Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Łgarstwo bezinteresowne

     Zajączek Pantałyk nie spisał się najlepiej, jajka które przyniósł na święta, były bowiem - jak to się wytartym żartem mawia - częściowo nieświeże. Mowa oczywiście o tych kukułczych jajkach, które podrzuciła społeczeństwu parlamentarna opozycja, skręciwszy nagle i ostro w swej taktyce i odżegnawszy się od obiecywanego w interesie Państwa poparcia dla reformatorskich posunięć. Sztuka mówienia nieprawdy (żeby użyć tego eufemizmu) jest stara jak świat. Niestety, do wysokiego mistrzostwa podprowadziła ją tzw. elita polityczna.

     Przywykliśmy już do załganej polityki, ale przecież jeszcze zdolni jesteśmy do odruchów protestu i naprawdę nam się bardzo nie podobają jakieś podwójne podpisy, jakieś wprowadzanie niejasnych spraw kuchennymi drzwiami, jakieś nadinterpretacje, dwuznaczne pomyłki - istnieje już cały słownik, którego zadaniem jest zamataczyć najprostsze nawet sprawy. Są to przejawy groźne i tym bardziej niebezpieczne, im bezwstydniej używane w sprawach publicznych dla osiągnięcia korzyści prywatnych, czy grupowych.

     Nie wiemy jeszcze, jak się to wszystko skończy, kto się potknie, kto wywróci, komu uda się przekonać opinię publiczną, namówić ją do uwierzenia, że co wczoraj znaczyło "tak", jutro już może znaczyć "nie". Czy nie lepiej więc uwierzyć humorystom, że łgarstwo jest jednym z najważniejszych przywilejów polityki? Że nie należy tego traktować poważnie? Że często jest to niewinna gra, nie przynosząca szkody, a utrzymująca naród w pogodnym nastroju i wesołości?

     Niedawno, w nie tak sławnym miasteczku śląskim Bogatynia zakończył się XV Ogólnopolski Turniej Łgarzy. Jego poziom nie był zachwycający, tytuł tegorocznego Króla Łgarzy wraz z kryształową koroną i wcale niezłą premią (2,5 tys. zł!) zdobył 24-letni student wrocławski Tomasz K. (tylko niewinnych nasze media zwykły wymieniać z nazwiska). I za cóż to ów obiecujący Tomek zdobył zaszczyty? Otóż wymyślił podróż wehikułem czasu, który palił 2 tuziny Jasia i Małgosi na każdy wiek. Jakież bezinteresowne łgarstwo! I jakie dowcipne! Moglibyśmy sięgnąć do kronik kaszubskiego Gnieżdżewa, aby ze szczętem pognębić i zawstydzić bogatyńskiego Tomka. Albo do tej kroniki rodzinnej, w której zapisano, że mały Jaś wysyłając do swej czcigodnej babci świąteczne życzenia, napisał: "I wiedz, Babciu, że kiedy wrzucałem ten list do skrzynki, jeszcze nie było w nim tego okropnego kleksa". Rodzinna kronika mojego kuzyna nie podpowiada, czy za ten kleks Jaś dostał od babci klapsa. Pewnie uśmiechnęła się dobrotliwie, choć to niewinne kłamstwo też przecież nie było bezinteresowne.

     Czytałem kiedyś sprawozdanie ze światowego turnieju łgarzy. Zwycięzcą został Amerykanin (a jakże!), który opowiedział, że jego dziadek miał bardzo stary zegar ścienny. Tak stary, że cień jego wahadła zrobił w ścianie półokrągłą dziurę. No, to łgarstwo było na pewno bezinteresowne, nawet nie podano wysokości nagrody za zwycięstwo w turnieju.

     Piszę te słowa rozluźniony okresem świątecznym, należy nam się odprężenie od tych permanentnych i nie kończących się napięć, jakimi darzy nas polityka, próbująca nas przekonać, że stronnictwa i partie, wszystkie owe unie i konfederacje, działając społem i niebawem, planowo realizują przyrzeczenia składane w przedwyborczych programach. I bądźmy dobrej myśli - łgarstwa zdarzaj ą się nie tylko rządzącym (choć to zawsze śmieszniej sze); zdarzają się także opozycji. A to już trudno usprawiedliwić.

     Kto więc jest łgarskim niedoukiem, niech się podkształci w Bogatyni. Niestety, nie słyszałem, aby politycy mieli odwagę uczestniczyć w tamtejszym turnieju.

PAWEŁ DZIANISZ
Pielgrzym, nr 219


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ] 
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej