Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Świadectwo wiary

     Pewna nastolatka imieniem Anne podjęła wakacyjną pracę jako hotelowa pokojówka? jednym z nadmorskich kurortów. Do jej obowiązków należało codzienne sprzątanie w dziesięciu pokojach. 1 ciągu tego lata poznała wielu ciekawych ludzi, nawet parę sław. Ale jeden człowiek wyróżniał się spośród nowo poznanych. Nazwała go "panem Smithem".

     Pan Smith pojawił się któregoś weekendu z niewielkim neseserem. Kiedy Anne poszła posprzątać jego pokój, mężczyzna wychylił się przez drzwi i powiedział:

     - Daruj sobie to sprzątanie, Daj mi tylko czyste ręczniki.

     Przez następne dwa dni sytuacja się powtarzała. Dopiero w połowie tygodnia pan Smith pozwolił u siebie posprzątać. Podczas gdy to robili, zaczął z nią rozmawiać, a nawet pomógł przy ścieleniu łóżka.

     W sobotę Anne posprzątali wszystkie dziesięć pokoi, a po pracy poszła na Mszę o wpół do piątej. Kiedy szła do kościoła, zatrzymał się pry niej samochód. To był pan Smith, który spytał:

     - Może cię podwieźć?

     Odpowiedziała, że właśnie Idzie do kościoła i chętnie skorzysta z propozycji. Po drodze pan Smith zasypał ją gradem pytań: Jak często chodzi do kościoła? Dlaczego w ogóle chodzi, skoro większośtjej rówieśników tego nie robi? Czy kazania są dobre? Czy zawsze przystępuje do Komunii?

     - Proszę przyjść i samemu się przekonać. - odpowiedziała dziewczyna.

     Gdy dojechali na miejsce pan Smith spytał Anne, czy może pójść z nią na Mszę Dziewczyna poczuła się lekko zaniepokojona z powodu tego nieznajomego i jego dziwnych pytań. Ale zaraz się uspokoiła, kiedy uklęknął, przymknął oczy i trwał w tej pozycji do końca nabożeństwa.

     Po Mszy pan Smith pospiesznie wyszedł bez pożegnania. Następnego dnia, gdy Anne poszła sprzątać jego pokój, bagażu już nie było. Za to na stoliku stało niewielkie pudełko z karteczką. Anne rozłożyła kartkę i przeczytała:

     Droga Anne,

     Ten podarunek jest dla Ciebie, w podziękowaniu za to, co dla mnie zrobiłaś, sama o tym nie wiedząc. Moje małżeństwo ostatnio zawisło na włosku, do tego stopnia, że powiedziałem żonie, że się wyprowadzam na jakiś czas, żeby wszystko przemyśleć. Ale im więcej myślałem, tym mniej wiedziałem, co o tym sądzić.

A potem zjawiłaś się Ty. Powiedziałaś, żebym "przyszedł i sam się przekonał". Twoja piękna wiara w Boga poruszyła mnie głęboko. Kiedy uczestniczyłem razem z Tobą we Mszy, zrobiłem to po raz pierwszy od dziesięciu lat. Podczas nabożeństwa Bóg mnie oświecił w sprawie moich problemów i natchnął pragnieniem, by zostać z żoną.

     Wracam do domu, wdzięczny Bogu i Tobie, za to, że stałaś się dla mnie jasnym światełkiem w mroku, który mnie otaczał. Nigdy nie zapomnę, że pomogłaś mi na powrót odnaleźć wiarę.


pan Smith
     W pudełeczku był złoty łańcuszek z pięknym złotym krzyżykiem.

Autor nieznany


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej