Przesuwam w palcach różańcowe ziarna
Przesuwam w palcach
różańcowe ziarna
Sokiem modlitwy nabrzmiałe.
Czy Ty mnie słyszysz,
Czysta Panno Mario?
Serce wydzwania Ci chwałę!
Pochyl najdroższe nade mną
oblicze
I w dzwon się wsłuchaj
spiżowy. Dźwięczy w nim
Twoje Poczęcie Dziewicze,
Które Ci Anioł zwiastował.
Niosę Ci naręcz, całą w
rosach wiosny, Pierwsze
najczystsze róże.
Pęki rozkwitłe tajemnic
radosnych Złóż Królewiątku
do nóżek!
Przesuwam w palcach
różańcowe ziarna,
Przez palce krew mi przecieka.
Ty mnie, żałosna, słodka
Panno Mario, Wprowadź
w śmierć Boga-Człowieka.
Przesuwam w palcach
różańcowe ziarna,
Jagody słodkie i źrzałe.
Takaś promienna,
Jasna Panno Mario!
Światłem mi duszę zalałaś.
Takaś Królewska
i takaś Zwycięska,
Pogasły przy Tobie gwiazdy.
Misterium chwały i glorii
niebieskiej, Przeczystym
jesteś Zwierciadłem.
Kliszą Ty jesteś czułą
i wierną: W Tobie oglądam
Syna! Rzucam Ci róże wonne
bez cierni. Wiem!
On od Ciebie je
przyjmie.
s. Nulla

|