Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nasza pobożność eucharystyczna

Nie można mówić o zjednoczeniu z Panem przemilczając Eucharystię. Ludzie posiadają tę tajemniczą rzeczywistość od wigilii Męki Pańskiej. Kościół posiada Eucharystię... Teologowie nie skończyli jeszcze badań nad tą tajemnicą, ale jest coś, co stoi ponad nimi, jest fakt ustanowienia Eucharystii, jest wiara Kościoła i spontaniczna pobożność ogółu wiernych.

Jak wypowiedzieć, czym ma być dla nas Eucharystia? Kto zdoła nam wyjaśnić, w jaki sposób należy się do Niej odnosić? Jestże ta Boska obecność tylko ze względu na eucharystyczną Ofiarę? Tylko ze względu na Komunię?

Można powiedzieć, że wszystkie fluktuacje (zmiany w nasileniu) teologii i pobożności wiernych w ciągu historii wywarły wpływ na sposób odnoszenia się do Eucharystii. Ona jest jakby testem wiary chrześcijan: gdy wiara słabnie, wtedy mniej docenia się obecność Jezusa w Eucharystii. Nie możemy pozbyć się jej i problemów, które ona stawia. Trzeba się z nią liczyć. Ona jest testem wiary, bo to jest Pan, bo Ona jest z nami widzialnie. Widzimy ją, dotykamy jej. Jest przedmiotem tych samych dyskusji, tych samych krytyk, co Pan Jezus w czasie ziemskiego życia. Przeczytajmy w Ewangelii, co o Nim mówiono za Jego życia: uwodziciel, winopijca, agitator. Syn Maryi jest znakiem sprzeciwu między ludźmi. Teraz, od Wniebowstąpienia, nie jest z nami widzialnie, Eucharystię zaś widzimy. Teraz Ona staje się znakiem sprzeciwu między ludźmi.

Powiedziano wyżej, że pobożność wiernych ujawnia się przede wszystkim w sposobie, w jaki odnoszą się oni do Eucharystii. W kościołach wschodnich konsekruje się Ją tajemniczo za ikonostasem, a pobożność wiernych, ich wiara wyraża się przed tym harmonijnym wyobrażeniem symboli hierarchii świętych i raju. Natomiast na Zachodzie Eucharystia była w ostatnim wieku przedmiotem nabożeństwa indywidualnego do tego stopnia, że Komunię jakby oddzielano uczuciowo od Ofiary, a błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem dominowało nad Mszą św. Obecnie powracamy do właściwszego pojmowania tajemnicy eucharystycznej jako ofiary, jednakże z tendencją do odrzucania wszelkiej innej formy czci tej Boskiej obecności. Ale dlaczego ograniczać normalny wyraz uczuć miłości, czci i wiary, skoro te uczucia opierają się na zgodnym z wiarą pojmowaniu Sakramentu Ciała i Krwi Jezusa? Jeżeli to prawda, że Jezus jest obecny w Eucharystii, to jakim prawem można by zabraniać tym, co w to wierzą, czcić, a nawet adorować tę Obecność? Jakże by można było zagradzać drogę uczniom Pana, którzy spieszą do kościoła, by szukać tam pociechy i umocnienia wiary, by tam, gdzie przechowuje się Najświętszy Sakrament, modlić się, płakać, adorować? Wszak tam nasz Zbawiciel jest rzeczywiście obecny, a oni czują potrzebę zakotwiczenia swej wiary na rzeczywistości widzialnej, na wyczuwalnym znaku Bożej Obecności.

Jezus wybrał chleb i wino na materię tego sakramentu, a tym wyborem jasno ukazał, że celem Jego obecności jest ofiara i komunia wiernych, bo Jego obecność pod świętymi postaciami może normalnie trwać aż do chwili ich spożycia. Ale potrzebuję przemyśleć tę wielką tajemnicę wiary! Wprowadza mnie bowiem bezpośrednio do Jezusowego Serca, z całym skarbem uczuć, którymi podczas Ostatniej Wieczerzy to Serce ogarniało nas, każdego z nas, cały Kościół. Trwanie sam na sam z Jezusem Eucharystycznym pozwala mi nieustannie wnikać w to Jego Serce, podczas gdy uczestnicząc we Mszy Św., porywany akcją liturgiczną, nie mam dość czasu, by kontemplować to wszystko...

Jeśli chodzi o naszą osobistą modlitwę - z jej wymianą miłości i pogłębieniem wiary w życiu - jest rzeczą pewną, że obecność Eucharystii w tabernakulum, to dla nas, biednych ludzi, sprawdzian naszej wiary w Jezusa i miłości do Niego, to jakby klasztor chrześcijan żyjących w świecie, miejsce ich spotkania z Panem... Uważam, że można mówić, iż Pan, gdy ustanawiał Eucharystię, miał intencję, by Ona była dla nas, również poza sprawowaniem Ofiary liturgicznej, Obecnością pocieszenia i umocnienia wiary wiernych, przypomnieniem świata niewidzialnego, wreszcie zaproszeniem, byśmy Go adorowali i łączyli się z Jego wiekuistą modlitwą.

Br. Rene Voillaume
Tłum. br. Konstanty Brodzik z książki Retraite au Vatican.

Wszyscy w Kościele, a nade wszystko Biskupi i Kapłani, niech czuwają, aby ten Sakrament Miłości znajdował się w samym centrum życia Ludu Bożego, aby poprzez wszelkie objawy czci należnej starano się przede wszystkim okazywać Chrystusowi "miłość za miłość aby stawał się On prawdziwie "życiem naszych dusz".

Jan Paweł II, Enc. Odkupiciel człowieka


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. IreneuszaModlitwa do św. Ireneusza

Litania do św. IreneuszaLitania do św. Ireneusza

Ksiądz Bosko pamiętał o najbardziej zagrożonychKsiądz Bosko pamiętał o najbardziej zagrożonych

Dlaczego litować się nad kimś, kto nie miał litości?Dlaczego litować się nad kimś, kto nie miał litości?

Czy pierwsze przykazanie nie obowiązuje jeśli w kościołach są obrazy i rzeźby Jezusa, Maryi czy świętych?Czy pierwsze przykazanie nie obowiązuje jeśli w kościołach są obrazy i rzeźby Jezusa, Maryi czy świętych?

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej