Sycylia, największa wyspa na Morzu ŚródziemnymSycylia, największa wyspa na Morzu Śródziemnym (pow. 25,4 tys. km lew.), wyspa pełna aromatu cytrusów, jaśminu, mimozy i wanilii z górującą Etną. Wyżynna, górzysta kraina, kolonizowana przez Fenicjan, Greków i Kartageńczyków (od 241 r. p.n.e. kolonia rzymska). "Przedłużenie" apenińskiego buta stanowiło łasy kąsek i dla Wandalów, Bizancjum, i dla Arabów oraz Normanów. Od 1130 r. na wyspie i w południowej części Włoch utworzono Królestwo Sardynii. Późniejsze dzieje były równie burzliwe. Panowanie hiszpańskie, rządy Burbonów i pamiętne - XIX-wieczne z Neapolem - Królestwo Obojga Sycylii, wreszcie Garibaldi i lądowanie desantu podczas II wojny światowej.W Sycylii "smakowało" wielu artystów (Goethe, Maupassant, Muratów, Piovene, Iwaszkiewicz, Szymanowski) i zwyczajnych podróżnych. Każdy uwoził z wyspy garście niezapomnianych wrażeń. Bo przecież Palermo, Katania, Mesyna, Syrakuzy (stąd pochodził i tutaj zginął Archimedes; miasto gościło i inne wielkości świata greckiego: Ajschylosa i Platona), Taormina (ze słynnym Teatro Greco, z zachowanymi tylko rzymskimi fragmentami amfiteatru i widokiem na największy czynny wulkan w Europie) - to tylko niektóre miejsca, które mogą "mówić" o tajemnicach i świetności wyspy, bo gdy zatrzymamy się choćby w Syrakuzach. Patronką tego najludniejszego i najbogatszego niegdyś w świecie greckim miasta, położonego na wschodnim wybrzeżu Sycylii, jest św. Łucja. Według legendy, na początku IV w., młoda i piękna Łucja poszła do grobu św. Agnieszki, by prosić o zdrowie dla swojej matki. Kiedy wymodliła tę łaskę bez wahania rozdała cały majątek najbiedniejszym, doprowadzając do wściekłości narzeczonego, który został nagle pozbawiony posagu. Rozgniewany doniósł o wszystkim "komu trzeba" i uwięziono Łucję, poddając ją wielu torturom. Męczeńską śmierć za wiarę poniosła Łucja w dniu 13 XII 303 r. w miejscowym więzieniu. Ksiądz Piotr Skarga, organizator kolegiów jezuickich i nadworny kaznodzieja Zygmunta III, bardzo sugestywnie opisał tortury zadawane Łucji w "Żywotach świętych" (1579 r.). Oto jeden z fragmentów. "...I gdy ją ciągnąc nierządnicy poczęli, tak mocną dał wagę Duch Święty, iż jej ruszyć z miejsca nie mogli. I gdy więcej żołnierzy przystąpiło, tracąc ją i ciągnąc, od potu ustawali, a panna Boża niewzruszona zostawała (...) Kazał wiele par wołów na pociągnienie jej zaprząc, lecz jej bynajmniej z miejsca ruszyć nie mogli. Rzekł tedy do niej Paschazjusz: "Co to są za czary twoje?" A ona odpowie: "Nie są to czary moje, ale dobrodziejstwa Boskie"..." Patronka szwaczek, chorych na oczy, poetów i trubadurów dobrze strzeże "swego" miasta do dziś. W syrakuzańskim Museo Bellomo można podziwiać "Zwiastowanie" Antonella de Messina (1430-1479), wielkiego mistrza włoskiego malarstwa olejnego (pochodził z Sycylii). Trudno wyjaśnić jego związki z malarstwem północnoamerykańskim (Vasari pisze w swoich "Żywotach", że pobierał on nauki u Jana van Eycka). Obraz Antonella (z 1474 r.) zachwyca spokojem, lekkością, a twarz Maryi - pozbawiona typowej wzniosłości niebiańskiej - przypomina raczej oblicze niemłodej kobiety z Sycylii. Pokaleczone przez czas płótno - choć coraz mniej detali udaje się dostrzec w nadwerężonym pięknie - fascynuje i zmusza do zadumy. Przypomnijmy, że na wyspę - uciekając z Rzymu poprzez Maltę - schronił się na jakiś czas Caravaggio. Namalował tutaj trzy obrazy, m.in. "Złożenie św. Łucji do grobu", ale - oskarżony *) morderstwo - musiał uciekać dalej. Wypada też wspomnieć o imponującym - na 15 tys. widzów - wykutym w skale Teatro Greco (na terenie Parco Archeologico). Właśnie tutaj odbyła się premiera "Antygony". Publiczność zgromadzona na kamiennych ławach mogła również podziwiać "Persów" Ajschylosa. Natomiast w Uchu Dionizjusza, w 65-metrowej jaskini, można sprawdzić każdy szmer, bo miejsce gdzie więziono przed wiekami jeńców ateńskich posiada superakustykę. Na przybrzeżnej wysepce Ortygia, w starszej części Syrakuz, niedaleko od sławnego źródła Aretuzy (opisywanego przez Wergiliusza i naszego Lechonia, który nigdy nie był na Sycylii) Jarosław Iwaszkiewicz pisał "Panny z Wilka", zaś sadzawka Aretuzy tak zainspirowała Karola Szymanowskiego, że powstała kompozycja, w której słyszy się i ów historyczny plusk wody i przesypywanie się czasu pod najbłękitniej szym z błękitów nad Morzem Śródziemnym. ANDRZEJ SIKORSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |