Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Sióstry Wspomożycielki Dusz Czyśćcowych

     Założyciele Zgromadzenia

     Na każdej drodze powołania potrzebujemy duchowych przewodników - ludzi życiowo bogatszych niż my - bardziej doświadczonych, mądrzejszych. Poszukujemy oparcia ze strony osób, które odkryły, co w życiu jest najważniejsze i pozostawiły wyraźne ślady na drodze do celu, aby innym łatwiej było osiągnąć szczęście... Potrzebujemy wzorów... Zawsze tak było i dlatego - jak pisze jeden z myślicieli - winniśmy obrać sobie jakiegoś prawego człowieka i mieć go zawsze przed oczami, aby żyć tak jakby on się nam przyglądał, i wszystko czynić tak, jakby on widział [...]. Wybierz tego, kto spodobał ci się ze sposobu życia i wyrażania się, i z samego oblicza, które wszak odbija stan jego ducha. Miej go zawsze przed oczami, bądź jako opiekuna, bądź jako wzór. Potrzeba nam bowiem kogoś takiego, do kogo samorzutnie stosowałyby się nasze postępki. Nie naprawisz zła inaczej niż przytrzymując się jakiegoś wzoru.

BŁ. HONORAT
KOŹMIŃSKI
(1829-1916)
OJCIEC ZAŁOŻYCIEL
     Taka potrzeba istnieje również w życiu zakonnym. Każda dziewczyna wstępująca do Zgromadzenia, zadaje sobie pytanie: co to znaczy być dobrą zakonnicą? I odpowiedzi poszukuje przede wszystkim w przykładzie powołania swoich duchowych "Rodziców", czyli tych ludzi, którzy pod natchnieniem Ducha Świętego powołali dany zakon do życia i odczytali jakie zadania ma pełnić w Kościele Chrystusowym.

     Dla wspomożycielek są nimi O. Honorat oraz pierwsze Matki naszego Zgromadzenia Wanda i Natalia. To oni wskazują nam jak żyć, jak się modlić, jak stawać się miłą Bogu ofiarą zadośćuczynną za zmarłych cierpiących w czyśćcu. Oni osiągnęli już swój cel - zdołali napełnić swoje serca Bogiem, dlatego mogą być przykładem, dlatego można się ich "przytrzymać" w drodze do Domu Ojca.

     Zakonna codzienność niekiedy niesie ze sobą wiele znaków zapytania. Pojawiają się chwile zwątpienia czy bezsilności, gdy przychodzi nam zmierzyć się z jakąś trudną rzeczywistością życia. Wówczas nieocenionym darem jest duchowa bliskość naszych wspomożycielskich Przewodników. Każda z nas wspomożycielek - bez względu na wiek i staż życia zakonnego - przyglądając się wydarzeniom z życia Założycieli, prosząc ich o wstawiennictwo u Boga, może odnaleźć potrzebne dla siebie światło.

M. WANDA OLĘDZKA
(ok. 1862-1915)
WSPÓŁZAŁOŻYCIELKA
     Bo to oni mieli i dotąd mają największy wpływ, na to kim są wspomożycielki, jak żyją i jak apostołują od ponad stu lat. I chociaż po naszych Matkach nie zachowały się pisma i wiele szczegółów z ich życia nie jest nam znanych, to i tak ich ofiarowanie za dusze czyśćcowe, ich czyny i dzieła stanowią samo serce wspomożycielskiego powołania.

     Jak powstało Zgromadzenie?

     Nasze początki sięgają końcowych lat wieku. Zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Czyśćcowych ma już ponad stuletnią historię. Zostało powołane do życia 10 listopada 1889 roku w Zakroczymiu przez bł. O. Honorata Koźmińskiego, kapucyna, charyzmatycznego założyciela 26 zgromadzeń zakonnych, z których 16 istnieje i działa w Kościele do dziś.

     Jak doszło do naszych "narodzin"? Otóż pewna młoda dziewczyna Wanda Olędzka zapragnęła oddać Chrystusowi swoje życie dla ratowania dusz cierpiących w czyśćcu. W tym celu chciała wyjechać do Francji, gdzie już trzydzieści lat istniało Zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych, założone przez Eugenię Smet (bł. Marię od Opatrzności). Wanda, chcąc upewnić się co do słuszności podjętej przez siebie decyzji, udała się po radę do rozsławionego w tamtych czasach spowiednika i kierównika duchowego - Ojca Honorata Koźmińskiego.

M. NATALIA
NITOSŁAWSKA
(ok. 1845-1900)
Piersza Przełożona
Generalna
     Honorat po odprawieniu nowenny Mszy św. w tej intencji, zamiast wyjazdu, polecił jej pozostać w kraju i tu na tych uciskanych przez zaborców ziemiach polskich dać początek nowej wspólnocie zakonnej, której celem byłoby wspomaganie zmarłych cierpiących w czyśćcu.

     W ten sposób Olędzka wraz z kilkoma koleżankami z lat szkolnych, które również nosiły w sercu pragnienie życia zakonnego, utworzyły zgromadzenie polskich Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych. Wspólnie oddały się posługiwaniu ludziom chorym, cierpiącym i najbardziej opuszczonym na ziemi, a trudy związane z tą działalnością ofiarowywały w intencji zmarłych cierpiących w czyśćcu. Swą heroiczną, służebną miłość Wanda przypłaciła utratą własnego zdrowia, co uniemożliwiło jej kontynuowanie życia zakonnego. Dlatego też została zabrana przez rodzinę.

     Na jej następczynię O. Honorat wybrał spośród pierwszych wspomożycielek Natalię Nitosław-ską, która pociągnięta przykładem M. Wandy, wiernie kontynuowała zapoczątkowane przez nią dzieło. Po kilku latach życia zakonnego i posługiwania wśród chorych i ubogich zachorowała na różę w nodze. Zmarła w opinii świętości w 1900 r. w Nowym Mieście n. Pilicą.

     W życiu Wandy i Natalii wypełniły się słowa Chrystusa zapisane na kartach Ewangelii: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze pozostanie tylko tamo, jeżeli obumrze przynosi plon obfity. Nasze Matki "obumarły" i przez to dały Boże życie całemu Zgromadzeniu.

s. Anna Czajkowska


Tekst pochodzi z pisma
"Królowa Apostołów" listopad 2008 r.



   

Wasze komentarze:
 grazyna: 11.11.2008, 00:07
 Jestysmy powolani w zyciu do wykonywania zadan wyznaczonych przez Pana, ale kazdy ma powolanie do swietosci. Uczmy sie tego od osob, ktore wypelniaja wole Ojaca. Bog zaplac za ciekawa historie.
[1] [2] (3)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej