Jak wilk chciał człowieka zobaczyćSpotkał się jednego razu wilk z lisem. Wilk pyta:- Czyś ty aby widział, jak człowiek wygląda? Chciałbym go obaczyć. - Jak tak bardzo tego chcesz, to może i być. Musimy tylko w tych krzach się zasadzić. Będzie człowiek szedł, to ci go pokażę. No. Siedzą w krzach. Idzie do szkoły drogą przez las taki chłopiec. - Bracie lisie, to jest człowiek? - pyta wilk. - Nie. To nie jest jeszcze człowiek. Bo za jakiś czas idzie dziewczak. - Bracie lisie, to pewnie człowiek? - Nie. To całkiem nie człowiek. Patrzą. Idzie stary, stary dziadek. - Bracie lisie, człowiek? - Nie, wilku, to był człowiek. Bo naraz ścieżką z lasu wyszedł leśniczy z fuzją. Lis kitę pod siebie i powiada: - Idź teraz, wilku, i obacz go z bliska. To jest człowiek. Kiedy wilk nie skoczy do leśniczego, a ten tlo w niego kaczym śrutem. Wilk z zębami do leśnika, ale on za nóż i prasnął go jeno pod żebra. Wilk uciekł. Bo za jakiś czas spotykają się z lisem, wilk mówi: - Teraz wiem, jak człowiek wygląda. Pazurami grabnął mię, tom miał dosyć, a potem sobie błyszczące żebro wyjął! Tom jeszcze tym żebrem od niego dostał. U... człowiek mocny jest! Opowiadał Feliks Wyszyński
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |