Skała Matki Boskiej w BiarritzBiarritz to perła jednego z trzech regionów baskijskich w obrębie Francji. W średniowieczu było postrzegane jako słynny port wielorybników, korsarzy i pątników udających się do cudownego miejsca położonego o kilkadziesiąt kilometrów od portu.
![]() Jak wynika z kronik wielorybnicy mieli tutaj szczególnie dobre warunki do stworzenia portu połowów tych wielkich ssaków morskich, także groźnych kaszalotów. Naturalna zatoka utworzona z przestrzeni pomiędzy rozległą plażą a pasem skał otaczających wybrzeże stanowiła znakomite miejsce połowów, tym bardziej, że z pobliskiego wzgórza Atalaye rybacy wypatrywali kolonii płynących młodych wielorybów, które nie mając jeszcze dwu lat trzymały się w grupach i były stosunkowo łatwe do upolowania. Stamtąd też wypatrywali 35-metrowe kaszaloty, bardzo niebezpieczne, wymagające szczególnych umiejętności łowieckich. Sezon połowowy trwał tu od października aż do wiosny. W tej zespołowej pracy brali udział wszyscy mężczyźni osady. Było to tak ważne, że - jak wynika z zachowanych dokumentów - król Edward I angielski w 1288 roku wydał zakaz nnwnłvwania do sadów mieszkańców Biarrtiz w tym okresie. Ambro- ise Pare - słynny chirurg Henryka II, Karola IX i Henryka III, który przebywał w Biarritz w 1566 roku, wspomina w swoich zapiskach o skalistym wzgórzu, z którego rybacy wypatrywali zwierzynę ze specjalnie tam skonstruowanej wieży. Jeden z wykonanych przez niego rysunków ukazuje ćwiartowanie wieloryba przez wielorybników pracujących przy pomocy siekier. Złowione zwierzę zostało poprzednio wciągnięte na obszar obecnego starego portu, a słynny chirurg, obserwując ich pracę, interesował się już wówczas tłuszczem wielorybim, który stosował na rany zadawane ówczesną bronią, nie gojące się z powodu zanieczyszczenia tkanek używanym wówczas prochem. W wieku XVII coraz mniej słyszało się o połowach wielorybów w Biarritz. Część myśliwych zostało rybakami przybrzeżnymi, a najdzielniejsi służyli królom francuskim jako korsarze wspomagający między innymi flotę hiszpańską w stawianiu oporu Niezwyciężonej Armadzie dowodzonej przez admirała Nelsona. W tym właśnie kontekście korsarze francuscy, Baskowie, obrośli legendą z tytułu swej odwagi, nieustraszoności i pobożności. Historia sławi w szczególności jednego z nich, Jean'ad'Albara- de, który przeszedł wszystkie stopnie służby na morzu od korsarza do admirała, aby być wreszcie mianowanym ministrem Floty Francuskiej. A pobożność rybaków z Biarritz? Jak wiadomo z kronik, od niepamiętnych czasów mieli oni wykutą w skale niszę, w której umieścili obraz Matki Boskiej skierowany twarzą do morza. Oni też przed każdą wyprawą, na klęczkach polecali Jej swoje życie i zdrowie, i prosili o szczęśliwy powrót do portu. A kiedy owo sanktuarium zabrała woda w czasie wielkiego sztormu, wybudowali statuę Matki Boskiej, która patrzy w tym samym kierunku jak Jej porzednia podobizna na skale. W latach 1830- 1834 wybudowano wieżę świętego Marcina, patrona rybaków i najbliżej położonego od przystani kościoła, także pod jego wezwaniem. Na szczyt wieży prowadzi 248 stopni. Ci, którzy zbliżają się do plaży w Biarritz, mają po jednej stronie skałę Matki Boskiej z białą, z daleka widoczną statuą, po drugiej stronie wieżę świętego Marcina. Może dlatego współcześni harcownicy na falach - windsurfingowcy uważajątę właśnie plażę za najlepsze miejsce dla ich sportu. Sacha Guitry powiedział: -Gdy ma się do wyboru dwie najlepsze plaże świata, jedną z nich jest zawsze plaża w Biarritz. Przebywałam w Biarritz w październiku. W czasie jednej z wypraw szłam brzegiem oceanu; po jednej stronie stromizna pełna wielokolorowych hortensji, po drugiej - stromizna ze śladami rośliności nadbrzeżnej wyrywanej przez fale oceanu. Minęłam już bardzo stary i miniaturowy port rybacki. Rzędy łodzi z kutrów połowowych z daleka wyglądaj ąjak łupinki orzecha, a jak wyglądały na wielkiej fali oceanu? Pytałam kogoś o drogę do Muzeum Morskiego. Powiedziano mi, że trzeba iść prosto nabrzeżem i dojść do Skały Matki Bożej. Zapytałam, co to za skała? Usłyszałam odpowiedź, że dowiem się wszystkiego na miejscu. Tak było rzeczywiście. Skały wyglądały z oceanu coraz częściej, a ich wyżłobione przez wieki powierzchnie rozbijały nadbiegające fale na tysiące i miliony drobnych bryzgów. Na jednej z nich, tuż koło skały Matki Boskiej, widniało kilkanaście krzyży zamocowanych na głazie. To tu rozbijały się kutry i łodzie rybackie. Tu w ciemnościach nocy i wśród huku sztormu ginęli rybacy oddaleni może 10 metrów od żwirowatej ostrej plaży. Kilkaset lat temu na skale obok tej z krzyżami, ale wyższej i położonej nieco dalej od lądu, rybacy ustawili statuę Matki Boskiej, która, zwrócona twarzą ku oceanowi, w białej szacie i złoconej koronie, wskazywała rybakom właściwy kierunek drogi, tak aby nie wpadli na skałę Śmierci. Do miejsca, gdzie jest statua, prowadzi ponad oceanem stalowy mostek, a poza skałą jest jeszcze dobrze umocowany rodzaj krótkiego pomostu - platformy. To tam oczekiwali z latarniami na wracających z połowów członkowie ich rodzin i zmiennicy, a może i ratownicy z linami i cumami. Oglądając się wstecz z pomostu Matki Boskiej, jak na dłoni widać wysokie, zielone skarpy dookoła, a za nimi kościół Świętego Marcina - patrona rybaków, pamiętający XIV wiek. Tam, przed ołtarzem Matki Boskiej, palą się szeregi świec intencyjnych. Może dzisiaj też ktoś nie umiał dopłynąć do brzegu najeżonego skałami XX wieku? Ale napis umieszczony na statui brzmi następująco: "Legenda Skały Matki Boskiej". Zaskoczeni przez burzę rybacy, walcząc z morzem, ślubowali, że jeżeli dopłyną szczęśliwie do portu, wzniosą statuę Matki Boskiej na skale. Wrócili do portu i dotrzymali słowa i wznieśli statuę na owej skale, która nosi nazwę Skały Matki Boskiej. MAGDALENA TYSZKIEWICZ
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |