Patrz, dokąd idziesz!Dawno temu w Japonii powszechnie używano lamp skonstruowanych z papieru i bambusowych prętów, z włożoną wewnątrz świecą. Pewnej nocy ktoś podarował taką lampę niewidomemu.- Ta lampa na nic mi się nie przyda rzekł ślepiec. - Nie odróżniam światła od ciemności. Ofiarodawca odparł: - Tak, wiem o tym, lecz jeśli nie będziesz miał takiej lampy, ktoś mógłby cię nie dostrzec i zderzyć się z tobą. Dlatego powinieneś ją nosić. Niewidomy odszedł z lampą. Nie uszedł daleko, gdy poczuł silne uderzenie. - Patrz, jak idziesz! zawołał do nieznajomego. - Nie widzisz mojej lampy? - Twoja lampa dawno zgasła, przyjacielu odparł nieznajomy. Któż z nas nie zna aroganckich, pewnych siebie osób, które z pychą podążają przez życie, nie zdając sobie sprawy z tego, że są ślepcami, trzymającymi w ręku wygasłe lampy? A mimo to wielu z nich wymaga, by zwracać się do nich "mistrzu", "doktor ze" lub "szanowny panie". Bruno Ferrero
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |