Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Leśna przygoda

Strumiany są piękną wioską położoną nad rzeką w Puszczy Goleniowskiej. Strumiany poznaliśmy gdy jechaliśmy do znajomych na kemping koło Goleniowa. Jechaliśmy rowerami leśnymi dróżkami akurat przez Strumiany, gdy dojechaliśmy do Strumian rozpoczęła się gwałtowna ulewa. Znajdowaliśmy się koło starego młyna. Drzwi były otwarte, wbiegliśmy do środka był tam właściciel młyna. Właściciel popatrzył w niebo i powiedział, wygląda na to że ulewa nie skończy się do wieczora. Czy moglibyśmy w takim razie to przenocować zapytał mój tato. Proszę bardzo odpowiedział, tylko pod warunkiem że nie boicie się duchów. Nie boimy się odpowiedziałem. Jak tu sobie zorganizujecie nocleg spytał. Mamy śpiwór termos z herbatą kanapki, poradzimy sobie. W takim razie dobranoc. A jeszcze chwilę, muszę powiedzieć wam co z tymi duchami jeżeli was to interesuje. Niech pan powie bardzo nas to interesuje. Dawno, dawno temu mieszkał tutaj poprzedni właściciel z żoną i piękną córką. W córce młynarza zakochał się chłopiec z tej wioski. Często przychodził pod młyn śpiewał i grał. Ojcu dziewczyny to się nie podobało gdyż chłopiec był biedny jak mysz kościelna i nie takiego narzeczonego dla swojej córki sobie wymarzył. Ludzie opowiadali że ta historia skończyła się tragicznie. Dziewczyna się utopiła z rozpaczy jej narzeczony gdzieś wyjechał i słuch po nim zaginął. Od tego czasu we młynie pojawia się w nocy biała postać i słychać różne dźwięki muzyki. To bardzo ekscytujące powiedziałem, chociaż poczułem lekki strach. Jak jesteś taki harcerz to nocujecie zakończył właściciel i poszedł. Zjedliśmy skromną kolację, rozłożyliśmy śpiwory, postawiłem swą gitarę w kącie i poszliśmy spać. Około 12:00 w nocy usłyszeliśmy jakby dźwięki gitary. Tato co to jest zapytałem. E tam może to dowcipny gospodarz próbuje nas przestraszyć. Oświetliłem latarką wszystkie kąty nikogo nie było. Sytuacja się powtarzała jeszcze kilka razy. Słuchaj powiedział tato te dźwięki dochodzące z tego miejsca gdzie stoi nasza gitara. To w takim razie musimy złapać tego ducha na gorącym uczynku powiedziałem. Skierowałem latarkę w kierunku gitary i czekam, jak rozpoczną się dźwięki natychmiast zaświecę. Zagrała gitara zaświeciłem i co widzę, mała biedna myszka próbuje się wydobyć z pudła gitary, trącając o struny. Gospodarz powiedział że chłopak tej dziewczyny był tak jak mysz zauważył tato Nie był jak mysz tylko był biedny jak mysz kościelna poprawiłem ojca. No nie wiadomo młody jesteś jeszcze dużo w życiu nie widziałeś wyraźnie żartował tato.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej