Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nie zakładaj kapelusza. Nie odchodź...

     Szaleńcy - rzekł pod nosem zdumiony starzec. Popatrzył jeszcze przez chwilę, założył kapelusz i zwyczajnie sobie poszedł. Zapomniał, że od pewnego czasu był głuchy. Nie usłyszał pięknych brzmień harfy i fletu dochodzących od przydrożnych grajków. Zgromadzeni wokół wesołego śpiewaka ludzie wciąż radośnie tańczyli. I rzeczywiście, widziani nieco z boku, wyglądali na szalonych. Ale tylko wtedy, gdy patrzący na nich miał uszy zamknięte...

     Aby dostrzec prawdziwe piękno, nie wystarczy jedynie patrzeć. W nas i obok nas są rzeczywistości, które można w pełni zobaczyć pod warunkiem, że najpierw posłucha się serca. Należy do nich na przykład miłość. Ale chyba jeszcze lepszym jej przykładem jest wiara, która odkrywa przed człowiekiem niepojmowalną w swym pięknie tajemnicę. Dostrzec ją, to znaczy nauczyć się słuchać, to znaczy również posiąść skarb. Nie zmarnuj tej szansy. Nie zakładaj kapelusza. Nie mów, że są szaleni. Za dużo możesz stracić. Jest przecież tyle do zobaczenia; warto usłyszeć choćby jeden cudowny szept. Pozostań. Nieważne, że tak wielu ludzi przechodzi obojętnie, że tak wielu uzna cię za idiotę. Pozwól sobie na odrobinę duchowego szaleństwa dla białego kawałka Chleba. A to wszystko po to, by być blisko, patrzeć i rozmawiać z Chrystusem. Nie zakładaj kapelusza. Nie odchodź. Spróbuj...

     ... być blisko

     Jest taka zabawna anegdota o Pawełku, który, słysząc na katechezie, Ze Pan Bóg jest wszędzie, podniósł rękę i zapytał: "A u dziadka w piwnicy ża stodołą też?" Wbrew pozorom zadał bardzo rozsądne pytanie. Wydaje się ono szczególnie aktualne, gdy mowa o obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie, Bo gdy mówimy, że Jezus w Eucharystii jest blisko... to czy jest On bliżej niż w dziadkowej piwnicy? Jeśli tak, to co znaczy "bliżej"? Inaczej? Bardziej? Pełniej?

     Aby lepiej zrozumieć obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, należy sięgnąć myślami do Ostatniej Wieczerzy. Bowiem eucharystyczne adoracje i procesje są przedłużeniem Mszy świętej, podczas której Chrystus staje się obecny pod postacią białego kawałka chleba oraz pod postacią wina - Chrystus, który w tajemnicy paschalnej ofiarował nam samego siebie, abyśmy się stali Jego mistycznym Ciałem we wspólnocie Kościoła. W konsekrowanej hostii jest obecny Pan, jednak nie jako Bóg-więzień zamknięty w tabernakulum czy wystawiony w monstrancji, lecz jako Bóg-dar dla człowieka w Jezusie Chrystusie. Bóg bowiem Zechciał być blisko człowieka, najbliżej jak to możliwe.

     Chce być blisko ciebie, tak blisko, jak tylko Mu na to pozwolisz. Czeka na twoją szczerą adorację, na spotkanie dwóch obecności! boskiej i ludzkiej, Jego i twojej, Najpełniej się to może dokonać w Komunii świętej, Dopiero wtedy możesz zachwycić się radością i pięknem cichej czy wspólnotowej adoracji Najświętszego Sakramentu; dopiero wtedy możesz zrozumieć, czym są radość miłości, radość bliskości, Nie zakładaj więc kapelusza, nie odchodź, Spróbuj...

     ...patrzeć

     Mylą się o Boże w Tobie wzrok i smak... pisał św. Tomasz w pieśni do dziś śpiewanej w naszych kościołach. Czy wzrok ma jakieś znaczenie w adoracji Najświętszego Sakramentu?

     Prawdopodobnie do powstania kultu eucharystycznego poza Mszą świętą (w formie adoracji, procesji, czterdziestogodzin- nych nabożeństw) przyczyniło się pragnienie oglądania postaci Ciała i Krwi Chrystusa. Jednak człowiek, który nie dokona aktu wiary, nie jest w stanie zobaczyć w nich nic nadzwyczajnego. Chrystus obecny pod konsekrowanymi postaciami nie jest do zobaczenia jak inny przedmiot materialny. Choćby ktoś nadwyrężał wzrok i miał przy tym najpobożniejsze pragnienia, nie zobaczy nic poza białą hostią. Do adoracji potrzebne jest nie tyle zwykłe patrzenie, co świadomość oglądania Daru-Ofiary, połączona z rozważaniem i wspominaniem - wraz z całym Kościołem - tajemnicy Ostatniej Wieczerzy, męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Tak więc Bóg zaprasza Cię do szczególnego patrzenia, wiarą i sercem. Nie skupiaj się jedynie na tym co zewnętrzne. Zobacz więcej. Nie zakładaj kapelusza. Nie odchodź. Spróbuj też...

     ...rozmawiać

     Kiedy byłem małym chłopcem, pewien ksiądz mówił podczas rekolekcji głoszonych do nas, najmłodszych: "Pamiętajcie, drogie dzieci, modlitwa to jest rozmowa z Panem Bogiem". Poszedłem do domu zadowolony z tego, że odtąd już będę potrafił się dogadać nawet z samym Jezusem. Upływały dni; ja mówiłem, a On mi nie odpowiadał. Na jakiś czas dałem więc sobie spokój...

     ...bo z rozmową z Panem Bogiem bywa różnie. Przed Najświętszym Sakramentem bardziej chodzi o trwanie w dziękczynieniu, w słowie Bożym, w prośbie, a czasem wręcz w milczącej adoracji rodzącej się w głębi serca. Często modlimy się wtedy bez formułek i pięknie ułożonych, pobożnych zdań. Spróbuj. Nie zakładaj kapelusza. Nie odchodź. Trwaj razem z innymi. Nie mów, że są szaleni. Czy odpowie? Jak odpowie? Zobacz, posłuchaj, pozostań. Daj Mu szansę.

kl. Arkadiusz Soćko SP

Espe 57


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej