Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Czy katolik może być tolerancyjny?

Pojęcie "tolerancja" zrobiło ostatnio wielką karierę. Samo słowo oznacza znoszenie czegoś lub kogoś obok siebie, a nawet znoszenie czegoś w sobie. Zgadzam się więc, gdy ktoś ma inną fryzurę, ubranie, poglądy, a nawet inną postawę moralną niż ja. Ponieważ z "tolerancyjności" uczyniono miarę wartości człowieka współczesnego, powstaje pytanie, czy katolik może być tolerancyjny. Odpowiedź zależy od tego, jak pojmujemy "tolerancję". Rozważmy więc pokrótce, czym prawdziwa tolerancja nie może być, a czym być powinna.

Nie jest prawdziwą tolerancją przyjmowanie poglądów stojących w jawnej sprzeczności z prawdami wiary lub zasadami moralnymi, jakie my, katolicy, wyznajemy lub pobłażanie dla takich poglądów. Nie możemy więc przyjąć "tolerancyjnie" poglądów materialistycznych i laickich w zakresie swobody seksualnej, przerywania ciąży, rozwodów itp. Na Zachodzie, a także i u nas, coraz częściej rozpowszechniane są poglądy jawnie sprzeczne z treścią wiary katolickiej. Niebezpieczeństwo jest o tyle groźniejsze, że poglądy te rozpowszechniają nieraz nawet teologowie lub koła z nazwy katolickie. Koła te od czasu do czasu dają receptę na "prawdziwe" rozumienie istoty Kościoła, prawd wiary i zasad moralnych. W swoim czasie krytykowano kult maryjny, zjawisko masowości w Kościele, bezżeństwo duchownych, zbyt mały udział świeckich w zarządzaniu Kościołem itp. Ostatnio doszła do tego krytyka Papieża, samego Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, Sakramentu Pokuty, parafii. Można powiedzieć, że celem krytyki stał się sam Kościół. Rozpowszechniane poglądy mają swój wpływ na postawy moralne katolików. Czy więc katolik może bezmyślnie i bezczynnie przyglądać się rozkładowi w Kościele, a także w życiu publicznym? Pobłażanie dla takich zjawisk można by porównać do lekkomyślnego wystawiania się na wpływ zarazków chorobowych. Nie można tolerować zła moralnego także z powodu miłości bliźniego. Matka, która pobłaża złym uczynkom swego dziecka, wykazuje kompletny brak miłości, choć pozory mówią coś innego. Nie można "tolerować" upijania się, nikotynizmu, narkomanii, brakoróbstwa, lenistwa itp. Taka tolerancja doprowadziłaby do całkowitego zaniku wrażliwości na zło. Jasne poglądy i zasady moralne były zawsze siłą Kościoła i ludzkości. Skutki dzisiejszego pomieszania pojęć są coraz bardziej widoczne.

Czym więc jest tolerancja? Jest przyznaniem innym ludziom prawa do wyznawania własnych poglądów, a także postępowania zgodnie z nimi, chociaż sami ich nie pochwalamy i odrzucamy kategorycznie jako złe lub fałszywe. Tak właśnie tolerancyjny jest Pan Bóg wobec ludzi. Chociaż poglądy i postawy moralne są złe u ludzi, to jednak Pan Bóg je dopuszcza, licząc na nawrócenie w stosownym czasie i pomagając do nawrócenia. Mamy tu wzorzec wszelkiej wolności i tolerancji. Tolerancja jest naśladowaniem samego Boga w Jego odniesieniu do ludzi. Jezus Chrystus głosił z całą mocą prawdy wieczne, ale nie zmuszał ludzi do ich przyjęcia: "Jeśli chcesz..." Bolał nad grzechami popełnianymi przez ludzi i mówił im o tym, ale nie niszczył ludzi. Wręcz przeciwnie! Został przez grzeszników ukrzyżowany. Ewangeliczna tolerancja to potępienie zła i błędu, ale nie człowieka. Słuchacze przemówień Ojca św. nie mają żadnych złudzeń co do wyznawanych i głoszonych przez niego poglądów. Jednak nie słyszą żadnych potępień w stosunku do ludzi błądzących. Człowiek tolerancyjny stara się wniknąć w źródła błędu i grzechu, zrozumieć człowieka błądzącego, ale nigdy nie będzie go naśladował. Ma pomóc drugiemu dyskretnie i z miłością. "Ja wyznaję taki pogląd, jeśli chcesz, możesz tak samo uwierzyć". Nie jest to obojętność na drugiego człowieka w myśl powiedzenia: "Nic mnie nie obchodzi..." Najlepsze jednak pouczenie nie zastąpi dobrego przykładu postępowania według głoszonych zasad. W historii Polski, "państwa bez stosów", tolerancja była zasadą życia publicznego. Historia polskiej tolerancji jest potwierdzeniem zasady, że tylko głęboko przekonany o swojej prawdzie człowiek może zrozumieć racje drugiego. Agresja jest wynikiem słabości i lęku przed siłą argumentów strony przeciwnej, czego przykładem jest zjawisko męczeństwa. Tylko dwie, świadome swoich racji osoby mogą być wobec siebie nawzajem tolerancyjne. Jest tu siła argumentu, a nie argument siły.

Ks. Franciszek Augustyński



Wasze komentarze:
 Bartek: 22.03.2022, 12:53
 Krytyka kościoła jest zupełnie słuszna. Jeśli uważacie, że moje gejostwo jest źle, to nie jesteście wyznawcami Boga. Jesteście sługami obłudy! Nie akceptujecie mnie, nie zasługujecie na szacunek. F..k Katotaliban! Chwała LGBTQIA+!!! 🏳️‍🌈🏳️‍🌈🏳️‍🌈
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Tyburcjusz, Walerian i Maksymśw. Tyburcjusz, Walerian i Maksym

Modlitwa do św. Tyburcjusza, Waleriana i MaksymaModlitwa do św. Tyburcjusza, Waleriana i Maksyma

Modlitwa do św. WalerianaModlitwa do św. Waleriana

Chrzest PolskiChrzest Polski

Poznać Jezusa przy łamaniu chlebaPoznać Jezusa przy łamaniu chleba

Czapeczka i bucikCzapeczka i bucik

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej