Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Br. Innocenty Eugeniusz Maria Wójcik

18 listopada 1994 roku zmarł w szpitalu sochaczewskim, na zawał serca, br. Innocenty Eugeniusz Maria Wójcik, franciszkanin z Niepokalanowa. Na pogrzebie, który się odbył 22 listopada, zapełniła się bazylika niepokalanowska, a potem cmentarz klasztorny, kapłanami, zakonnikami i wiernymi świeckimi, przybyłymi z różnych stron Polski, z ponad 40 dalszych miejscowości. Było 20 pocztów sztandarowych MI. Obrzędom pogrzebowym przewodniczył bp Marian Duś. Mszę św. koncelebrowało 79 kapłanów. W historii Niepokalanowa nie pamięta się tak uroczystego pogrzebu.

Czym zasłużył sobie br. Innocenty Wójcik, brat zakonny, pochodzący z wieśniaczej rodziny (urodzony 30 listopada 1918 r. w Słaboszowie, powiat Miechów), z wykształceniem tylko podstawowym, na tak wdzięczną pamięć? Przybył do Niepokalanowa 24 maja 1935 r., habit franciszkański przywdział 26 października 1935 r., a po nowicjacie złożył śluby czasowe 2 sierpnia 1937 r., wieczyste zaś 8 grudnia 1940 r. Przed wojną pracował w ekspedycji wydawnictwa miesięczników j ako zastępca działowego i w magazynie ogólnym. Złożył podanie o wyjazd na misje. Obcując prawie 5 lat ze św. Maksymilianem, przejął się jego duchem i starał się żyć nim na co dzień, tak że zachował go wiernie do końca, budując swym życiem franciszkańskim, przesyconym ideałem Rycerstwa Niepokalanej.

Zaraz po śmierci św. Maksymiliana, już w 1941 r., zaczął zbierać pisma o. Kolbego i dokumenty o nim, a po wojnie od 1946 r. prowadził dział dokumentacyjny i archiwum Niepokalanowa. Od 1965 r. do końca życia był przełożonym całego kierownictwa V, tzw. Studium, do którego należał m.in. ów dział dokumentacyjny i biblioteka klasztorna. Kierownictwo to projektowało środki krzewienia Rycerstwa Niepokalanej i na tym polu br. Innocenty okazał się, zwłaszcza w ostatnich latach życia, inicjatorem pełnym inwencji, ale zawsze posłusznym swoim przełożonym. Wielką zasługą br. Innocentego jest, że zebrał wszystkie pisma o. Maksymiliana Kolbego i obfitą dokumentację, co posłużyło wielce w prowadzeniu procesu beatyfikacyjnego i ułatwiło pracę biografom Świętego czy piszącym prace dyplomowe i magisterskie na jego temat. Br. Innocenty utrzymywał archiwum we wzorowym porządku, skrzętnie zbierając - oprócz wspomnianych pism i dokumentów - wszystko, co zostało wydane drukiem o św. Maksymilianie i Rycerstwie Niepokalanej. Był nadzwyczaj usłużny dla petentów, wiedząc, że jego trud posłuży sprawie Niepokalanej, którą ukochał bezgranicznie.

W ostatnich latach, gdy znów można było propagować w Polsce Rycerstwo Niepokalanej, włączył się aktywnie, nie przerywając pracy w Studium, w szerzenie tego ruchu. Na miejscu prowadził Ośrodek Rycerstwa Niepokalanej, organizował, pod kierunkiem dyrektora narodowego MI i jego zastępcy, zjazdy MI, których był duszą. Często wyjeżdżał w teren, by zakładać grupy Rycerstwa Niepokalanej i pogłębiać w nich znajomość ideału ruchu i życie tym ideałem. Chętnie słuchano jego prelekcji, gdyż przemawiał z przekonaniem, czerpał z oczytania się w pismach św. Maksymiliana i ze swego doświadczenia, a przy tym był naocznym świadkiem życia Założyciela Niepokalanowa. Najbardziej rozwinął MI w swojej diecezji rodzinnej - kieleckiej. Z setkami grup Rycerstwa Niepokalanej utrzymywał też żywy kontakt korespondencyjny. W tej pracy, prowadzonej gorliwie, mimo słabego zdrowia, wprost "spalał się".

Współbracia zakonni cenili br. Innocentego i zazwyczaj wybierali go jako swego delegata na Kapitułę Prowincjalną, a raz jako delegat Prowincji uczestniczył on w Kapitule Generalnej. Przez kilka lat po wojnie pomagał ojcu magistrowi w wychowywaniu braci nowicjuszy.

Wkrótce po wojnie przebywał dwa lata w więzieniu w Warszawie (20 XII 1948 - 23 XII 1950) za to, że przyczynił się do opublikowania drukiem książki o objawieniach w Fatimie.

Należy zaznaczyć, że ten człowiek czynu był zarazem człowiekiem modlitwy. Nie zadowalał się wspólnymi praktykami zakonnymi, ale wiele czasu poświęcał na modlitwę prywatną, zwłaszcza na adorację Najświętszego Sakramentu - i tu należy szukać źródła owocności jego pracy i świętości osobistej.

Mogiła ś.p. br. Innocentego znajduje się na cmentarzu niepokalanowskim tuż przy pomniku przedstawiającym Chrystusa Ukrzyżowanego i Matkę Bożą Bolesną, po prawie stronie Jej figury. To miejsce współbracia zakonni uznali za najwłaściwsze dla niego. W Niepokalanowie niebieskim Pan Jezus przygotował mu, jak ufam, miejsce blisko Serca Tej, dla której, na zawołanie św. Maksymiliana, żył, pracował i cierpiał ofiarnie.

O. Jerzy Domański


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej