Mało nas, mało nasNie wiem, czy ksiądz widział wstrząsający film, o tym, że już niektóre kraje europejskie za kilkanaście lat będą krajami z większością muzułmanów. A Kościół milczy i przegrywa tę walkę. Należy mówić, że my chrześcijanie przez egoizm odwróciliśmy się od płodności jako błogosławieństwa Bożego. Umiera znany nam świat białych ludzi. Brak jest zastępowalności pokoleń. My, jak i nasi rodzice, będziemy na starość zdani na samotność i opiekę obcych osób. Bez dzieci upada ekonomia i gospodarka.Podzielam Pański niepokój o dzietność, o zastępowalność pokoleń, o bezpowrotne wymieranie społeczeństw, kultur, kościołów. I cenię świadectwo tych rodzin, które wychowują większą liczbę potomstwa. Przypominam jednak ważną zasadę Kościoła: "W tym, co nakazane, posłuszeństwo; w tym, co nie nakazane, wolność; a we wszystkim miłość". Kościół broni życia, uczy, że przez płodność współtworzymy z Bogiem cud życia. Powstają niepowtarzalne osoby, które mają dusze nieśmiertelne. "Nawet anioły nie cieszą się takim przywilejem". Kościół jednoznacznie zachęca do wielkodusznego przyjmowania większej liczby dzieci. Zachęca jednak, a nie nakazuje. To małżonkowie - w porozumieniu ze sobą i w modlitewnej konsultacji z Bogiem - decydują, ile mają mieć dzieci. Mają używać przy tym rozumu i jednocześnie ufać w Opatrzność Bożą. A argumentem ostatecznym winna być miłość. Czy większą miłością będzie mieć jeszcze jedno dziecko czy też miłością będzie powstrzymanie się od poczęcia kolejnego dziecka? Naturalne metody planowania rodziny pozwalają każdemu małżeństwu podjąć decyzję, jaki model będą preferować. Bóg daje małżonkom wolność. Patrząc od strony psychologii rodziny - i to niekatolickiej - społecznie pełna rodzina zaczyna się od trójki dzieci. Jedynak ma zbyt duży nacisk rodzicielski i nadmiernie silną więź z rodzicami. Dwójka dzieci często daje się podzielić na dwoje jedynaków. Jeden jest bliżej taty, drugi "bardziej" mamy. Dopiero trójka jest w stanie zawierać sojusze i postawić dobry "opór" rodzicom. Dzieci mogą być w układzie 2+3 prawdziwie dziećmi, a rodzice rodzicami, nie zaś partnerami dzieci. Pismo Święte daje nam jako pierwsze przykazanie: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się. Pan Jezus dodał, że kto przyjmuje najmniejszego w imię Boże, Boga samego przyjmuje. Chyba ostatecznie dobrze, że Kościół kwestię liczebności dzieci powierza miłości, roztropności i sumieniu małżonków. Bo między innymi to właśnie nacisk na wolność i samodzielność sumienia odróżnia chrześcijaństwo od islamu. ks. Marek Kruszewski
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |