Światełko
Pewna kobieta zaintrygowana tym, że jej przyjaciółka obowiązkowo każdego wieczoru zapala w swoim domu świeczkę, zapytała ją, dlaczego to robi.
Ta ciepło uśmiechając się do niej odpowiedziała:
- Gdy zapalam świecę, nawet tę najmniejszą, jest to dla mnie niczym... modlitwa...
Paląca się świeca przypomina mi o nieustannej Obecności Boga w moim życiu... Jej jasne światło, rozprasza mrok, usuwa wszelkie wątpliwości, dodaje otuchy i nie pozwala mi zapomnieć o moim wewnętrznym płomieniu... Płomieniu Mojego Serca... Wiary, Nadziei i Miłości.
Calineczka :)
Wasze komentarze:
|
monika 25lat: 05.04.2015, 11:48
|
|
kochanie moje kochasz mnie odp
|
|
mlodszy braciszek: 21.04.2009, 22:06
|
|
Brzmi ladnie, ale ja niestety nie zapalam swiec gdyz boje sie pozaru. Kiedys spalilem frytki i cale szczescie, ze pomogl mi brat. Pozniej wszyscy domownicy na mnie krzyczeli mowili, ze jestem nieodpowiedzialny lasuch. Ponadto nie moge modlic sie przy swiecy bo kojarzy mi sie z czyms do jedzenia. W kosciele jest mi najlepiej ale martwie sie. Prosze mi pomoc... Adonai.
|
|
ASIA: 05.10.2008, 18:11
|
|
PANIE BADZ Z NAMI UWOLNIJ NAS OD LEKU PROWADZ SWYM SWIATLEM NIE POZWOL ZAPOMNIEC ZE TY ZAWSZE JESTES PRZY NAS A SZCZEGOLNIE W BOLU I ROZTERCE
|
|
Beata: 02.10.2008, 19:27
|
|
Dziękuję Panie, że jesteś ze mną! :)
|
|
Kanarek: 02.10.2008, 11:15
|
" Panie... bo z Tobą ciemnosć nie będzie ciemna ... a NOC jak DZIEŃ zajaśnieje..."
|
|
fretka:): 02.10.2008, 08:16
|
|
Calineczko piękne to co napisałaś :).. To prawda Bóg zawsze przy nas jest, a jego istnienie przejawia się na wiele różnych sposobów :) czasem trudno przy nim trwać... pojawia sie wiele wątpliwosćci.. problemów.. a czasem osamotnienie.. dla mnie takimi pojedynczymi płomykami,.. zapałkami które nie pozwalają zgasnąć temu płomykowi są moi bliscy.. Codziennie dziękuję w modlitwie za ich obecność oraz za to, że byli przy mnie w najtrudniejszych dla mnie momentach :) Dziękuję Panie Tobie, za to, że swoją obecnością potrafisz wypełnić każdą chwilę mojego życia :) i za to, że smutek mojej duszy przemieniasz w radość :))))
|
|
wiatr: 01.10.2008, 23:16
|
|
Bóg Ojciec ... z Wiarą ... na Ziemię Spojrzał ... i Dwoje Ludzi ... tam dojrzał ... ! SERCE Jego ... Mocniej Zabiło ... bo ... szczęście między Nimi ... powoli się Rodziło ... ! Ducha ... Mocniej Tchnął ... i Iskrę Nadziei ... Rozpalił , aby Wiedzieli ... , że Nie Są Sami ...i że ON ...Im ... Nieustannie Towarzyszy ...wśród burzy i wśród ciszy ... ! Płomień ten ... nierówno się palił ... więc Bóg ... " zaniepokojony " ... Wysłał ... Swoje Anioły ... aby OLIWĘ do Ognia Dolewały ... i aby ... MIŁOŚĆ ... Potężna i Delikatna ...; Rozległa i Czuła ...jak Matka ... ; Namiętna i Krucha ... się ZRODZIŁA ... i Nowe Życie POWIŁA ! Jeszcze ...się ze Sobą .." Mocowali" ... aż Wreszcie ... Onieśmieleni ... Wszechmocą Boga ... " poddali"... i Niebo się ... Otworzyło ... i Ich ... Pragnienia ... SPEŁNIŁO !!! Odtąd NA ZAWSZE .. .Połączeni ... Szczęśliwie i Spokojnie ... Żyli na Ziemi ... a TRÓJCA Święta ...IM BŁOGOSŁAWIŁA ... i Dzieło Stworzenia Wielbiła ! ... Tęczę ... barwną ... na Niebie ...Rozłożyła i ludziom się ... Objawiła ! Amen !
|
|
Ewka: 01.10.2008, 22:08
|
|
Piękne:)
|
|