Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Kapłan według Niepokalnego Serca Maryi

MATKA ARCYKAPŁANA NOWEGO PRZYMIERZA

Syn Boży stał się człowiekiem i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy. On stał się kapłanem, pośrednikiem między Bogiem a ludźmi w momencie Wcielenia, czyli w chwili poczęcia w łonie swej Niepokalanej Matki. Śpiewamy w Godzinkach: "Witaj świątynio Boga w Trójcy Jedynego, Tyś raj Aniołów, pałac wstydu panieńskiego (...). Ziemia jesteś kapłańska i błogosławiona, świętą i pierworodną zmazą niedotkniona".

Niepokalana Dziewica stała się pierwszą, najpiękniejszą i jedyną Katedrą święceń kapłańskich - Świątynią, w której Syn Boży stał się człowiekiem i Arcykapłanem Nowego Przymierza.

Jakże więc nie zachwycić się dzisiaj tą najwspanialszą świątynią Boga w Trójcy Jedynego, umiłowaną Córką Boga Ojca, Matką Syna Bożego i Oblubienicą Ducha Świętego. W jej dziewiczym łonie poczęło się kapłaństwo w Chrystusie. A później było pierwsze seminarium w Nazarecie. Jezus przygotował się do pełnienia funkcji kapłańskiej najpierw na kolanach swojej Matki, później przy Jej boku i wciąż przy Jej Sercu.

Ona uczyła Go mówić do ludzi i kochać ludzi. On stał się kapłanem wychowanym przez Nią, kapłanem według Jej serca. Nadeszła godzina Wieczernika i godzina krwawej ofiary na krzyżu.

On krew swoją wylał i ciało swoje wydał za nas. I była tam wtedy pod krzyżem Jego Matka, Dziewica ofiarująca i współcierpiąca. "Oto Matka twoja" - rzekł Jezus do ucznia, którego miłował; "Oto Matka twoja" - mówi Jezus do każdego ze swoich uczniów - kapłanów. Matka kapłanów. Nie ma kapłaństwa bez Maryi, Matki Arcykapłana Nowego Przymierza Jezusa Chrystusa.

MATKA KAPŁANÓW

Św. Maksymilian jako mały jeszcze chłopiec kupił sobie figurkę Niepokalanej za 5 kopiejek i napisał później w swoich wspomnieniach: "Niepokalana już od dzieciństwa zawsze mnie pociągała".

To właśnie ona chciała, by Maksymilian został kapłanem, choć był bardzo chory na płuca. Ileż on zrobił dla Jej czci, z jakim zapałem misyjnym zdobywał dla Niej cały świat - od Europy aż po daleką Japonię... Również Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński jako kleryk był tak chory, że postanowiono wyświęcić go tylko po to, żeby miał szczęście odprawić mszę świętą, zanim umrze. Tymczasem Niepokalana prowadziła go drogą przedziwną.

W najtrudniejszych czasach, w więzieniu, układał akt oddania narodu w macierzyńską niewolę Maryi za wolność Kościoła w świecie. Można powiedzieć, że po długim i pracowitym życiu doczekał się ks. kard. Stefan Wyszyński pewnego rodzaju triumfu Kościoła w Polsce, choćby w osobie Polaka na stolicy Piotrowej. Jan Paweł II szedł przez świat z zawołaniem do Maryi: "Totus Tuus" - cały Twój, Maryjo. Tenże papież z okazji kanonizacji św. Maksymiliana nazwał tego świętego "Patronem naszego trudnego wieku". Jan Paweł II u schyłku drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa powierzył cały świat Niepokalanemu Sercu Maryi. Ks. Antoni Kmiecik będąc wielkim czcicielem Matki Bożej podkreślał, że "tylko w ramionach Matki może dokonywać się autentyczny wzrost człowieka, prawdziwe wychowanie religijne do pokoju, tolerancji i miłości do wszystkich - wychowanie misyjne".

Tak ks. Antoni rozumiał kapłaństwo, do którego był powołany w Kościele. To kapłaństwo było dla niego uczestnictwem w szczególnym kapłaństwie Chrystusowym. Uważał, że z kolei to uczestnictwo jest darem niezwykłym i uprzywilejowanym. W ciągu 31 lat kapłaństwa ks. Antoni wiele razy był świadkiem cudów łaski Pana, Jego zbawienia, a przy tym radości i przyjaźni ludzi, do których został posłany.

I wtedy po prostu chwalił Pana! Ilekroć sprawował Eucharystię, ilekroć przekazywał przebaczenie Boże w sakramencie Pokuty, czy też sprawował inne sakramenty, zawsze oddawał chwałę Bogu. Tylu ludziom pomógł odkryć sens życia i powołania, dla nich był po prostu bratem, bratem Antonim. Tyle spraw dotyczących misji w świecie przechodziło przez jego ręce i przez jego serce. We mszy świętej nieustannie przeżywał ten przywilej kapłańskiego uczestniczenia w zbawieniu świata, bo przecież kapłaństwo, tak jak ofiara Chrystusa, którą sprawujemy, jest dla ludzi, dla zbawienia wszystkich ludzi na całym świecie. Zawsze umiał znaleźć ludzi tak bardzo konkretnie, osobiście, blisko, zawsze i wszędzie. Miał dla nich czas, serce, uśmiech, słowo umocnienia, a oni w zamian otaczali go modlitwą i przyjaźnią. Wziął sobie głęboko do serca słowa Jana Pawła II, że "spełnienie własnego losu człowiek osiąga poprzez bezinteresowny dar z siebie samego".

Pełnia czasu to miłość, która zawsze jest słońcem i sensem życia, i tylko miłość, która jest dotknięciem wieczności i wejściem Boga samego w dzieje ludzkiego życia. Jak przedziwny i wspaniały jest Bóg, który nadaje treść i sens naszym dniom, często trudnym i bolesnym. Czas jest nam wszystkim dany. Im więcej żyjemy dla innych, tym mniej dla siebie. Ks. Antoni podkreślał, że w życiu kapłańskim Bóg daje szczególne zadanie "spełnienia własnego losu poprzez bezinteresowny dar z siebie samego".

Dziękujemy księdzu Antoniemu za świadectwo wiary i spełnienie własnego losu poprzez bezinteresowny dar z siebie w jego kapłańskim życiu, które zakończył jako mnich.

W liście napisał: "Na wszystko przychodzi czas, i to jest piękne, że Pan mi dał taki właśnie czas. Pan Bóg chciał w swojej dobroci, że znalazłem się w Rodzinie Monastycznej. Mieszkam w Lanuvio niedaleko Rzymu, gdzie jestem też spowiednikiem Wspólnoty. PAX - pokój jest sednem benedyktyńskiej reguły: "Módl się i pracuj, i nie bądź smutny" (Ora et labora in laetitia pacis). W mieszkaniu duży obraz św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki misji, jest dla mnie znakiem trzeciego etapu drogi we współpracy misyjnej: najpierw organizowanie pomocy misjonarzom diecezjalnym, czyli tak zwanego Diecezjalnego Dzieła Misyjnego w Tarnowie, następnie praca dla Papieskich Dzieł Misyjnych, zaś obecnie - "miejsce w sercu Kościoła": nowa ewangelizacja, nowy zapał i nowa miłość w Kościele, bez której wszystko inne jest niemożliwe albo też nie ma sensu.

Ten etap monastyczny św. Teresy jest tak bardzo potrzebny Kościołowi dzisiaj. Dziękuję więc Bogu za tę drogę, na której wszystko ma swój czas i swój sens. Pan Bóg ma poczucie humoru, jak na stare lata proponuje coś po nowemu... Św. Teresa od Dzieciątka Jezus mówiła, że chce być zabawką w rękach Pana Jezusa. Jeśli Panu Bogu pozwalamy bawić się nami, to w tej Bożej zabawie cała radość jest nasza!"

Wystarczy być blisko Jezusa, by odnaleźć właściwe miejsce w Kościele, jak to wskazała nam św. Teresa od Dzieciątka Jezus, patronka misji i Doktor Kościoła Trzeciego Tysiąclecia. Ks. Antoni był tak blisko Jezusa, że u schyłku swojego kapłańskiego życia ""zapragnął oddać się Bogu jeszcze bardziej w życiu monastycznym. Klasztor stał się dla niego miejscem Bożym, punktem odniesienia i szkołą życia oraz miejscem pracy, gdzie odkrywał sens i wartość każdej, także najprostszej pracy.

Tak wspominają go bracia i siostry Rodziny Monastycznej Fraternita di Gesu: "W naszych sercach pozostanie on zawsze jako przykład człowieka prawdy, pokornie i konsekwentnie realizującego swe ideały. Jego życiowa droga, a także obecność w naszej Rodzinie Monastycznej stały się wielkim świadectwem krzepiącym liczne serca, tak młodych, jak i doświadczonych mnichów i mniszek. Dane nam było poznać Antoniego, takiego, jakim był on rzeczywiście: z jego rozczarowaniami, nadziejami, radościami i planami, które zawsze tchnęły troską o dobro Kościoła powszechnego". Myślę, że gdyby zapytano ks. Antoniego, co chciałby powiedzieć, zanim odejdzie z tej Ziemi, powiedziałby: "Dziękuję Ci, Jezu, za wypełnienie 31 lat kapłańskiego posługiwania jako kapłan, a potem mnich, za Twoje zaufanie do mnie".

Słowami św. Pawła zwróciłby się szczególnie do braci kapłanów: "Radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, jednomyślcie, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju niech będzie z wami". A potem poprosiłby wszystkie siostry i braci: "Módlcie się za nas, kapłanów, aby naszą ofiarę przyjął Bóg na część i chwałę swoją, pożytek wasz i całego Kościoła".

opr. dr Ewa Gniady



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej