Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Gniew skutkiem braku zaspokojenia pożądliwości

Pierwszą przyczyną powstawania gniewu w duszy anachorety jest wytrwałe opieranie się namiętnym myślom pożądliwej części duszy, czyli obżarstwu, nieczystości i chciwości. Atakuje on anachoretę, który jest już bardziej zaawansowany na drodze duchowego rozwoju i oparł się tamtym trzem duchom zła. Brak zaspokojenia "naturalnych" potrzeb: relacji seksualnej, poszukiwania zabezpieczenia materialnego w życiu i ograniczenie przez anachoretę spożywania pokarmów do niewielkich ilości suchego chleba i wody, wprowadza go w stan ogólnego rozdrażnienia. Dzieje się tak, gdyż pewna część jego osobowości, mówiąc językiem biblijnym "stary człowiek", pożąda ich nadal i nie chce z nich zrezygnować. Taki stan rozdrażnienia bardzo szybko może przerodzić się w gniew lub złość skierowaną na innych ludzi. Dotyka on najczęściej, powiedzielibyśmy współczesnym językiem, ekstrawertyków, czyli ludzi z tendencją do obwiniania innych za swoje własne frustracje. U anachorety, który zwalczał demony pożądliwości, niejako świadomie rezygnując z trzech wspomnianych wyżej potrzeb, mogła również rodzić się złość do samego siebie o to, że wybrał aż tak radykalną formę życia, z której teraz nie może zrezygnować, nie narażając się na ośmieszenie, lub też pojawia się złość na tych, którzy go do niej zainspirowali.

Człowiek opanowany przez gniew zmienia jednak jego naturalne ukierunkowanie i zamiast złościć się na demony i szukać przyjemności duchowych, złości się na ludzi i ugania się za żądzami zmysłowymi. Gniew i złość wynaturzają bowiem rzeczywisty stan rzeczy i wprowadzają w duszy zamęt. Ewagriusz przytacza powiedzenie jednego ze starców na ten temat:

Po to niszczę przyjemności, aby usunąć preteksty do [rozbudzenia] popędliwości. Wiem bowiem, że ona walczy w obronie przyjemności, wprowadza zamęt w umyśle i odpędza poznanie.

Nasz autor opisuje tutaj sytuację, gdy mnicha opanowuje gniew dlatego, że pożąda nadal przyjemności cielesnych, co mogłoby wskazywać, że tak naprawdę nie wyzwolił się jeszcze do końca z namiętności pożądliwej części duszy. Pisał bowiem: "Cóż mogłoby wywołać furię u kogoś, kto wzgardził pożywieniem, bogactwem i próżną chawłą?". Dlatego też w traktacie O sporze z myślami proponuje tekst Koh 11,10 jako pomoc dla "duszy, która nie chce oddalić powodów gniewu, lecz pragnie pokarmów, strojów, bogactw i doczesnej chwały, z powodu których gniew nie ustępuje z serca, lecz pogrąża umysł w otchłani zatracenia". Nie zawsze jednak pojawienie się gniewu jest oznaką bycia w niewoli żądz. Często bowiem nawet już wyzwolonego z pożądliwości anachoretę gniew, z natury walczący o przyjemność, jeśli pustelnik nie skieruje go na przyjemności duchowe, popycha z powrotem do żądz cielesnych. Wyzwolenie się z pożądliwości nie oznacza, że ona już nigdy nie powróci, ale jedynie to, że nawet gdy powróci, nie uczyni mnichowi nic złego. Ewagriusz zachęca więc do czujności, by gniew nie wpędził na nowo ascety w żądze cielesne, ponieważ istnieje pomiędzy nimi wzajemna zależność:

Uzbrojony przeciwko gniewowi, nigdy nie ulegniesz pożądliwościom. To one bowiem dostarczają materii gniewowi, a gniew z kolei przysłania duchowe oko i psuje stan modlitwy.

O ile więc z jednej strony, aby uwolnić się od gniewu, konieczne jest wyzwolenie się z pożądliwości, o tyle z drugiej trzeba opanowywać również bezpośrednio sam gniew, by nie ulegać na nowo dawnym pożądliwościom cielesnym. Jak istnieje wzajemna zależność pomiędzy wadami pożądliwej i popędliwej części duszy, tak również taka zależność istnieje pomiędzy cnotami. Jeśli więc nie osiągnie się łagodności i cichości, cnót przeciwstawnych gniewowi i złości, tak samo niemożliwa jest wstrzemięźliwość, gdy brakuje łagodności. Ewagriusz zniechęca do życia anachoreckiego kogoś, kto w wystarczającym stopniu nie osiągnął łagodności:

Nie podejmuj wstrzemięźliwości, jeśli brakuje ci łagodności. Każdy, kto powstrzymuje się od pokarmów i napojów, wywołuje wzburzenie nie poddane rozumowi. Jest podobny do statku płynącego po morzu, którego sternikiem jest zły duch.

Mnich z Pontu pozbawia wszelkich złudzeń ewentualnego kandydata na uczestnika życia monastycznego. Anachoreza ma na celu wyzwalanie się z namiętnych pragnień, które rozpoczyna się od postu i wstrzemięźliwości w jedzeniu i piciu. Takie wyrzeczenie z natury swojej prowadzi do wzburzenia popędliwości, która nie poddaje się żadnej kontroli rozumu. Jeśli u jakiegoś mnicha sfera popędliwości jest już rozbudzona, "z natury" jest gniewliwy, popędliwy ibrakuje mu cnoty łagodności w podstawowym wymiarze, to na pustyni, miejscu wielu wyrzeczeń, jeszcze się to wzmocni. Stąd rada Pontyjczyka, by nie podejmować wstrzemięźliwości bez minimalnej choćby łagodności. I nie chodzi bynajmniej wcale o osągnięcie tej cnoty w stopniu doskonałym, ale właśnie o minimalny poziom umożliwiający w ogóle podjęcie życia ascetycznego. Typy choleryczne, łatwo wpadające w gniew, nie nadają się do życia anachoreckiego.

Ewagriusz idzie jednak dalej w swojej propozycji, zachęcając anachoretów do oczyszczania własnej duszy z gniewu nawet wtedy, gdy nie prowadzi on ponownie do pożądliwości. Trwanie bowiem tylko we wstrzemięźliwości nie wystarczy do osiągnięcia stanu duchowej modlitwy i duchowego poznania:

Niech nikt nie modli się ani nie woła, trwając w stanie tylko wstrzemięźliwości. Nie da się bowiem zbudować domu za pomocą jednego kamienia ani wznieść gmachu za pomocą jednej cegły [...]. Człowiek gniewliwy nie zobaczy wschodzącej gwiazdy porannej [Chrystusa], lecz pójdzie tam, skąd nie powróci - do ciemnej i mrocznej krainy.

Sama wstrzemięźliwość mnicha, czyli wyzwolenie się zarówno z pożądliwości pierwotnej, jak wtórnej, zrodzonej pod wpływem gniewu, nie wystarczy do osiągnięcia stanu apathei, a w konsekwencji również do czystej modlitwy i duchowego poznania, jeśli jest on opanowany przez gniew. Zdaniem Ewagriusza celem życia anachorety nie jest wyzwalanie się z jednej namiętnej myśli tylko po to, żeby zaraz przywiązać się do następnej. Przestrzega więc swego przyjaciela w jednym z listów:

Unikaj zaś tych, którzy jedynie poszczą. Tacy wprawdzie może nie będą zaślepieni przez wyobrażenia związane z obżarstwem, ale pogrążają się w myślach pamiętania złego i chciwości pieniędzy, gniewu, próżności i pychy. Nie bądź więc, proszę, bezkrytyczny i nie sądź, że tylko ten, kto pości, jest zdolny do przyjęcia poznania! Nie zbuduje się statku z jednej belki ani domu z jednej cegły. Celem bowiem mnicha nie jest to, aby uwolnić umysł z tychże myśli i znowu przywiązać go do innych, lecz aby umysł całkowicie wyswobodzony z wszelkiej nieczystej myśli przedstawić Chrystusowi (2 Kor 11,2).

Niewykluczone, iż teolog z Pontu odwołuje się tutaj do rzeczywistej sytuacji, gdy niektórzy mnisi ograniczali ascezę jedynie do praktykowania postów, nawet surowych, w przekonaniu, że to w zupełności wystarczy do osiągnięcia beznamiętności i duchowego poznania. Ewagriusz słusznie piętnuje takie myślenie jako nierozsądne, odwołując się do podstawowej zasady życia duchowego, jaką jest harmonijny wzrost wszystkich cnót. Jeśli ktoś surowo poszcząc, osiąga cnotę wstrzemięźliwości nawet w stopniu doskonałym, a przy tym ulega chciwości, gniewowi, mściwości, próżności lub pysze, to pada ofiarą duchowego złudzenia. Na nic bowiem zda się sama tylko wstrzemięźliwość, jeśli przy tym brakuje łagodności. Ewagriusz porównuje człowieka, który powstrzymuje się, co prawda, od pokarmu lub napoju, ale rozbudza nierozumnie popędliwość, do statku rzuconego na otwarte morze, którego demon jest sternikiem. Wcześniej czy później rozbije się o jakieś skały lub wywróci. Jak nie można zbudować statku z jednej belki ani domu z jednej cegły, tak życia duchowego nie zbuduje się na jednej cnocie. Celem życia mniszego jest osiągnięcie wolności umysłu, by przylgnął do Chrystusa. Sztuką jest więc zrezygnować z realizacji pragnień pożądliwej części duszy i jednocześnie nie wpadać z tego powodu w smutek lub gniew. Gniew bowiem wykorzystuje przychodzące na człowieka różne rzeczy przykre i utrapienia, tworząc sobie jakby przyczółek, skąd później atakuje jego duszę złością lub ponownie pożądliwościami.

Ks. Leszek Misiarczyk, Osiem duchów zła, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 30.12.2023, 21:22
 Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o gniewu zakończenie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o miłość prawde sprawiedliwość szczerość szacunek uczciwość ufność wiare zdrowie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie aborcji na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie wojny na Ukrainie i w Izraelu dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie oszustwa na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie złodziejstwa na całym świecie dziękuję Boże kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie jedzenia wyrzucania na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie picia alkoholu na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie palenia tytoniu na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie zaśmiecania lasów łąk pól wód na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zakończenie śmierci dzieci ludzi młodych na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o miłość prawde sprawiedliwość szczerość szacunek uczciwość ufność wiare zdrowie na całym świecie dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni szczerość cuda czyni szacunek cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Romanśw. Roman Jurajski

Modlitwa do św. RomanaModlitwa do św. Romana Jurajskiego

Dlaczego wszechmogący i miłosierny Bóg dopuszcza do nas cierpienie?Dlaczego wszechmogący i miłosierny Bóg dopuszcza do nas cierpienie?

Gdzie szukać tabernakulum?Gdzie szukać tabernakulum?

Matki porównując dzieci zapominają, że trzeba je kochać takimi jakie sąMatki porównując dzieci zapominają, że trzeba je kochać takimi jakie są

Ruszyły już klucze dzikiego ptactwaRuszyły już klucze dzikiego ptactwa

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej