Trzy anioły
...Lubiłem święta - powiedział pierwszy anioł - były jasne i rodzinne... Pamiętam był stół a na nim pyszności... Było wielkie drzewo z dziwnymi ozodobami. Był śmieszny czerwony człowiek z figlarną brodą aż do ziemi, stary pewnie więc i mądry - dobry kochany dziadzio i zawsze dostawałem maleńką rzecz i całe morze czułości... Było wtedy tak ciepło...
- Mi nigdy nie było ciepło w święta... - powiedział drugi anioł... Jedyne co mnie kiedykolwiek ogrzewało to słońce, jedyna jasność i ciepło jakie znam pochodzą od niego lub od podpalonego kubła śmieci w śnieżną zimę - wtedy chyba są właśnie święta... Widziałem uśmiechy ludzi, światełka w oknach, ale nigdy tego nie rozumiałem... Święta... mówisz aniele... - tak chyba były... ale nie dla mnie, nie na bruku, nawet nie w najbardziej przutulnym kartonie, rzuconym przez kochaną dłoń na gwiazdkę od niechcenia...
Trzeci anioł nie mówił nic... Tęsknie spojrzał na ziemię, dojrzał na niej to o czym mówiły dwa starsze anioły...
Otulił się swoimi skrzydłami... tak jakby nigdy nie był tulony...
Jedna łza spłynęła po policzku małego anioła...
...Ciekawe jakby wyglądały moje święta - wyszeptał - ...gdybyś pozwoliła mi się mamo narodzić...
Autor nieznany
Wasze komentarze:
|
Mati: 16.03.2008, 16:13
|
|
bardzo sutne już od początku łezka sie w oku kreci
|
|
Tomek: 13.03.2008, 10:00
|
|
Aniu przeciez tutaj chodzi o już poczęte dziecko a zatem obdarzone duszą niesmiertelną na którym dokonano zabójstwa przez aborcje.
|
|
Anna: 13.03.2008, 09:36
|
To nie jest tak. Bóg towarzyszy w procesie stwarzania człowieka..czyli dopiero po połaczeniu się komórki i plemnika on daje duszę...Bo..najpierw ulepił człowieka z gliny...(komorka i plemnik dziś - glina), a potem jak pisze w pismie swietym tchnął w niego zycie:) czyli dał mu duszę:) Czyli nie ma żadnych dusz czekająych w niebie na mame i tate. Dopiero jak ktoś spłodzi dziecko czytaj moment połaczenia komorki z plemnikiem wtedy Bog tchnie w taka gline zycie-daje dusze:)
Rozmnazanie człowieka ma byc siwadome, bo kobieta ma tylko kilka dni płodnych. Dał mu rouzm to pojmowania swojej płodnosci, sluchania jej itp.
|
|
gosia: 05.03.2008, 17:09
|
|
dech zapiera końcówka opowiadania.. i łza się w oku kręci..
|
|
Renia: 05.03.2008, 12:57
|
|
mnie też odp dla "ja"
|
|
ja: 05.03.2008, 10:58
|
|
............przeszły mnie ciarki................
|
|
ewa: 05.03.2008, 06:36
|
|
Dzieci - Aniołami się stały i w Niebie z Bogiem zamieszkały ...w Niebie , gdzie JEST Wieczne ŚWIĘTOWANIE , Miłością otulonie , a jednak za ziemią i ukochanymi , najbliższymi - tęsknoty w sercu witanie . Aniołom pozwolono powspominać ŻYCIE , które było i To , które się nie narodziło . ŻYCIE oierwszego anioła - to szczęścia rodzinnego doświadczanie , to ziemskie świętowanie - tyle radości dające i uśmiech, i łzę w oku rodzące ; to wdzięczne wspominanie .Życie drugiego anioła-to bólu rozdzieranie , to nędzy , biedy , smutku , odrzucenia doświadczanie . To innych podziwianie i mocne się w kartonie chowanie ! a ŻYCIE - trzeciego Anioła , nim się " porodziło " JUŻ BYŁO - WAŻNE i ŚWIĘTE jak UCzty Bożej granie; ZNISZCZONE , ZMIAŻDŻONE , w nienawiści kleszczy - MIŁOŚĆ Ukryta - rozbita , rozerwana , na strzępy UNICESTWIENIA DANA !!!! ISTNIENIE - co BYŁO , JEST i BĘDZIE ! Och MATKI płaczące - Dzieci Pragnące!! są inne matki , które ZAPOMNIAŁY i NIE ZROZUMIAŁY - Czym ŻYCIE w Rozkwicie - w Bogu Stworzone ! w łonie się pojawiło ... i na świat chciało BIEC ... i się ŚmIAĆ ...i RADOŚĆ innyn DAĆ ! Och to ziemskie BYTOWANIE czyż nie może bYĆ uszczęśliwianiem ... i Miłością obdarzaniem ????
|
|
ja: 04.03.2008, 23:24
|
|
Bardzo subtelne, ale jednocześnie dosadne... Życie to dar:)
|
|
Ania: 04.03.2008, 23:20
|
|
Panie, Ty wiesz jak ciezkie potafi byc zycie i jak krotkowzroczny potrafi byc czlowiek w swoim nieszczesciu. Prosze Cie, aby kazdy z tych nienarodzonych aniolkow opiekowal sie swoja "mama" i pomogl jej zblizyc sie do Ciebie.
|
|
bela: 04.03.2008, 17:57
|
|
Swięta Bożego Narodzenia-cudowne wspomnienia... Dlaczego?
|
|
dzit: 04.03.2008, 15:39
|
|
Stop Aborcji !!
|
|