Być zadowolonymWujek Karol zapytał mnie:- Dlaczego napisałeś w liście do Świętego Mikołaja, że pragnąłbyś, aby przyniósł na świat pokój? Czy nie wystarczy ci rower? (Ludwik, lat 7) Pewien wieśniak upolował kiedyś sokoła i uwiązawszy go za jedną nogę przytwierdził sznurem do klepiska. Sokół nie mógł się pogodzić z tym, aby żyć jak kura. Nieustannie szarpał swój sznur, przywiązany do deski kurnika. Wpatrywał się w niebo i usiłował wzbić się w nie. Jednak sznur bezlitośnie przyciągał go z powrotem na ziemię. Zmagał się tak tygodniami, aż zdarł z łap całą skórę i zniszczył swoje piękne skrzydła. W końcu zrezygnował z walki. Po kilku miesiącach zaczął mu nawet smakować kurzy pokarm. Potem przyzwyczaił się do grzebania w ziemi. I w ten to sposób nie spostrzegł nawet, że jesienne deszcze i zimowy śnieg rozpuściły sznur, którym był przywiązany do ziemi. A wystarczyłoby jedno najzwyklejsze porwanie się do lotu i sokół znów wróciłby na wolność i stał się panem nieba. Ale nie uczynił tego. Nasze ciało męczy nawet wspinanie się o jeden stopień schodów wyżej. Ale nasza dusza ma skrzydła. Całe niebo jest nasze. Bruno Ferrero
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |