Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Kim jesteśmy, że tak łatwo nam przychodzi zatracić nasze człowieczeństwo?

O Panie, nasz Boże,
jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi! (...)
Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców,
księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził:
czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
I czym - syn człowieczy, że się nim zajmujesz?
Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich,
chwałą i czcią go uwieńczyłeś.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich;
złożyłeś wszystko pod jego stopy:
owce i bydło wszelakie,
a nadto i polne stada,
ptactwo powietrzne oraz ryby morskie,
wszystko, co szlaki mórz przemierza.
O Panie, nasz Panie,
jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi!
Psalm 8

"Czym jest człowie..."

Wkraczyliśmy w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa - wiary i kultury rozwiniętej na glebie ewangelicznego przesłania Dobrej Nowiny. Chcemy wkraczać w nie pełni nadziei i roztropnego optymizmu, aby wśród lawiny nienawiści i agresji zła dostrzec urodę otaczającego nas świata i dobro tkwiące w człowieku. Przyroda woła do człowieka wszystkimi wymiarami swego piękna, domagając się przestrzeni rozwoju. W zamian ofiaruje bogactwa zdolne zaspokoić potrzeby zwielokrotnionych przyszłych pokoleń ludzkich. Konieczne jednak jest spełnienie podstawowego warunku - uważnego rozważenia i poważnego potraktowania polecenia Stwórcy skierowanego do człowieka na kartach Księgi Rodzaju: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali [...]. Oto wam daję [...]".

Czy zrozumieliśmy te słowa w minionych tysiącleciach? Czy rozumiemy je dzisiaj, na milenijnym przełomie, gdy zauroczeni techniką zapomnieliśmy śpiewu ptaków, zapachu powietrza i smaku zwykłego chleba z otwartej w życzliwym geście dłoni drugiego człowieka?

Kim jesteśmy, że tak łatwo nam przychodzi zatracić nasze człowieczeństwo?

Rozważając powyższy problem nie sposób pominąć zapytania o to, kim jest człowiek. Fizycznie należąc do świata zwierzęcego, przewyższa go w sferze psychicznej i daleko poza te sferę wybiega. Jest w człowieku pierwiastek, który każe spojrzeć na niego jak na tajemnicę ukrytą pod formą zaczerpniętą ze świata przyrody. Ta tajemnica to dynamiczna siła i pęd do poznawania, odkrywania i przekształcania otaczającego świata, w którym żyje. Ta tajemnica to zachwyt nad pięknem i tęsknota za dobrem. To zakodowane w człowieku pragnienie miłości i poczucie nieśmiertelności. Tkwiąc w świecie przyrody, znajduje w niej człowiek środki pozwalające mu przeżyć wiele lat. Przyroda człowieka żywi, ubiera, umożliwia zbudowanie gniazda rodzinnego. Daje to, co niezbędne, co zapewnia wygodę i zaspokaja potrzebę luksusu. W szerokim pojęciu jest materiałem twórczej działalności człowieka i intelektualnej refleksji.

Kim jest człowiek, którego rozum poznając - tworzy, którego wola panując - wybiera, a serce szukając dobra - miłuje? Jakie jest jego miejsce w świecie, jakie zachodzą relacje ze środowiskiem, w którym przyszło mu spędzić nieraz długie lata, jako jedna chwila wobec wieczności, której poczucie zostało "wdrukowane" w jego świadomość?

Człowiek to jedyna istota przerastająca tak bardzo inne stworzenia. Zdolna odkrywać tajniki przyrody i wykorzystywać je w twórczej działalności. Poddająca refleksji dobro, tak czynu jak i intencji. Istota słysząca głos sumienia przy wydawaniu sądów i dokonywaniu wyborów oraz konstruująca z nich system wartości, zgodnie z jego nakazami. Wreszcie, zdolna poświęcić życie dla idei, prawdy, wiary, a przede wszystkim - zdolna do miłości. Człowiek to wielka tajemnica wykwitająca ze świata przyrody, ale jednocześnie ją przerastająca i wykraczająca poza nią. Doświadczając własnej duchowości, wyrażającej się przez władze wyższe, a więc rozum, wolę i zdolność realizowania miłości, rozpoznaje w sobie osobę. Ta świadomość stawia człowieka w uprzywilejowanej i wyjątkowej sytuacji wobec świata przyrody. Pojawia się pokusa nieograniczonego panowania nad każdą dziedziną rzeczywistości.

W pierwszej kolejności postawa ta skierowuje się ku światu przyrody, w którym człowiek ma zabezpieczenie istnienia. Będąc bytem potrzebującym, przeżywa on poczucie nieustannego braku. Zaspokojenie potrzeb w dziedzinie fizycznej znajduje w elementach dostarczanych mu przez przyrodę. Przywłaszczając sobie jej dobra, posługuje się nimi jak właściciel. Wchodzi w ich posiadanie i stąd czerpie przekonanie o swoim nad nią panowaniu.

W obecnej dobie jesteśmy świadkami skutków takiej postawy. Nadmierne, bezwzględne i zgoła barbarzyńskie eksploatowanie środowiska przyrodniczego, środowiska naszego życia, stawia przed człowiekiem apokaliptyczną wizję przyszłości.

Pan i władca przyrody, nieograniczony w swojej samowoli, traktuje ją jako niewyczerpane źródło zaspokajania różnorodnych żądz. Posiadać, zawładnąć, rządzić, podbijać, ujarzmiać przyrodę bez zachowania umiaru. Nie kierując się rozumem i odpowiedzialnością, człowiek gwałci zasadę oddawania sprawiedliwości wszystkiemu co istnieje oraz sieje postrach niszczenia.

Myśl ludzka, w drodze do prawdy, usiłuje przebić gąszcz zawirowań intelektualnych i postaw wobec biorzeczywistości. Fascynacja życiem we wszystkich jego przejawach rozbudza szacunek dla świata przyrody. Pojawia się problem przeżywania człowieczeństwa jako przynależności do świata przyrody w sposób zrównujący ze wszystkimi biobytami. W tej wizji człowieka, będącego częścią przyrody, łączą z nią więzy braterstwa, a więc równości i partnerstwa. Każde życie ma swoją wartość autonomiczną i równą. Stąd blisko już do zakwestionowania biblijnej prawdy o relacji, w jakiej pozostaje człowiek wobec świata przyrody.

Braterstwo, zakładając biologiczne dziedzictwo genetyczne, w sferze człowieczeństwa widzianego z perspektywy wiary, wskazuje na duchowe. Konsekwencją omawianej koncepcji może być ujęcie tych relacji w dwóch kierunkach. Pierwszy - to odczłowie- czenie człowieka, czyniące z niego jedynie wysoko zorganizowany byt biologiczny. Drugi - to uduchowienie przyrody, do ubóstwienia włącznie. Przykładem są tu te ruchy ekologiczne, które walcząc o humanitarne traktowanie zwierząt, usuwają z pola widzenia ich służebną rolę w stosunku do człowieka, a nawet ja odwracają. Karykaturą moralności i zasady sprawiedliwości wobec życia jest domaganie się praw dla roślin i zwierząt przy równoczesnej akceptacji tzw. aborcji.

Ta dramatyczna mistyfikacja może zaprowadzić z jednej strony do odrzucenia podmiotowości człowieka, z drugiej zaś przez upodmiotowienie zwierząt do nadania im godności osoby.

Która z postaw człowieka pozostaje w zgodności z założeniami etycznymi: dominacja, partnerstwo czy prymat? W tym momencie rodzi się pytanie o odniesienie etyki do przyrody. O moralności i ocenie moralnej można mówić jedynie przy zaistnieniu relacji osobowych, a w świecie przyrody osobą jest jedynie człowiek. Wśród zwierząt, a tym bardziej roślin nie ma istot osobowych, a więc nie mogą one uchodzić za partnerów człowieka. Moralność pojawia się zaś jedynie w obcowaniu osób. Gdzie więc szukać zasad postępowania moralnego w odniesieniu do przyrody? Taką zasadą może być wspomniana wcześniej zasada sprawiedliwości. Należy oddać sprawiedliwość wszystkiemu, co jest. Pytanie zaś o cel i sens istnienia wszystkiego co jest należy skierować do Pisma Świętego.

Poemat biblijny o stworzeniu świata ukazuje prawdę o stworzeniu człowieka i przyrody z rąk Bożych. Natchniony tekst podaje, że Bóg wszystko co stworzył uznał za dobre, za bardzo dobre. Szczególną pochwałą wyróżnił swoje najdoskonalsze dzieło - człowieka. Utworzył osobę zdolną do odpowiedzialności za świat przyrody powierzony jego trosce. W człowieku, unosząc przyrodę do rzeczywistości duchowej, nadprzyrodzonej, przez dany mu pierwiastek duchowy, Bóg ogarnął miłością całą rzeczywistość przyrodniczą. W tej Bożej miłości do przyrody, realizowanej przez człowieka i ku człowiekowi skierowanej, tkwi zasada sprawiedliwości.

Ani dominacja prowadząca do barbarzyńskiego wykorzystania, a więc bezwzględnego niszczenia przyrody, ani partnerstwo zmierzające do zaburzenia relacji podmiot-przedmiot, nie znajdują uzasadnienia w przekazach biblijnych. Człowiek stworzony na obraz Boży, obdarzony tchnieniem życia byt osobowy z zamierzenia Boga ma panować nad światem przyrody i czynić ziemię sobie poddaną. Ma to czynić uprawiając ją i nawadniając, a więc troszcząc się o jej urodzajność, stwarzając swoją pracą warunki rozwoju przyrody. Te poczynania służą następującym celom. Pierwszy z nich to stworzenie bazy dla rozwoju człowieka, pierwszego co do godności stworzenia Bożego. Drugi natomiast to troskliwa piecza nad tym, co Bóg stworzył, uznał za dobre i dał w depozyt człowiekowi w jego drodze do wieczności. Pierwszy wśród stworzeń, obdarzony rozumem ma rozpoznawać, odkrywać i przewidywać. Posiadający wolę i wolność, ma człowiek postępować moralnie i sprawiedliwie. Zdolny do realizacji najwyższych wartości, a więc miłości, ma prowadzić cały świat, złożony przez Stwórcę w jego troskliwe dłonie, do ostatecznego celu zamierzonego przez Boga - do nowego Jeruzalem oczekiwanego w paruzji Chrystusa Zmartwychwstałego.

To eschatologiczne ukierunkowanie wprowadza człowieka w relacje ze światem przyrody oparte na paradygmacie prymatu. Związany ciałem ze światem przyrody, ma go przepajać wartościami duchowymi. Czyniąc sobie ziemie poddaną, nie może zapominać o tym, że wszystko, co otrzymał od Boga, domaga się szacunku i troski. Wynika to stąd, że rzeczywistość przyrodnicza dana jest nie jako przedmiot użycia i wykorzystania, ani nie jako cel ostateczny, ale jako środek do realizowania Bożego planu zbawienia. To człowiekowi została zlecona troska o zachowanie, rozwój i doskonalenie wszystkich bioistnień służących mu, podtrzymujących jego życie fizyczne oraz ubogacających duchowe.

Ziemia to kolebka człowieka, matczyne łono, miejsce dojrzewania do wieczności, wspaniały inkubator, który dobrze i roztropnie użytkowany służyć będzie jeszcze wielu pokoleniom.

Świat to dar ojcowskiej miłości Stwórcy, zgodnie z Jego zamysłem, przestrzeń realizowania miłości, budowania "cywilizowanego życia". Dlatego rozważając relacje zachodzące pomiędzy człowiekiem a światem przyrody, warto spojrzeć na problem przez pryzmat wiary, bo tylko ona może rozświetlić tajemnicę człowieka, najdoskonalszego stworzenia Bożego, istoty duchowo-cielesnej, bytu osobowego stworzonego przez MIŁOŚĆ z miłości i dla miłości.

EWA BARUK



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nowenna do św. Józefa - dzień 1Nowenna do św. Józefa - dzień 1

Modlitwa do św. SymplicjuszaModlitwa do św. Symplicjusza

Modlitwa do św. MakaregoModlitwa do św. Makarego

40 męczenników z Sebasty40 męczenników z Sebasty

Modlitwa do Czterdziestu Męczenników z SebastyModlitwa do Czterdziestu Męczenników z Sebasty

Przebaczenie bez granic (Mt 18,21-35)Przebaczenie bez granic (Mt 18,21-35)

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej