Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Głos i gitara

Włoskie opowiadanie maryjne

Każdego ranka Klaudiusz, udając się wcześnie do pracy, kierował od czasu do czasu wzrok na dach swego domu, by zobaczyć, jak dym unosi się w górę, rozpościera w powietrzu i roztapia w lazurze nieba.

Scena ta utrwaliła się w jego oczach już od dzieciństwa. Był najstarszy z trojga rodzeństwa. Wcześnie osierocił go ojciec, więc już w czternastym roku życia zaczął pracować jako zwykły robotnik w pobliskim kamieniołomie. Każdego dnia, w kurtce skórzanej, w dżinsach, z czapką z daszkiem na głowie; udawał się na pełną kurzu dolinę, by rozbijać kamienie. Tym sposobem zarabiał tyle, ile było konieczne na skromne utrzymanie rodziny.

Udając się do pracy Klaudiusz żawsze zabierał ze sobą gitarę, wielką i niezastąpioną inspiratorkę tylu jego marzeń. W godzinie odpoczynku siadał na jakimś bloku kamiennym i odtwarzał melodie swoich ulubionych piosenkarzy. Towarzysze pracy słuchali go jak zaczarowani, a chętnie też zatrzymywali się przechodnie: jego pieśni potrafiły wlewać wprost w dusze miłość do życia i słodką pogodę, nawet gdy na kimś ciążył trud codzienny.

Naprawdę zuch był z tego chłopca, i to nie tylko gdy chodziło o jego rodzinę. W wolnym czasie pomagał proboszczowi swojej parafii, będącemu jego wielkim przyjacielem: zajmował się dziećmi w godzinach katechizacji, uczył śpiewu, a starszym dawał lekcje gry na gitarze. Czasami urządzał z podobnymi sobie miłośnikami muzyki występy na placu. W maju wszystkie wieczory miał zajęte nabożeństwem maryjnym, poprzedzając swymi piosenkami odmawianie różańca. Zbiegało się i chętnie uczestniczyło w nabożeństwie wiele ludzi. Jego melodie budziły w nich i potęgowały uczucia miłości, braterstwa, jedności.

Zdawało się nawet, że twarz figury Madonny, którą wystawiano w maju na placu przykościelnym, jaśnieje i uśmiecha się z upodobaniem wśród tego radosnego zgromadzenia, zasłuchanego w śpiew, a potem modlącego się żarliwie.

O tak, muzyka była zawsze prawdziwą pasją Klaudiusza. Spontanicznie komponował i kto wie, co by dał, by poświęcić się jej wyłącznie, na przykład gdyby miał za co udać się do Ameryki i tam studiować muzykę, słuchać swych ulubionych piosenkarzy i samemu dać się słyszeć... Ale to były senne marzenia. Rzeczywistością był dlań kamieniołom. Często modlił się do Madonny: "Matko Najświętsza, pozwól, bym mógł grać przez całe życie. Mamy maj, Twój miesiąc. Widzisz, jak chętnie co wieczór przychodzą ludzie, by posłuchać. Uczyń ten cud!" Potem już spokojniej dziękował za to, że miał swą gitarę i z afektem przebierał palcami po strunach.

Pewnego dnia dotarła na wieś dobra nowina dla naszego młodzieńca. W pobliskim mieście miał się odbyć konkurs dla śpiewaków i obiecujących kompozytorów. Dla najlepszych przewidziano nagranie płyty i nagrodę - dziesięciodniowe wakacje w Ameryce. Była to okazja, o której marzył od dawna, by wejść w kontakt z amerykańskim światem muzyki i upowszechnić piosenką włoską, może swoje własne kompozycje...

Co wieczór po pracy Klaudiusz ćwiczył troskliwie kawałek muzyczny, by go potem przedłożyć jury: wydawało mu się, że to jego arcydzieło. Nareszcie miał nastąpić zwrot w jego życiu i w życiu jego rodziny. Dopingowali go przyjaciele, proboszcz, towarzysze pracy, wróżąc mu zwycięstwo.

W przeddzień konkursu wieczorem chłopiec udał się do kościoła i modlił się gorąco do Madonny, aby mu pomogła. Kiedy wracał do domu, nastąpiło przykre spotkanie. Szukał go gorączkowo pracodawca. Absolutnie nie może mu dać dnia wolnego, jak obiecał w związku z konkursem, gdyż jeden robotnik uległ wypadkowi i trzeba go koniecznie zastąpić. Był to straszny cios! Klaudiuszowi zdało się, że zamarzła mu krew. Chwilę się wahał. Nie pójść do pracy w takiej nieprzewidzianej trudności oznaczałoby niewątpliwie zwolnienie z pracy. Co robić! Zaryzykować wszystko? Na pewno by tak postąpił, gdyby chodziło tylko o niego. Ale w grę wchodzili i jego najdrożsi. Jedynym pewnym dochodem dla nich był jego skromny zarobek. Nie może poświęcić swojej rodziny dla jakichś tam snów o sławie.

Nazajutrz rano nie został w domu, aby przeprowadzić, jak projektował, ostatnie ćwiczenie przed konkursem popołudniowym, ale udał się jak zwykle do kamieniołomu. Łzy napływały mu do oczu, gdy spoglądał na pióropusz czarnego dymu, który wydobywał się z komina domu rodzinnego. W godzinie odpoczynku nie chciał pozbawiać przyjaciół zwykłego śpiewu, owszem, czuł bardziej niż kiedykolwiek jego potrzebę. "Piękna Madonno, jeżeli tak chcesz, to dziej się wola Boża". I zaśpiewał ten kawałek, który przygotował na konkurs. Śpiewał z takim uczuciem, na jakie nigdy by się nie zdobył wobec krytyków muzyki. A jego ciepły głos zdawał się wprowadzać wiosnę do serca tych, co go słuchali.

Przypadek chciał, czy Opatrzność Boża, że właśnie w tym czasie zwiedzał kamieniołom, z ciekawości turystycznej, dyskograf, który na konkursie miał przewodniczyć w jury egzaminatorów. Usłyszawszy śpiew tak świeży i namiętriy, cały zamienił się w słuch. Ogarnął go entuzjazm. Przedstawił się chłopcu i z miejsca zaproponował mu kontrakt o nagranie piosenki.

Zdało się Klaudiuszowi, że śni. Tym razem była to jednak rzeczywistość. Pobiegł do kościoła i padł na kolana przed Madonną. Zrozumiał, że wysłuchała jego modlitwy, że jego życie weźmie teraz nowy obrót. I zaraz, sam w kościele pustym, chwycił gitarę i zanucił Najświętszej Pannie swój śpiew podzięki.

Stefan Scarpelli
Tłum. z "Madre di Dio"



Wasze komentarze:
 Doleńka: 16.01.2023, 18:33
 Cudowne opowiadanie, czytałam z wielkim zainteresowaniem. Klaudiusz miał wielkie serce, a w nim moc miłości i właśnie dlatego Jego marzenie się ziściło.
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Ryszardśw. Ryszard

Modlitwa do św. RyszardaModlitwa do św. Ryszarda

Modlitwa do św. TeodoraModlitwa do św. Teodora

Podziękowanie wiarąPodziękowanie wiarą

Drogowskaz katolika abstynentaDrogowskaz katolika abstynenta

Doniosły wniosek z postępu nauki i technikiDoniosły wniosek z postępu nauki i techniki

Najbardziej popularne

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2023 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej