Wiosna w Tatrach co roku zachwyca swym niepowtarzalnym urokiemNa Podhalu i w Tatrach nadejście wiosny zwiastują przede wszystkim krokusy (szafrany), które masowo zakwitają na polanach i łąkach po ustąpieniu śniegu. Zdarza się, że wysoko w górach króluje jeszcze zima, a na halach i polanach kwitną liliowe kwiaty.Pełno ich na polanie Stare Kościelisko, na łące za drewnianym kościółkiem w Witowie, w Paśmie Gubałówki. Prawdziwe jednak morze górskich szafranów znajduje się na Polanie Chochołowskiej. Rosną tutaj niemal wszędzie: dookoła starych szop i szałasów, wzdłuż drogi do schroniska, przy niewielkim kościółku św. Jana Chrzciciela, wśród porozrzucanych skał i ostatnich płatów topniejącego śniegu. Oprócz tatrzańskich krokusów jedną z pierwszych oznak wiosny na Podhalu są bociany. W Chochołowie pojawiają się już nawet w marcu, zakładając swoje gniazda na dachach tutejszych chałup, niekiedy na kominach, drzewach i słupach. Górale są dla przybyszów z odległych stron zawsze gościnni. Wiosna w Tatrach trwa krótko. Co roku zachwyca swym niepowtarzalnym urokiem, którego długo szukać gdzie indziej. ANDRZEJ SAWULSKI SCJ
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |