Bracia Męki Pańskiej. Kim są?Bractwo dobrej śmierciDla jednych pełne tajemniczości nabożeństwo, dla innych teatralny spektakl. Dwunastu mężczyzn w czarnych habitach, z twarzami zasłoniętymi kapturami, niesie podczas procesji ludzkie czaszki lub inne "tajemniczo" wyglądające symbole. Kim są?Arcybractwo Męki Pańskiej założył w roku 1595, w Krakowie, Marcin Szyszkowski herbu Ostoja. I jak stwierdza założyciel, był to twór polski, rodzimy, a nie jak podają różne publikacje, założony na wzór istniejącego już w Rzymie. Pierwsze zebranie Bractwa miało miejsce 9 czerwca tego samego roku. Był to piątek po oktawie Bożego Ciała. W tym dniu nabożeństwo poprowadził sam Fundator. Od początku Bracia Męki Pańskiej angażowali się w pomoc ludziom najbardziej potrzebującym. Znani byli ze swej posługi wobec więźniów, a przede wszystkim z posiadanego przywileju uwalniania jednego ze skazanych w Wielkim Tygodniu. Ponadto zobowiązani byli do przykładnego życia chrześcijańskiego, dawania świadectwa o Chrystusie, jak i do posłuszeństwa Kościołowi. Spełniali różnorakie dzieła miłosierdzia. Aż nastały dla Bractwa lata trudne, czas zaborów, wojen czy w końcu ustawa państwowa, z 5 sierpnia 1949 roku, zakazująca działalności stowarzyszeniom religijnym. To wszystko spowodowało znaczne ograniczenie działalności, a w konsekwencji sprowadzenie jej jedynie do udziału w liturgii okresu Wielkiego Postu. Memento homo mori śpiewają Bracia podczas wejścia do kaplicy Męki Pańskiej. Zatrzymują się przed ustawioną wcześniej latarnią ozdobioną czterema obrazami, przedstawiającymi: modlitwę w Ogrójcu, Chrystusa na krzyżu, Matkę Bożą Bolesną i św. Weronikę z wizerunkiem twarzy Jezusa. Biorą udział w nabożeństwie brackim, piętnastu Stopni Męki Jezusa Chrystusa, następnie w Gorzkich Żalach i w procesji po krużgankach franciszkańskiego klasztoru. I tak jest w każdy piątek Wielkiego Postu. "Trochę to dziwaczne - mówi odwiedzająca Kraków, Krystyna Wereśniak. Choć słyszałam o Bractwie, to przyszłam tu ze względu na wspaniałe stacje Męki Pańskiej namalowane przez Józefa Mehoffera. A Bractwo, no cóż, prócz tego, że pielęgnuje tradycje wywodzące się z głębokiego średniowiecza, nie wnosi nic nowego. Choć może te worki, które przywdziewają pomagają im w skupieniu, w modlitwie. Mnie to trochę śmieszy". Dziś Bractwo stanowi część historii Krakowa. Przez czterysta lat wrosło w jego klimat. Czy jednak nie istnieje obawa, że stanie się ono odchodzącym w niepamięć reliktem przeszłości, a dla następnych pokoleń kolejną atrakcją miasta obok lajkonika, szopek i smoka wawelskiego? JĘDRZEJ MAJKAN
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |