Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

W jednej szkole

Spis treści:
Kasia..... 1
Ania ..... 2
Szkoła ..... 2

Kasia

- Mamo, gdzie moja czarna bluzka? I czarne spodnie?

- Spodnie powinny być w szafce, a bluzkę wzięłam do prania. Załóż inną.

- Mamo! Przecież muszę być ubrana na czarno.

- Czemu?

Kasia aż jęknęła słysząc to pytanie. Czy mama nie ogląda telewizji? Zaraz wzięła się za uświadamianie jej jak to ciężki los szykują kobietom fundamentaliści. Trzeba iść i protestować. Jednak jej rodzicielka nie wykazywała zrozumienia dla idei, a nawet wypowiadała się popierając tamtych idiotów.

- Kobieta, która zgadza się na seks, zgadza się również na bycie matką. Taka jest prawda.

- Mamo, daj spokój. Kobiety mają nie uprawiać seksu, bo mogą zajść w ciąże?

- Coś nie tak?

Kasia nie mogła aż uwierzyć w to co słyszy. Jej matka chciała cofnąć wszystko do średniowiecza! Próbowała jej wytłumaczyć, że teraz są różnorakie zabezpieczenia i człowiek nie jest aż tak zależny od przypadku jak był poprzednio. Jednak rodzicielka nie patrzyła na nią z politowaniem, aż w końcu zapytała:

- A jaki znasz 100% środek antykoncepcyjny?

- Rety, jest ich mnóstwo: prezerwatywy, tabletki, plastry...

- Ale który jest 100%?

Dziewczyna jęknęła i zasłoniła twarz rękami. Gdy je opuściła matka nadal wpatrywała się w nią w ten sam sposób, więc Kasia postanowiła dotrzeć do niej w inny sposób.

- Mamo, przecież takie chore dziecko byłoby cały czas nieszczęśliwe.

- Skąd wiesz?

- A skąd ty wiesz?

- A ty jesteś szczęśliwa?

Pytanie zaskoczyło Kasię. Niejednoznaczne oczywiście. Wzruszyła krótko ramionami przypominając, że to nie o niej rozmawiają, ale to najwyraźniej nie przekonało matki. Uśmiech jaki pojawił się na jej twarzy nie zwiastował nic przyjemnego.

- Lekarze mają zaledwie około 50% pewności czy dziecko będzie chore...

- Mamo, a o to za zmiana tematu?

- Czy naprawdę byłabyś gotowa zabić dziecko, bo jest 50% szans, że będzie chore? I jak pośrednio przyznałaś niekoniecznie nieszczęśliwe?

Dziewczyna spojrzała ma matkę z irytacją. Nie spodziewała się po niej takiego tępego podejścia, ale postanowiła się nie poddawać.

- Mamo, a gdybym to ja miała urodzić chore dziecko? Albo ty?

- Miałaś mieć zespół Downa.

Kasia otworzyła szerzej oczy, bo taką rewelację usłyszała po raz pierwszy. Zaczęła zarzucać kłamstwo, więc matka zaprowadziła ją do szafki, gdzie przechowywała dokumenty. Na papierach czarno na białym znajdowało się potwierdzenie jej słów.

- Mamo... - zaczęła dziewczyna, po czym szybko przerwała.

Matka patrzyła na nią z wyczekiwaniem, ale Kasia nie wiedziała co chce teraz zrobić. Dziewczyna zaczęła gadać co jej ślina na język przyniesie, aby ukryć zdenerwowanie:

- Miałaś wybór i zdecydowałaś się mnie urodzić. Nie myśl, że nie jestem wdzięczna. Dziękuję, naprawdę. Nie rozumiem, czemu mi do tej pory nie powiedziałaś... Jednak prawo wyboru kobiety jest ważne... Ciebie nikt nie zmuszał...

  Kasia - przerwała matka, głos na początku brzmiał spokojnie, a potem zaczął się łamać. - Nie mówiłam ci, bo się wstydziłam, że chciałam cię zabić. Urodziłam cię tylko dlatego, że ksiądz powiedział, iż to grzech śmiertelny. Pamiętam jak dziś jak mówił, że nie będzie mógł mnie wpuścić do kościoła dopóki nie pójdę do spowiedzi do biskupa...

W oczach matki pojawiły się łzy. Kasia wpatrywała się w kartkę przed nią próbując sobie przyswoić informacje, jakie otrzymała. Żyje tylko dlatego, że jej matka została zmuszona do jej urodzenia...

Ania

Ania weszła do pokoju rodziców wiedząc, że nie będą zachwyceni tym co usłyszą. Miała nadzieję, że jednak zrozumieją i nie będą oponować. W pomieszczeniu była tylko matka, więc może łatwiej będzie wszystko wyjaśnić.

- Mamo, muszę mieć na jutro czarne stroje.

- Czemu?

- Na protest.

Matka podniosła głowę i zaskoczona spojrzała na córkę. Dziewczyna spodziewała się tego w sytuacji jaką mają, ale co miała robić. Rodzicielka usiadła na łóżku i poklepała miejsce obok siebie, które dziewczyna posłusznie zajęła.

- Aniu, czemu chcesz protestować? Przecież...

- Wiem, mamo.

- Masz zespół Turnera! To jest podstawa do usunięcia ciąży według ustawy!

Ania kiwała głową nie patrząc na matkę czując się coraz gorzej. To wszystko co właśnie słyszała wiedziała już od dawna. Rodzice powtarzali jej to już tyle razy, ale jakoś nie potrafiła przerwać.

- Przecież jesteś inteligentną, wartościową dziewczyną. Może jesteś bardziej narażona na niektóre schorzenia, musisz łykać hormon wzrostu, ale czy to powód do zabicia cię w łonie matki?

- Mamo...

Gdy dziewczyna wreszcie się odezwała matka umilkła zdziwiona. Anią podniosła głowę i spojrzała na nią dziwnym wzrokiem, więc rodzicielka była mocno zaniepokojona. Córka przez chwilę wyłamywała swoje palce, ale w końcu westchnęła i powiedziała:

- Mamo, ja to wszystko wiem. Ale - w oczach dziewczyny pojawiły się łzy - pomyśl przez chwilę. Jestem niska, krępa, mam krótką szyję, dziwne oczy... Na szczęście nie różnię się tak bardzo od innych ludzi jak ci z zespołem Downa, ale trochę jednak tak... Nikt w klasie tego nie zauważył i wszyscy uważają mnie za normalną, ale...

- Jesteś normalna!

- Tak mamo, ale... Szkoła to trudny okres i czasami z powodu wzrostu niektórzy się ze mnie śmieją. Co by było, gdyby się dowiedzieli o zespole Turnera? Że jestem tym dziwadłem, przeciwko którym idą protestować? Jak myślisz? Czy ci, co mnie teraz jednak lubią przyjęliby mnie? Czy raczej mówiliby, że należałoby mnie wyskrobać?

Matka objęła płaczącą dziewczynę, bo zrozumiała co się stało. Powtarzała, że nie musi tak być. Wskazywała polityków, którzy nawołują do aborcji często fotografują się z ludźmi z zespołem Downa, aby pokazać swoją otwartość na innych. Niestety wiedziała, że to nie pomoże.

- Tyle razy wyśmiewałaś tę ich hipokryzję, mamo...

- Wiem, kochanie, wiem.

- Co ma zrobić takie dziwadło jak ja? Iść na protest z całą pełnią hipokryzji, czy narazić się na odrzucenie? Mam przytuliła Anię jeszcze mocniej, bo nie wiedziała co odpowiedzieć. Wierzyła, że jeśli córka zdecyduje się odmówić udziału w proteście, to znajdzie ludzi, którzy ją zaakceptują. Jednak jest klasa, w której dziewczyna będzie musiała funkcjonować przez jakiś czas.

- Chcesz zmienić szkołę?

- Nie... Mam tutaj koleżanki... Tylko czy są prawdziwe, skoro boję się, że mnie odrzucą, gdy usłyszą o chorobie? - Nie wiem, kochanie, nie wiem. Jeśli im powiesz, to mogą zmienić zdanie co do protestu...

- Boję się.

- Wiem i do niczego cię nie zmuszam. Na te pytania musisz sobie odpowiedzieć sama.

Kobieta ucałowała córkę w czubek głowy i siedziały dalej tak przytulone, aż znalazł jej tak pan domu.

Szkoła

Kasia i Ania są w jednej szkole. Może to wydawać się mało prawdopodobne, ale... Łatwo znaleźć w necie paradoks dnia urodzin, który mówi, że jeśli klasa ma 23 osoby lub więcej to prawdopodobieństwo, że znajdą się tam dwie osoby urodzone tego samego dnia jest większe niż 50%. Przy 30 osobach większe niż 70%. Niesamowite, co?

Kasia i Ania są w jednej szkole. Jakieś 250-300 osób, może więcej. Gdyby były w jednej klasie, to łatwiej byłoby im się porozumieć? Może. A tak? Skreślone dla wszystkich? Niepotrzebne? Bez prawa do życia?

Wolę sobie wyobrażać happy end. Że się porozumiały. Że zostały zaakceptowane. Że są szczęśliwe. To przecież możliwe.

Zatroskana

Wasze komentarze:
 Zatroskany: 02.01.2021, 00:48
 Dobrze , ze dziewczyny mają takie mamusie, co mówią prawdę o swoim sercu ze swoim dzieckiem.One zawsze są dziećmi od chwili poczęcia i zawsze potrzebują kochajacej Mamusi i takie mają
(1)


Autor

Treść

Nowości

Małżeństwo - echo pierwotnej jednościMałżeństwo - echo pierwotnej jedności

Katecheza: Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkichKatecheza: Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich

Trójca Święta i MaryjaTrójca Święta i Maryja

Wiersze na Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi PannyWiersze na Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

Boże Narodzenie opowiada nam historię Boga, który stał się DzieckiemBoże Narodzenie opowiada nam historię Boga, który stał się Dzieckiem

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzedni[ Powrót ] 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej