Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Moja dziesiątka

     Szanowni czytelnicy już znają laureatów najważniejszego plebiscytu w naszym kraju na dziesięciu najlepszych sportowców. Początek roku to dobry moment, by uhonorować ludzi, którzy dali nam mnóstwo radości w minionych dwunastu miesiącach. Oto moja prywatna lista najlepszych z najlepszych.

     Miejsce dziesiąte dla TOMASZA ADAMKA. Za hart ducha i wiarę w to, że można wejść na pięściarski szczyt. Nasz bokser ciągle jest w drodze, ale kolejne kroki stawia bardzo pewnie. Oczko wyżej wioślarska osada: MAREK KOLBOWICZ, ADAM KOROL, KONRAD WASIELEWSKI/ MICHAŁ JELIŃSKI. Prawdziwi herosi, którzy w końcu uzupełnili swą kolekcję o złote medale mistrzostw Europy. Ósme miejsce dla MAGDALENY PIEKARSKIEJ. Podwójna medalistka mistrzostw Europy zakończyła sezon na trzecim miejscu w Pucharze Świata. W historii polskiej szermierki żadna szpadzistka nie była tak wysoko! Miejsce siódme - MARCIN DOŁĘGA. Zawodowy żołnierz, w wojsku jest "tylko" szeregowym, za to na pomoście to prawdziwy generał! Drugi raz z rzędu, a trzeci w karierze został mistrzem świata w podnoszeniu ciężarów w kategorii do stu pięciu kilogramów. Na miejscu szóstym MARCIN LEWANDOWSKI, mistrz Europy w biegu na osiemset metrów. Gdy minął linię mery, uklęknął, by podziękować za sukces. Przed rywalami nie klęka i wierzę, że może to być wkrótce najjaśniejsza postać polskiej lekkiej atletyki. Na razie o to miano mocno walczy PIOTR MAŁACHOWSKI czyli mój numer pięć. Dla dyskobola był to piękny rok. Złoto i rekord mistrzostw Europy. Później jako pierwszy Polak wygrał klasyfikację generalną Diamentowej Ligi.

     Czegóż chcieć więcej. Tuż poza podium MAJA WŁOSZCZOWSKA. Zapłakana i szczęśliwa. Taka była Maja, gdy odebrała złoty medal mistrzostw świata w Kanadzie. Uwielbia wygrywać - i za to uwielbiają ją kibice. Miejsce trzecie dla TOMASZA GOLLOBA. W końcu jest na szczycie. Oby na nim jak najdłużej pozostał, bo stać go na to. Drugie miejsce - ADAM MAŁYSZ. Na igrzyskach w Vancouver też dwukrotnie był drugi, ale zaprezentował formę, która zaskoczyła najgroźniejszych rywali. Ikona polskiego sportu. I ma za sobą jeszcze jeden tegoroczny sukces, którym jest zdobyta matura, o czym mówi z satysfakcją. Numer jeden, dla mnie bezapelacyjnie, to JUSTYNA KOWALCZYK. Królowa zimy, dzięki której po prawie czterdziestu latach przerwy znów usłyszeliśmy hymn Polski na zimowych igrzyskach olimpijskich.


Mariusz Jankowski

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 9 stycznia 2011


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej