Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Groby świętych w Lalouvesc

     "Zawierzyć Bogu to więcej niż się poświęcić, więcej niż się oddać, a nawet więcej niż Mu się powierzyć. Zawierzyć to umrzeć dla wszystkiego i dla samego siebie, zajmować się swoim "ja" tylko po to, żeby nieustannie kierować je ku Bogu. Zawierzyć to nie szukać już siebie w niczym, czy to w sferze duchowej, czy doczesnej, to znaczy szukać już nie własnego zadowolenia, lecz wyłącznie woli Bożej. TVzeba dodać, że zawierzyć to również brak przywiązania do osób, rzeczy, czasu, miejsc. (...) Nie ma nic łatwiejszego i przyjemniejszego do praktykowania. Wszystko polega na uczynieniu odważnego aktu, gdy z całą szczerością duszy mówimy: "Boże mój, chcę być cały dla Ciebie, zechciej przyjąć moją ofiarę". Nie ma tu już nic więcej do dodania".

     Autorką tych zdumiewających słów jest św. Teresa Couderc (1805-1885), założycielka Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej z Wieczernika (Notre-Dame-du-Cenacle). Pierwszym siostrom powierzono prowadzenie domu dla kobiet przybywających z pielgrzymką do grobu św. Jana Franciszka Regis w Lalouvesc, wiosce w diecezji Viviers, na południe od Lyonu. Zmuszona podać się do dymisji po tym, jak rodzina zmarłej nowicjuszki podważyła jej testament, przez dziesięć lat była ogrodniczką i sprzątaczką. Ujawniła się wtedy jej wielka pokora, którą promieniowała wokół. Była przenoszona z klasztoru do klasztoru i poddawana wielu próbom duchowym. Zmarła w Lyonie, ale pochowano ją w Lalouvesc, kolebce zgromadzenia. Błogosławioną ogłosił ją papież Pius XII w 1951 roku, zaś świętą - 19 lat później Paweł VI.

     W ten sposób wioska, licząca dziś zaledwie 500 mieszkańców, stała się miejscem wiecznego spoczynku dwojga świętych. W przeciwieństwie do Teresy Couderc Jan Franciszek Regis (1597-1640) nie był w żaden sposób związany z tym miejscem. Przyjechał, aby przygotować mieszkańców na święta Bożego Narodzenia. Przez trzy dni spowiadał, po czym niespodziewanie zmarł na zapalenie opłucnej. Umierając, wołał: "Widzę naszego Pana i Jego Matkę otwierających mi bramy raju". Był jezuitą. Marzył o wyjeździe na misje do Kanady, lecz przełożeni zakonni skierowali go do południowo-zachodniej Francji. Szczególnie upodobał sobie tam pomoc ludziom ubogim, których nie brakowało za czasów króla Ludwika XIII - ofiar wojen religijnych, dżumy i głodu. Przeniesiony w 1636 roku do diecezji le Puy, gromadził do 5000 słuchaczy na swych kazaniach, z którymi objeżdżał cały region. Założył kuchnie ludowe, a także bronił koronczarek z le Puy, które straciły pracę w wyniku dekretu królewskiego. Zdobył w ten sposób uznanie ludu, w którego pamięci pozostał do dziś, choć nie pozostawił po sobie żadnych pism. Jego grób w Lalouvesc stał się miejscem pielgrzymek, które jeszcze się wzmogły po jego kanonizacji w 1737 roku. Jan Franciszek został też patronem francuskich jezuitów. Choć od 1832 roku opiekują się oni parafią, to jednak nie oni, ale siostry św. Teresy Couderc prowadzą centrum duchowości w miejscu od trzech stuleci słynącym z rekolekcji ignacjańskich.

     Aż do drugiej połowy XIX wieku, gdy Ars i La Salette nie przyciągały jeszcze tłumów, Lalouvesc było - obok le Puy, najstarszego sanktuarium maryjnego we Francji - jedynym miejscem świętym tej części kraju. To właśnie tu młody Jan Maria Vianney przybył w 1831 roku, aby uprosić łaskę nauczenia się łaciny. Nie otrzymał jej, ale nie przeszkodziło mu to w zostaniu proboszczem w Ars, a nawet świętym...

     Od maja do października przez Lalouvesc przewija się 100 000 pielgrzymów i turystów.

     Sześciu zakonników i 10 sióstr nie byłoby w stanie przyjąć ich, jak należy. Dlatego współpracują z czternastoma stowarzyszeniami sportowymi i kulturalnymi. Atutem wioski jest harmonijne połączenie turystyki (zwłaszcza wędrówek pieszych i biegów narciarskich) z pielgrzymowaniem, które jest celem połowy przybywających. Władze gminy, świadome, że dzięki obecności pielgrzymów mieszkańcy mają zapewnioną pracę (głównie w hotelarstwie i handlu), wsparły remont... centrum rekolekcyjnego.

     Katolików przyciąga do Lalouvesc nie tylko możliwość modlitwy przy grobie św. Jan Franciszka Regis w poświęconej mu bazylice czy przy zwłokach św. Teresy Couderc w kaplicy centrum rekolekcyjnego (15 lat po śmierci odkryto, że jej ciało nie uległo zepsuciu). Od prawie 30 lat siostry proponują niecodzienną formę rekolekcji: Odpoczynek w górach i refleksja chrześcijańska, a od niedawna także Sztuka i duchowość, połączoną ze zwiedzaniem romańskich kościołów w okolicy. Były one też pionierkami w organizowaniu rekolekcji rodzinnych, na które przyjeżdżają ludzie nie zawsze regularnie praktykujący, pragnący jednak, aby ich dzieci poznały atmosferę religijną, której brakuje w domu. Dzieci, podzielone na grupy wiekowe (począwszy od trzylatków!), mają własny program. Z dorosłymi spotykają się dopiero na wieczornej liturgii.

     Jednak najbardziej charakterystycznym obrazkiem w Lalouvesc są piechurzy w solidnych butach do górskiej wędrówki. Oglądając malowidła na kopule bazyliki, widzą w jej centrum napis: Ad majorem Dei glońam. To właśnie większej chwale Bożej chce służyć to sanktuarium dwojga świętych. ^

Paweł Bieliński

Miejsca Święte nr 66


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna

 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej