczekała się do tej pory dziecka i wszystko na to wskazuje, że mieć go nie będzie. - Chyba, że zdarzy się cud - mówi pani Monika. Małżonkowie przeszli już całe leczenie. - Rokowania są dla nas jak najbardziej niepomyślne, ale na żadne in vitro na pewno się nie zdecydujemy - podkreśla pan Robert, mąż pani Moniki.

     - Mój mąż całymi dniami jest w pracy, więc aby nie siedzieć w domu i nie myśleć, jak jestem pokrzywdzona, działam w różnych organizacjach. To wypełnia mój czas, oczywiście poza pracą - mówi pani Monika.

Na kolanach przed Bogiem

     Jak trudno jest żyć bez dziecka, kiedy się go pragnie, wiedzą tylko ci, którzy tego doświadczyli. Ta droga jednak często umacnia małżonków w wierze, miłości i nadziei.

     Wiele par małżeńskich klęka wtedy i modli się: "Panie Boże, prosimy Cię o dziecko, lecz nie nasza, lecz Twoja wola niech się spełni"...

     Pani Beata wyszła za mąż w 1985 r. Mijały lata, upragnione potomstwo nie pojawiało się. Wszystkie rady lekarzy, lekarstwa były bezskuteczne. - Byłam zniechęcona do życia i straciłam wszelką nadzieję na macierzyństwo - opowiada pani Beata. Wtedy małżonkowie zaczęli codziennie modlić się o dar życia. Pewnego dnia pani Beata spotkała na swojej drodze kapłana, któremu zwierzyła się ze swojego problemu, a ten powiedział jej krótko: "Módl się za wstawiennictwem bł. Karoliny Kózkówny".

     - Przez rok razem z mężem odmawialiśmy modlitwę, którą podarował mi wspomniany ksiądz. Po siedmiu latach od wstąpienia w związek małżeński zostałam mamą Przemka. Jestem bardzo szczęśliwa i wiem, kto u Boga wyprosił mi łaskę macierzyństwa - podkreśla pani Beata.

     Przemek nie jest jedynym dzieckiem, jakie dla swoich czcicieli wyprosiła bł. Karolina. Na stronie internetowej sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie znajduje się m.in. takie świadectwo napisane przez panią Jadwigę: "Pragnieniem naszej 34-letniej córki było zostać matką. Niestety córka od około 10 lat nie mogła zajść w ciążę albo roniła. W ostatnich latach wystąpiły niepokojące stany psychiczne, dokuczały jej rozliczne choroby fizyczne, wpadła w depresję. Byliśmy bezradni.

     Będąc w Zabawie modliłam się gorąco o wstawiennictwo bł. Karoliny u Pana Boga w sprawie naszego dziecka. Krótko potem córka zaszła w ciążę, promieniuje radością, którą dawno utraciła, planuje swe dalsze życie, kierując się głównie potrzebami dziecka, pragnie sprawdzić się jako dobra matka i tę największą rolę życiową dla kobiety, jaką jest macierzyństwo, dobrze wypełnić".

     Są i inni święci w niebie, którzy w sposób szczególny wstawiają się u Boga za niepłodnymi małżeństwami - wspomnijmy w tym miejscu choćby o św. Feliksie z Cantalice czy o św. Idzim.

     - Ktoś kiedyś powiedział mi, żebym modlił się o potomstwo (a od 15 lat byliśmy bez dziecka) do św. Idziego. Uczepiłem się tej myśli i niemal każdego dnia prosiłem go o pomoc. Mówiłem: "Ty wiesz, jak bardzo pragniemy dziecka. Sam byłeś takim wymodlonym, wyproszonym potomkiem. Wstaw się i za nami, byśmy mogli cieszyć się swoimi dziećmi". Zamówiłem kilka Mszy Świętych w kościele św. Idziego w Krakowie i wierzyłem, że Bóg ześle nam dziecko. Jakaż była nasza radość, gdy kilka miesięcy później żona była w stanie błogosławionym. Dziś mamy troje dzieci. Jesteśmy dozgonnymi dłużnikami św. Idziego - opowiada pan Ryszard z Krakowa.

Pasek św. Dominika

     W sposób szczególny małżeństwom bezpłodnym pomaga św. Dominik. U sióstr dominikanek można otrzymać pasek św. Dominika i tekst modlitwy za jego wstawiennictwem. Dzięki tej pomocy na świat przyszło już wiele dzieci.

     Pani Maria dowiedziała się o pasku św. Dominika właśnie z "Naszego Dziennika". Od razu napisała do sióstr dominikanek do Krakowa prośbę o dwa paski: dla córki Edyty oraz synowej Małgosi. Obie kilka miesięcy wcześniej poroniły dzieci.

     - Siostry przesłały mi dwa paski oraz modlitewniki. Córka od razu założyła pasek i zaczęła się gorąco modlić. Pasek dałam także Małgosi. Po miesiącu chodzenia z paskiem Edyta była w stanie błogosławionym. Powiedziała to mojej synowej i ta po miesiącu także już nosiła w swoim łonie dziecko. 13 lipca br. córka urodziła Egona, a miesiąc później 13 sierpnia Małgosia - Adrianę - cieszy się pani Maria, stała Czytelniczka "Naszego Dziennika". Jej córka Edyta dodaje: - Cuda zdarzają się tylko, kiedy się w nie wierzy. Dla kogoś postronnego i niewierzącego to wszystko będzie tylko zbiegiem okoliczności. Dla mnie pozostanie moim "małym cudem św. Dominika. Cieszę się, że święci mogą mieć w naszym życiu tak duże znaczenie, jeśli się im tylko zaufa. A przecież zaufanie to jest właśnie to, czego Bóg od nas oczekuje - żebyśmy w pełni zaufali Jemu i Jego prowadzeniu nas przez życie. Siostry dominikanki mogą wiele opowiedzieć o dzieciach, które przyszły na świat dzięki wstawiennictwu św. Dominika. Takim przykładem jest także czteroletnia Dominika.

     - Po kilku latach starań o dziecko daliśmy sobie spokój. Choć nie było to łatwe, pogodziliśmy się z wolą Pana Boga. I nagle spowiednik powiedział mi, żebym poszła do sióstr dominikanek po pasek. Zrobiłam tak i od tej pory codziennie z mężem modliliśmy się o potomstwo. Jakaż była nasza radość, gdy po roku w moim łonie zamieszkało nasze dziecko. Nie mieliśmy wątpliwości, kto je dla nas wyprosił - podkreśla pani Elżbieta. Jej mąż, pan Władysław, dodaje: - Na cześć świętego Dominika, który na stałe zagościł w naszym domu, daliśmy imię naszej córce. Wspólnie odwiedzamy siostry, opowiadamy o postępach córki, prosimy o modlitwę, zamawiamy tam Msze Święte.

     Siostry dominikanki nigdy nie odmawiają pomocy modlitewnej tym, którzy je o to proszą. Jak widać, wymodliły już niejedno dziecko. Ta "metoda" jest najskuteczniejsza - potrzeba tylko chęci, zaufania Panu Bogu, ofiarowania Mu swojego czasu i poddania się Jego woli. On jeden wie najlepiej, jaka droga jest dla nas najlepsza do uświęcenia.


Małgorzata Pabis


Tekst pochodzi gazety
Nasz Dziennik
Dodatek "W Rodzinie"


Informacje na temat paska św. Dominika można uzyskać pod adresem:
Klasztor Sióstr Dominikanek, 31-027 Kraków,
ul. Mikołajska 21, tel. (+48) 012 422-79-25
www: http://www.grodek.mniszki.dominikanie.pl
e-mail: grodek@dominikanie.pl






Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo Małżeństw Pragnących Potomstwa)

     Na Msze Święte w intencji potomstwa zapraszamy w każdą drugą niedzielę miesiąca do kościoła NMP Matki Miłosierdzia w Warszawie przy ulicy Świętego Bonifacego 9 do Kaplicy bł. Jerzego Matulewicza.

     Najbliższa Msza Święta 10 listopada 2019 r. godz. 16

     Nasza wspólnota:
     ks. Tomasz Nowaczek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: pragniemypotomstwa@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Gosia: 18.04.2012, 10:57
 święty Dominiku proszę cię wysłuchaj naszej prośby, nie odchodz od tronu Bożego puki nie wyprosisz nam łaski macierzyństwa dla mnie i mojego męża
 Małgorzata i Andrzej: 16.04.2012, 12:51
 Św.Dominiku i Błogosławiony Ojcze Święty proszę abym zaszła w upragnioną ciążę, tak bardzo z mężem pragniemy dziecka.
 Agnieszka i Waldemar: 04.04.2012, 13:58
 Sw Dominiku proszę cię razem z mężem o poczęće zdrowego dzidziusia i o donoszenie ciąży.
 Ula: 22.03.2012, 22:35
 Święty Dominiku, proszę pokornie o dar poczęcia dziecka.
 monika: 20.03.2012, 22:19
 Święty Dominiku prosimy Cię z mężem o zdrowego dzidziusia, juz tyle się staramy i nic, nie ma żadnych przeszkód i nic nie wychodzi, padamy na kolana przed Toba i Panem Bogiem, .....
 Ewa i Łukasz 15.03.2012: 15.03.2012, 13:42
 św Dominiku prosimy cię bardzo razem z mężem o modlitwę zajścia w ciążę i donoszenie i poczęcie zdrowego dziecka .Tak bardzo z mężem pragniemy mieć dzieci już od 5 lat starań na razie nie mamy ale wierzę że niedługo będziemy szcześliwymi rodzicami .
 EDYTA: 13.03.2012, 12:22
 PROSZE O MODLITWE Z CAŁEGO SERDUSZKA O POCZECIE SIE ZDROWEGO MALENSTWA..MOJA PSYCHIKA JUZ TEGO NIE WYTRZYMUJE. SW. DOMINIKIKU PROSZE CIE POMÓZ MI....
 Julia: 29.02.2012, 16:33
 Błgam św Dominiku o malenstwo, Proszę o ten cud... Tak bardzo chce czuć bicie serca mojego dziecka.. Proszę... Wysłuchaj innych również.. Pmóż Ewie, Milenie, Iwonie..
 sylwia : 21.02.2012, 11:22
  Św Dominiku proszęcię żebym zaszła w ciąże
 Agata: 17.02.2012, 20:02
 Św. Dominiku proszę pozwól mi zostać mamą, spraw cud bym i ja mogła nosić pod sercem dar mojej czystej miłości do męża... ja nie mam już sił...
 Agata: 17.02.2012, 19:44
 Św. Dominiku proszę pozwól mi zostać mamą, spraw cud bym i ja mogła nosić pod sercem dar mojej czystej miłości do męża... ja nie mam już sił...
 Agnieszka&Paweł: 12.02.2012, 18:23
 Z mezem staralismy sie o dziecko...Pierwsze maństo stracislismy poroniłam w 2 miesiacu.Okropnie to przezylismy nie moglistego zrozumie.Ciagle pytanie dlaczego.Rok musielismy odczekac :( a potem staranie sie o malenstwo przez rok i nic... W koncu znajoma powiedziala mi o zakonie i o modlitwie do Sw Dominkia modlilismy sie cała rodzina wspolnie:) nie mineło pol roku i zaszlam w ciaze.Jestem szczesliwa mama Marceliny Dominiki ;) Warto sie modlic i wierzyc ze bedzie nam dane :)
 Teresa : 26.01.2012, 14:44
 Sw. Dominiku z calego serca prosze Cie o ten dar ,,, dar macierzynstwa,,, wstaw sie za mna dlagam !!!
  matka: 24.01.2012, 19:31
 Za Twoim wstawiennictwem św.Dominiku, proszę o dar macierzyństwa i ojcostwa dla Magdy i Marcina i potrzebne dla nich łaski
 agnieszka: 10.01.2012, 00:06
 Drogi Dominiku proszę Cię, wysłuchaj mojej prośby. Ześlij na mnie łaskę macierzyństwa. Proszę Cię o zdrowe dzieciątko.
 Andzela: 06.01.2012, 21:57
 Św Dominiku proszę Cię o dar macierzyństwa bardzo pragnę pięknego tego małego cudu...czuwaj aby było zdrowe.będę dziękować całym sercem wysłuchaj naszej prośby i modlitwy.
 Magda i Leszek : 04.01.2012, 17:51
 Św. Dominiku z całego serduszka prosimy cię o zdrowe maleństwo na które tak bardzo czekamy. Prosimy wysłuchaj nas .
 Ania i Walter: 03.01.2012, 13:49
 Św. Dominiku prosimy cię o cud narodzin, staramy się o dziecko już od pięciu lat i nic. Pomóż nam prosimy Cię o wstawiennictwo za nas u Boga., byśmy stali się pełną rodziną. Amen
 aniasławek: 23.12.2011, 13:56
 błagamy o dzidzie ,,znasz nasz ból ,, ale ufamy i nietracimy nadzieji
 milena i marcin: 19.12.2011, 19:44
 proszę cie ojcze o ten dar jakim jest upragnione dzieciątko, proszę wszystkich świętych o wstawiennictwo w naszej i wielu par sprawie.. nie mam sily patrzec jak ci co maja dzieci zabijaja je, badz wyrzucaja na smietnik podczas gdy my tak bardzo pragniemy takiego cudu!!!!
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] (12) [13] [14] [15] [16]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej