Kapłaństwo największym darem dla ludziDLA EUCHARYSTII(...) Kiedy byłem w Afryce, w sposób szczególny przeżyłem mszę świętą we wspólnocie pozbawionej kapłana. Ludzie przyszli w niedzielę modlić się w kościele pod przewodnictwem katechisty.Kapłan z sąsiednich misji odwiedzał ich raz na kilka miesięcy. Jaka była ich radość, że niespodziewanie zjawiło się aż trzech księży. Po mszy świętej przyszła starszyzna wioski, przynosząc w darze kogutka i dwie główki kapusty. Przewodniczący, witając nas, wyraził nadzieję, że któryś z nas z nimi zostanie. Żal nam się zrobiło tego ludu, bo byli jak owce bez pasterza, żaden z nas jednak nie mógł pozostać z nimi, ale w pamięci pozostała mi prośba Afrykańczyków o kapłana. Po roku przyszedł do nich kapłan, który do dziś jest z nimi. Ile misji i kościołów byłoby opuszczonych w Kongo, małym kraju afrykańskim, gdyby nie było tam kapłanów. Podczas mszy świętej jedno z wielu wyzwań modlitwy powszechnej wygłaszanych przez Afrykańczyków brzmi: "Boże, dziękujemy Ci za kapłanów, którzy do nas przyjechali z daleka, bo bez nich bylibyśmy podobni do zwierząt w naszej dżungli". Żadna z matek tych kapłanów-misjonarzy nie wiedziała, że rodziła i wychowywała kapłana dla Kościoła gdzieś na krańcach świata, wśród czarnych ludów w afrykańskim buszu. Jakże wzruszające są słowa Boga skierowane do proroka Jeremiasza: "Zanim się począłeś w łonie matki, znałem cię, i zanim się narodziłeś, powołałem cię". Tak mówi również Bóg do każdego kapłana. WSPÓLNYM NASZYM DAREMKapłaństwo jest Chrystusowe. Chrystus dzieli się swoim kapłaństwem z wybranymi przez siebie ludźmi. Wybiera niektórych. Dlatego kapłanom, aby mogli godnie sprawować to kapłaństwo Chrystusowe, potrzebna jest wiara i modlitwa wszystkich wiernych.Rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus bardzo pragnęli mieć syna-kapłana. Modlili się o to wraz ze swoimi córeczkami i z jakąż radością powitali narodziny kolejnego dziecka, tym razem chłopczyka, któremu dali na chrzcie św. imię Józef. Ale mały Józio nie żył długo. Mimo śmierci Józia, rodzice nie tracili nadal nadziei. Urodziła się najmłodsza córeczka, Teresa. "Opowiadano mi - wspomina św. Teresa w swoich zapiskach - że zanim się urodziłam, rodzice mieli nadzieję, że ich pragnienie się spełni...". Bóg jednak w sposób przedziwny wynagrodził ten wielki szacunek dla kapłaństwa Zelii i Ludwika Martin: cztery córki wstąpiły do Karmelu, aby modlić się za kapłanów, a najmłodsza, Teresa, stała się w sposób szczególny siostrą kapłanów i misjonarzy. Jest to święta najbardziej czczona i znana w świecie, patronka misji katolickich. Znamy ją z obrazka: uśmiechniętą, z krzyżem i różami; uśmiechnięta zawsze, choć cierpienie położyło cień Chrystusowego krzyża na jej bardzo krótkim życiu. Róże natomiast to symbol jej wstawiennictwa u Boga, zwłaszcza za kapłanów. Obiecała po jej śmierci spuszczać z nieba deszcz róż, czyli deszcz łask niebieskich: siostra kapłanów i misjonarzy. Kapłaństwo jest darem dla wszystkich, dlatego wszyscy winni modlić się za kapłanów, aby ten święty urząd godnie sprawowali. opr. dr Ewa Gniady
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |