Zamach na własne życieChoć problem samobójstwa istnieje tak długo jak istnieje życie społeczne, to bardziej systematyczne badania nad nim rozpoczęto dopiero w połowie XIX wieku. Zagadnieniem zainteresowali się teologowie, psycholodzy, psychiatrzy, socjolodzy i fizjopatolodzy.Z danych Światowej Organizacji Zdrowia i Międzynarodowego Stowarzyszenia Zapobiegania Samobójstwom wynika, iż każdego dnia co najmniej tysiąc osób odbiera sobie życie, a około dziesięć tysięcy osób usiłuje popełnić samobójstwo. W Polsce każdego dnia wzrasta ilość osób, które podejmują próbę targnięcia się na swoje życie, czynią to najczęściej młodzi ludzie w wieku 15-24 lat. Samobójstwo ludzi młodych najczęściej jest dramatycznym wołaniem o pomoc. Do najczęstszych przyczyn psychologicznych wpływających na zaburzone zachowanie osoby należy zaliczyć stresy, przeżycia frustracyjne, brak poczucia bezpieczeństwa, konflikty, zawód miłosny, niemożność samorealizacji. Psychologowie uważają, że decydujący wpływ na podjęcie decyzji o odebraniu sobie życia wywierają zaburzone stosunki rodzinne w dzieciństwie, ponieważ określają one późniejszy rozwój człowieka i jego postawy wobec życia. Każda śmierć, zwłaszcza tragiczna, osoby bliskiej i kochanej wywiera zawsze wrażenie wstrząsające. Najbliższe otoczenie nie tylko szuka przyczyn i motywów tak tragicznej decyzji, ale przede wszystkim szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się stało i czy można było temu zapobiec. Według danych statystycznych wielu krajów samobójcą jest częściej mężczyzna niż kobieta. W Polsce śmiercią samobójczą umierają pięciokrotnie częściej mężczyźni niż kobiety. Równocześnie Polska jest jednym z krajów o najniższym współczynniku samobójstw wśród kobiet. Jak twierdzą socjologowie wpływ na takie wyniki ma duża aktywność zawodowa kobiet i wysoki stopień identyfikacji z rolami zawodowymi, wreszcie rodzina i związane z nią wychowywanie dzieci. Sposób popełnienia samobójstwa także różni się w zależności od płci. Kobiety wybierają bardziej "estetyczne" rodzaje śmierci (np. otrucie gazem lub lekami), mężczyźni zaś bardziej gwałtowne (rzucenie się pod koła pojazdu, skok z wysokości). Okazuje się, że poza płcią istotny wpływ na odsetek samobójstw ma stan cywilny. Najwyższe współczynniki widać wśród wdów, wdowców oraz osób rozwiedzionych. Psychologowie twierdzą, że czynnikiem sprzyjającym auto- agresji jest nagła zmiana stanu cywilnego, związane z tym osamotnienie, poczucie izolacji, a także społeczne nieprzystosowanie. W Polsce pod koniec lat dziewięćdziesiątych wzrosła liczba samobójstw osób pracujących fizycznie, rolników i bezrobotnych. Bez wątpienia na tak drastyczne posunięcie mają wpływ frustracje wynikające ze społecznej i ekonomicznej degradacji. Stres, depresja... samobójstwoStres jest nieuchronnym elementem życia. Nagłe oraz zbyt częste zmiany w życiu, szczególnie te trudne do zaakceptowania są przyczyną częstych wewnętrznych napięć. Przykładem takich zmian jest: utrata bliskiej osoby w wyniku śmierci, separacji czy rozwodu, rozpoczęcie nauki w szkole, bądź na uczelni, zmiana lub utrata pracy, pojawienie się problemów finansowych, ciężka choroba, zmiana w życiu rodziny. Tego typu sytuacje mogą wywołać stres, który może prowadzić do zaburzeń przybierających postać lęku lub stanu depresyjnego. Depresja, która jest stanem smutku lub rozczarowania na ogół prowadzi do apatii i chęci wycofywania się z czynności życiowych. Najczęstszymi objawami depresji jest: uczucie pustki i beznadziejności, zmęczenie i bezsenność, trudność w koncentracji, nerwowość i znudzenie, brak zainteresowania jedzeniem, życiem rodzinnym wreszcie życiem w ogóle. Krótkotrwałe występowanie stanów depresyjnych jest czymś normalnym, jest reakcją na rzeczywistość, która często nie spełnia naszych nadziei. Stan depresyjny trwający przez długi czas jest już poważnym problemem. Związane z nim poczucie pustki i izolacji może doprowadzić do samobójstwa. Psychologowie biją na alarm, gdyż ciągle wzrasta liczba osób, które mają stany depresyjne. Osoby takie najczęściej boją się do tego otwarcie przyznać. Pomoc lekarza specjalisty jest nieodzowna, gdyż stany depresyjne są uleczalne. Często jednak osoby nią dotknięte uciekają w nałóg alkoholowy, tytoniowy lub zażywanie środków uspokajających, które jednak nie pomagają, ale często pogłębiają depresję, doprowadzając do targnięcia się na życie.Psychologowie coraz częściej i głośniej mówią - zgłoszenie się o pomoc do osoby, którą darzy się szczególnym zaufaniem, osoby duchownej, lekarza, psychologa, psychiatry to nie objaw słabości, ale mądra decyzja. SOS - samobójcySamobójstwo to nie zawsze jest krzyk "ja nie chcę żyć". Najpierw jest wołanie "ja nie chcę tak żyć".Czyn samobójczy nigdy nie jest popełniany bez ostrzeżenia. Zawsze towarzyszy mu wiele sygnałów, które niestety najczęściej rozpoznawane są dopiero po fakcie. Osoba zdecydowana na czyn samobójczy wysyła najbliższym rozpaczliwe sygnały wołające o pomoc. Odebranie sobie życia to wołanie o ratunek, sygnał, że z człowiekiem dzieje się coś niedobrego. Można do tego zaliczyć nie tylko sam akt lub próbę targnięcia się na własne życie, ale również każdy przejaw zachowań au- todestrukcyjnych - takich jak samookaleczenie, nałóg narkotykowy, alkoholowy lub anoreksja. Dlaczego najbliższe osoby nie odbierają prawidłowo nadawanego sygnału SOS? Na to pytanie pewnie jest tyle odpowiedzi ilu jest samobójców Jednak psychologowie twierdzą, że najczęściej dzieje się tak, że najbliżsi często minimalizują problemy przyszłego samobójcy, nie umieją go słuchać. Często jest również tak, że minimalizowanie problemów osoby myślącej o odebraniu sobie życia przez najbliższych pomaga im zapomnieć o swoich własnych. Niestety po fakcie rodzina często przerażona tym co się stało zadaje sobie pytanie: jak to się mogło stać, przecież jego problemy nie były tego warte? U każdego człowieka ten sam problem znaczy co innego. To co jest do zniesienia dla jednych, może być nie do zniesienia dla innych. Punkt krytyczny, za którym cierpienie staje się nie do zniesienia, zależy od siły zwalczania go. W tym też ludzie różnią się znacznie między sobą. Na zachowania samobójcze szczególnie narażone są osoby, które mają słabą kontrolę impulsów, nie umieją objąć rozsądną refleksją tego, co się dzieje, a na wszystko reagują zbyt impulsywnie. Szukając metod zredukowania napięcia mogą posunąć się do samobójstwa. Samobójstwu zdecydowanie nie!Zamiary samobójcze, zwłaszcza u człowieka z czynnikami ryzyka samobójstwa, nie mogą być lekceważone. Otoczenie takiego człowieka powinno skłonić go do niezwłocznego skontaktowania się z psychiatrią lub psychologiem. Nie powinno się takiej osoby pozostawiać w samotności, należy zabezpieczyć dostęp do niebezpiecznych leków, trucizn i innych narzędzi samobójczych. Jeżeli chory człowiek z zagrożeniem samobójstwem nie wyraża zgody na hospitalizację może być przyjęty na leczenie psychiatryczne bez zgody. Pozwala na to Ustawa o Ochronie Zdrowia Psychicznego z 19.8.1994 roku. Ważną rolę odgrywają telefony zaufania, które działają w niemal wszystkich miastach Polski. Nie przechodźmy obojętnie obok osób sprawiających wrażenie silnie przygnębionych, czasem wystarczy serdeczna rozmowa, by uchronić człowieka przed podjęciem dramatycznej decyzji.Najczęstsze sygnały wysyłane przez przyszłego samobójcę
JADWIGA KNIE-GÓRNA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |