Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Niech żyje poczucie humoru!

    Ome ridiculum! - wołał wielki astronom Kepler. Lao Tse radził: "Gdy tylko stworzysz sobie jakąś troskę, podejdź do niej z humorem". Poczucie humoru - to klucz do wesołości. Poczucie humoru jest bowiem zdolnością widzenia kosmicznej strony rzeczy, również w sytuacjach niebezpiecznych i niemiłych. "Jest zdolnością rozumienia żartu... a tym żartem jestem ja sam" (C. Fadiman). Poczucie humoru nie ma nic wspólnego ze zwolnieniem siebie z obowiązku, z lekkomyślnością. Nie ma też nic wspólnego z wyśmiewaniem się i z sarkazmem. Sarkazm jest agresywny i zły, humor jest pogodny i wyrozumiały. Sarkazm tak się ma do humoru, jak ocet ma się do wina.

     Poczucie humoru jest solą codzienności. Jeśli usuniesz poczucie humoru, usuniesz musowanie duszy. Pewnego dnia profesor Cagnotto (po włosku "zbir"), wchodząc do klasy, znalazł napis na tablicy: "Cagnotto osioł". Spokojnie zapytał: "Kto napisał swoje nazwisko obok mojego?". Pewnego dnia pracownik firmy specjalizującej się w zakładaniu klimatyzacji ciągle powtarzał, że chodzi o "produkt cywilizacji". Po jakimś czasie właściciel mieszkania powiedział z uśmiechem: "Ale ja nie chcę zachorować na cywilizowane zapalenie płuc!".

     Poczucie humoru oznacza wolność. Wiemy już, co mawiał pisarz rumuński Eugene Ionesco: "Tam, gdzie brakuje poczucia humoru, jest obóz koncentracyjny".

     Poczucie humoru wywołuje klęskę idoli. Nie bez powodu wszystkie dyktatury i rządy absolutne zawsze walczyły z satyrą i komikami.

     Poczucie humoru jest znakiem dojrzałości. "Pierwszy raz, gdy śmiejecie się z jakiegoś powiedzonka dotyczącego waszej osoby, możecie powiedzieć, że staliście się dorośli" (Ethel Barrymore). Malarz Giorgio De Chirico był przekonany, że "siłę intelektualną danego człowieka mierzy się dozą humoru, jaką jest w stanie wykorzystać". W odniesieniu do humoru i inteligencji, Helena Loewenthal, autorka sympatycznej książki Śledź w raju. Encyklopedia humoru żydowskiego, zauważa: "Śmiejąc się z siebie samych, unika się drwiny ze strony innych. To tak, jakby powiedzieć: Nie kpij ze mnie, potrafię to zrobić lepiej od ciebie". Dotąd mówiliśmy o tym, czym jest poczucie humoru. Zobaczmy teraz, jakie są jego cudowne konsekwencje. Poczucie humoru chroni przed katastrofizmem, pozwala dostrzec promień słońca tam, gdzie wszystko jest ciemne. Pewien malarz spadł z drugiego piętra, nie doznając obrażeń. Jakaś pani podaje mu szklankę wody. Malarz spogląda na szklankę wody i pyta: "Przepraszam, z którego piętra trzeba spaść, by otrzymać kieliszek koniaku?". Poczucie humoru czyni nas sympatycznymi. Pewnego dnia uczniowie uzgadniają, że w ściśle określonym momencie lekcji każdy zrzuci z ławki książkę. Gdy nadchodzi ustalony moment, książki spadają na ziemię. Nauczyciel, który właśnie pisał coś na tablicy, jest zaskoczony. Co zrobić? Mógł wybrać trzy rodzaje reakcji: ukarać uczniów, ale to byłoby związane z ryzykiem wiecznej nieprzyjaźni z nimi; mógł udawać, że nic się nie stało, ale to groziło w następnym dniu zrzuceniem przez każdego po dwie książki, albo wykorzystać poczucie humoru. I tak też uczynił. Doszedł do katedry i z uśmiechem na twarzy wziął książkę i zrzucił ją na ziemię, mówiąc: "Wybaczcie mi, że się spóźniłem!". Wszyscy wybuchnęli śmiechem.

     Można było powrócić do lekcji. Odtąd uczniowie z większą sympatią odnosili się do nauczyciela. Poczucie humoru jest siłą terapeutyczną. Uważał tale również Zygmunt Freud: "Poczucie humoru jest najpotężniejszym mechanizmem obronnym. Pozwala na zaoszczędzenie energii psychicznej... Żartobliwym powiedzeniem blokujemy wtargnięcie przykrych emocji". Nie mniej pewny jest psycholog Mario Farne: "Poczucie humoru posiada własności eliminujące niepokój, a więc polepsza w znacznym stopniu wynik egzaminów". Istnieją dziś tacy, którzy, doceniając powiązania pomiędzy nauką a humorem, myślą o wykorzystaniu go jako pomocy dla uczniów; czynią mniej nudnymi i niestrawnymi podręczniki dzięki wprowadzeniu dowcipów obrazkowych.

     Tak wielkie i tak korzystne są skutki poczucia humoru, że słynny rysownik amerykański Charles Schulz, autor Linusa i psa Snoopy, zwierzał się: "Gdyby było możliwe zrobienie podarku przyszłym pokoleniom, dałbym każdemu zdolność śmiania się z siebie samego". Poczucie humoru pozbawia wszystkich cech dramatycznych: pozwala zrozumieć, że nie ma spraw tak poważnych i szkodliwych, które by nie posiadały jakiegoś punktu dającego się zahaczyć i rozładować. Pozbawia cech dramatycznych sprawy najbardziej banalne. Pozbawia cech dramatycznych pracę: "Wiem, że praca nigdy nie zabiła nikogo, ale dlaczego ryzykować i stać się pierwszą ofiarą?" (Marco Abitrante). Pozbawia cech dramatycznych moralność: "Po grzechu Adama, nie można już więcej popełnić grzechu pierworodnego!" (Ernesto Carletti).

     Pozbawia cech dramatycznych małżeństwo: Ktoś spowiada się: "Ojcze, ożeniłem się." "Ale to nie grzech" - odpowiada kapłan. Penitent: "Ja jednak żałuję za to".

     Pozbawia cech dramatycznych sprawy nieprzewidziane. Gdy odbywał się w Wenecji ingres nowego patriarchy przyszłego papieża Jana XXIII, jakiś gołąb spuścił w locie swą "wizytówkę" na purpurową szatę. Przyszły papież powiedział: "Na szczęście krowy nie fruwają!". Pozbawia cech dramatycznych religię. Jakiś turysta przygląda się autom watykańskim i kiwając głową, mówi do przewodnika: "I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od osiołka!".

     Pozbawia cech dramatycznych nawet śmierć: "Szkoda, że aby dostać się do nieba, trzeba wejść na karawan!" (Stanisław J. Lec).

     Czego jeszcze więcej potrzeba?

     Jednej tylko rzeczy: trzeba błagać dobrego Boga, aby do pięciu zmysłów, którymi już nas obdarzył, dodał jeszcze jeden: poczucie humoru.

     Bez niego bylibyśmy niezwykle biedni i nieszczęśliwi.

Pino Pellegrino


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej