"Festiwal dobroczynności" przed świętami a potem nicMinęły już święta Bożego Narodzenia, które zawsze mocno przeżywam. Ale strasznie denerwuje mnie to, co się przed świętami dzieje. Sprawa dotyczy tzw. festiwalu dobroczynności. Przed Bożym Narodzeniem bardzo wiele osób przypomina sobie o biednych, zbiera dla nich pieniądze, wysyła paczki, powołuje fundacje i robi wiele innych, śmiesznych dla mnie rzeczy. Przez cały rok niewiele ich obchodzą biedacy, a tu nagle przed świętami bawią się w Mikołajów. Dotyczy to zwłaszcza ludzi bogatych, wszelkich sponsorów, którzy swoje pieniądze często nie zawsze uczciwie zdobyli. Do pasji doprowadza mnie fakt uczestnictwa Kościoła w tym całym wyścigu miłosierdzia. Przecież Pan Bóg każe nam pamiętać o biednych zawsze, nie tylko od święta. EdwardChora dobroczynnośćDrogi Edwardzie!Twój list wzbudził we mnie bardzo mieszane uczucia. Rozumiem oburzenie i wyczuwam niesmak towarzyszący obserwacjom takich zachowań. Czuję wielką bezradność związaną z bezsilnością wobec mechanizmów rządzących współczesnym światem. Moje mieszane uczucia biorą się między innymi stąd, że mnie samemu bardzo się nie podoba cały system niesienia pomocy biednym. Jest takie mądre powiedzenie, że jeśli dasz komuś rybę, to będzie syty do wieczora. Jeśli dasz mu wędkę i nauczysz, jak się łowi, to będzie syty do końca życia. Moim skromnym zdaniem większość systemów niesienia pomocy opiera się na rozdawaniu ryb. Leczymy skutki, nie przyczyny. Jeszcze inaczej: bierzemy tabletki przeciwbólowe zamiast wyleczyć chorobę powodującą ból. Naturalnie nie dotyczy to ludzi starszych, kalekich, niedołężnych, którzy nie będą w stanie sami złapać ryby. Tu z kolei napotykamy na kolejny problem związany z systemem podatków, ubezpieczeń i opieką społeczną. Problem przypominający węzeł gordyjski - nie do rozwiązania. Nie znam się na polityce czy ekonomii, lecz mój zdrowy rozsądek mówi, że jeśli chcemy dać komuś więcej, to inny dostanie mniej. Myślę, że właśnie w takich przypadkach - osób nieuleczalnie chorych, starszych, niedołężnych, kalekich - pojawia się potrzeba zbierania dla nich pieniędzy i konkretnej pomocy. Zgadzam się z Tobą, że nie może to być tylko pomoc doraźna, od święta do święta, od przypadku do przypadku. Ci ludzie wymagają stałej opieki i mądrego gospodarowania pieniędzmi dla nich przeznaczonymi. Właśnie dla Kościoła to jest duże pole do popisu. Dla parafialnych grup charytatywnych, gdzie dobroć i opieka nie wypływają z obowiązku, lecz z potrzeby serca. Na przykład: w mojej parafii działają dwie świetlice dla dzieci, którymi opiekują się tylko wolontariusze. Korzystamy z tego świątecznego "otwarcia" kieszeni, zdobyć pieniądze potrzebne na funkcjonowanie tych świetlic. Ta przedświąteczna dobroczynność przed doświadczonym i przenikliwym okiem objawia olbrzymie zagubienie i zniszczenie wewnętrzne współczesnych ludzi i naszego świata. Toczy się w nim nieustanna walka i bezwzględna konkurencja. Na szczycie hierarchii wartości stoi pieniądz i chory egoizm. A więc robi się wszystko, by zdobyć pieniądze lub zaspokoić własne zachcianki. To najważniejsza zasada, poza nią nie ma innych. Dzisiejszy świat to świat handlu, zawsze coś za coś, zawsze bezwzględnie, bez jakiegokolwiek miłosierdzia. Do celu - choćby po trupach. Nie chcę tego rozwijać, myślę, że każdy z nas to czuje. Sumienie jednak gryzie. Choćby nie wiem jak zniszczone, zepsute, chore - daje o sobie znać i nie pozwala spać spokojnie. Mechanizmu sumienia człowiek nie potrafi w sobie kompletnie zagłuszyć. Jesteśmy wszak Bożym obrazem i podobieństwem. Potrzebujemy zatem czegoś, co uspokoi sumienie, co pozwoli z powrotem poczuć się dobrym człowiekiem. Pewna suma pieniędzy, kupienie adwentowej świeczki, dobroczynna zabawa są znakomitym i wygodnym sposobem uspokojenia sumienia. Niestety, nie o to chodzi. Smutna dla mnie jest ta odpowiedź. Zdaję sobie sprawę, że mechanizmy tego świata są zbyt silne, by je zmienić. Ciągle też doświadczam krzywdy, wyrządzanej tym najbardziej bezbronnym. Tym bardziej aktualne staje się wezwanie adwentowe do przemiany serca. Ks. JAN
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |