Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Samotnie do Pierwszej Komunii

Gdy tydzień temu zapytałem moją chrześnicę Anię, dlaczego chciałaby przystąpić do I Komunii św., odpowiedziała: wreszcie będę mogła robić to, co tata, mama i Zuzia (starsza siostra). Trzeba przyznać, że nie był to szczyt myśli teologicznej. Przypomniałem sobie tę odpowiedź, gdy Ania, jedna z 42 ubranych na biało małych osób, spełniła wreszcie swoje "pragnienie". Była to jednak okazja głównie do gorzkiej refleksji.

Pięknie udekorowany warszawski kościół podzielono na trzy strefy: w ławkach przy ołtarzu dzieci, w nawach bocznych rodzice, a pozostali - w tym rodzeństwo dzieci - daleko w tyle, za przedzielającą świątynię niczym ikonostas liną. Podział miał tę zaletę, albo - jak kto woli - wadę, że wszystko było widać jak na talerzu. Gdy więc białe maluchy dokonały zjednoczenia z Bogiem, przyszła kolej na rodziców. I choć dzieci wodziły za nimi wzrokiem, a kapłani gotowi byli pójść z ciałem Chrystusa w najdalszy zakamarek kościoła, do Komunii św. przystąpiło... 9 rodziców (opiekunów).

Wiem, to paskudne tak na Mszy św. zamiast modlić się żarliwie, liczyć ludzi. Nie potrafiłem jednak odpędzić od siebie pytań: czy to święto, czy może dzień żałoby w tej parafii? Co musiało się stać, że w takim dniu tyle dzieci jest ze swoją radością samych? Przede wszystkim zaś: jak wytłumaczyć dziecku, że ten nowy, piękny etap w jego życiu dawno już skończył się w życiu jego bliskich? I w miarę dobrze z tym żyją? Ktoś powiedziałby: tak bywa, zawirowania życiowe, rozbite rodziny. .. Ale czy to wystarczy za usprawiedliwienie: 42 dzieci i ich 9 rodziców? To pomór duchowy czy wspinanie się na szczyty hipokryzji? A jaki przykład damy naszym dzieciom, kiedy skończy się już biały tydzień?

Radek Molenda

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 31 maja 2009



Wasze komentarze:
 krystyna: 25.10.2009, 00:14
 Pierwsza komunia mojej córki była dlamnie przeżyciem, obyło się bez głupot takich jak limuzyna czy drogie knajpy,było skromnie tak jak Bóg chciał.
 mama: 06.06.2009, 15:18
 w niadzielę moja córeczka również przystąpiła do I komunii. Mieszkamy na wsi więc u nas jest to jeszcze w miare duchowe przeżycie. Dzieci przystępuja razem z rodzicami lub opiekunami. Mnie osobiście brakuje w tym wszystkim rodziców chrzestnych(bo to przecież oni razem z rodzicami przynosili dziecko do chrztu) i rodzeństwa. A tak na marginesie to w dzisiejszych czasach komunia robi się "pokazówką". Dla prawdziwego chrześcijanina jest to przykre i bolesne. Ale cóż, zacznijmy od siebie.
 aguu: 04.06.2009, 18:04
 przykre.... no cóż, zacznijmy od siebie i dajmy świadectwo...
 Adik: 04.06.2009, 15:20
 Przykre to. Niestety do kumunii pcha się dzieci hurtowo bo są w drugiej klasie i tak trzeba, bo inni tak robią. Religia w szkole jest głupotą. Niby ma jakies swoje plusy, ale uważam, że nie spełnia swojego zadania. Tak samo jak masowe bierzmowanie. Powinno być dla tego kto jest odpowiednio usposobiony, kto chce, a nie z musu. Mus nikogo nie nawróci.
(1)


Autor

Treść

Nowości

Rachunek sumienia dla dzieciRachunek sumienia dla dzieci

bł. Rafał Chylińskibł. Rafał Chyliński

Modlitwa do bł. Rafała ChylińskiegoModlitwa do bł. Rafała Chylińskiego

Litania do bł. Rafała ChylińskiegoLitania do bł. Rafała Chylińskiego

Życie węwnętrzne bł. Rafała ChylińskiegoŻycie węwnętrzne bł. Rafała Chylińskiego

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej