Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Chce pomagać człowiekowi łaską

    Z ks.dr. Krzysztofem Różańskim, ojcem duchownym w WSD w Pelplinie, a także wykładowcą teologii ekumenicznej, duchowości, kierownictwa duchowego i teologii ascetycznej rozmawia Marzenna Bławat

     Rok 1999 papież Jan Paweł II nazwał Rokiem Boga Ojca. Czym jest ojcostwo rozumiane w sensie teologicznym?

     Ojcostwo rozumiane w sensie teologicznym jest przekazywaniem życia, istnienia. Bóg-który jest Ojcem i źródłem wszelkiego ojcostwa na niebie i ziemi - jak mówi Pismo Święte - uczy nas, co to znaczy być ojcem. My jednak nie mamy bezpośredniego dostępu do tej wiedzy, jak tylko "poprzez Jezusa Chrystusa" i na dodatek jeszcze w "Duchu Świętym". Przez to, jakiego Boga Ojca Chrystus nam przedstawia, wiemy jakim Bóg jest Ojcem. Nie inaczej. Bo nawet gdybyśmy próbowali przenosić nasze modele ojcostwa ludzkiego na Boga, to zawsze byłoby to bardzo ryzykowne. Szczególnie dzisiaj, kiedy mamy takie duże rozchwianie modelu ojca. Dlatego trzeba nieustannie wracać do prawdziwego i jedynego ideału ojca, którym jest Bóg Ojciec. Ten, którego przedstawia nam Jezus Chrystus w Duchu Świętym.

     Zwerbalizujmy to nieco jaśniej czytelnikom "Pielgrzyma".

     Żeby zrozumieć, kim jest Ojciec, nie wystarczy wiedzieć, co o Nim mówi Chrystus, ale trzeba żyć miłością, czyli Duchem Świętym. Dopiero wtedy mamy szansę poznać, co to znaczy być Ojcem. Bez tej wrażliwości, którą daje miłość nie da się zrozumieć, co to znaczy, że Bóg jest Ojcem.

     Jaki zatem jest Jezusowy obraz Ojca?

     Biblijny obraz Ojca jest niezmiernie bogaty. To jest Ojciec miłosierdzia, wszelkiej pociechy, który boleje nad zagubieniem i zatracaniem się swoich synów. Tę prawdę odkrywa, niespodziewanie dla siebie, choćby król Dawid, który widząc śmierć swojego syna Absaloma-bunto wnika przecież - struchlały z bólu może powiedzieć tylko: "Absalomie! Absalomie! Synu mój!" Dawid odkrywając ból ojca powoli zaczyna rozumieć, co to znaczy, że Bóg jest Ojcem; odkrywa jak Bogu na człowieku, na ludziach zależy.

     Czasem jednym tchem wyznajemy w "Credo": "wierzę w Boga Ojca wszechmogącego" i umyka nam specyficzne dla chrześcijaństwa: wierzę w Boga Ojca czyli Boga, który jest Ojcem. Z tego wynikają daleko idące konsekwencje; bo jeśli Boga nazywa się Ojcem, to jednocześnie przyznaje się, że jest On godzien wszelkiego i bezgranicznego zaufania. Jeśli jest On takim Ojcem, jakiego prezentuje Jezus Chrystus, to nigdy nie wolno nam tego zaufania cofnąć, nie wolno zwątpić. Cokolwiek On daje ma służyć dobru człowieka, np. przykazania.

     Kiedy więc rozumie się Boga, jako Ojca i tylko Ojca, i nie poddaje się w wątpliwość ptego ojcostwa, wtedy dopiero jest się w pełni chrześcijaninem. To prawda bardzo wymagająca. Jeden z Ojców Kościoła powiedział: nazywać Boga Ojcem, to jest bardzo niebezpieczna sytuacja, gdyż pociąga za sobą wielkie zobowiązanie.

     Czy dlatego właśnie Papież chce nam zwrócić uwagę na rolę ojca w rodzinie? Patriarchat, co prawda,dawno się wyczerpał, lecz i współpartnerstwo nie jest doskonałe. No i jeszcze, niestety, są rodziny niepełne, bez ojca...

     Powstały dziś bardzo poważne problemy z rozumieniem roli ojca w rodzinie. A przecież ojciec, jak samo słowo wskazuje, to autorytet. W Trójcy Świętej Bóg Ojciec jest fundamentem autorytetu. Przeżywamy obecnie głęboki kryzys, wszelkich autorytetów. Odkrycie więc, że ojcostwo jest jedną z istotnych relacji i w samym Bogu, i pomiędzy człowiekiem i Bogiem oraz między ludźmi ma dla nas kapitalne znaczenie. I niejako zobowiązuje do przywrócenia w społeczeństwie miejsca autorytetowi i roli ojca w rodzinie, jego odpowiedzialności, która wynika z faktu bycia ojcem.

     Wielka liczba rodzin rozbitych to jedna z największych klęsk ludzkości na końcu drugiego i na początku trzeciego tysiąclecia. Dlatego trzeba na nowo odkryć dobrodziejstwo bycia w kompletnej rodzinie, w której ojciec stara się być na wzór Boga, będącego Ojcem. Na to Papież próbuje zwrócić naszą uwagę ustanawiając Rok Boga Ojca. Papież Jan Paweł II też jest Ojcem Świętym. Na czym polega to niezwykłe ojcostwo i jak ono promieniuje na świat?

     Sam Papież, co ciekawe, nie nazywa siebie Ojcem Świętym. Ten tytuł - używany przez nas grzecznościowo i jak najbardziej poprawnie - w uszach niekatolików, według ich relacji, brzmi trochę obco. Dlatego Jan Paweł II mając na względzie aspekt ekumeniczny podpisuje się słowem "papież", co oznacza również ojcostwo. Jako Biskup Rzymu jest bowiem patriarchą a zatem Ojcem w Kościele. Swój autorytet, przekazany przez Chrystusa, rozumie jako autorytet ojca w rodzinie, jakąjest Kościół.

     Autorytet papieża jest jednym z fundamentów Kościoła. Chrystus mówił przecież: "Ty jesteś Piotr opoka, na tej opoce zbuduję Kościół"; to znaczy - na wierze Apostoła Piotra, który miał umacniać i korygować braci w wierze autorytetem ojca. Nauka o autorytecie Piotra dopełnia się w słowach Chrystusa: "Nie tak będzie między wami, jak jest między władcami pogańskimi, którzy demonstrują swoją władzę, wynoszą się ponad innych, lecz jeśli ktoś by między wami chciał być wielkim, pierwszym, autorytetem, ten niech będzie sługą wszystkich". Jan Paweł II nazywa siebie "sługą sług" i służy swoim autorytetem, troską o życie Boże w Kościele i w duszach ludzkich, jak Ojciec. Taki jest w sposobie bycia i kiedy spotyka się z ludźmi. To ciekawe, że w naszych czasach, kiedy mocno został zdeprecjonowany autorytet ojca, on potrafi, jak ojciec właśnie, zgromadzić i zafascynować swoją postawą ojca takie miliony ludzi. Jan Paweł II jest tu wielkim wzorem.

     >Czy to oznacza, że jednak potrzebne nam są żywe wzory?

     Bóg daje swoje Słowo, najpierw przez proroków, potem w postaci Chrystusa, który jest Słowem Ojca i Słowem o ojcostwie. Daje swoje Słowo w Kościele w formie Ewangelii, ale przede wszystkim w formie przepowiadania, świadectwa.

     Katolicyzm przechował tę wrażliwość, że Słowo w Kościele jest wtedy przekazywane w sposób poprawny, kiedy jest przedstawiane w formie świadectwa. Apostolskość Kościoła polega na tym, że Kościół opiera się na świadectwie Apostołów i dalej to świadectwo przekazuje też w formie świadectwa. Dlatego wielkim zagrożeniem dla chrześcijaństwa, w każdym wymiarze jego życia, jest zjawisko burzenia autorytetów. Metoda działania zła wydaje się dzisiaj znacznie perfidniejsza. Autorytety bowiem próbuje się zniszczyć nie obrzucając ich kamieniami, jak Szczepana, ale błotem, czyli szkalując i ośmieszając. Ludzie dają się zwieść i autorytety moralne padają.

     Co zatem robić?

     Potrzebny jest powrót do jedności tego, co się mówi, naucza i do świadectwa życia. To jest ostatni autorytet niepodważalny, który dużo kosztuje, bo czasami kosztuje męczeństwo, śmierć, ale jest niezastąpiony.

     Istota chrześcijaństwa, przekazywana w formie świadectwa, to jest po prostu żywa wiara, którą się rodzi, przechowuje, pielęgnuje. I tu znów wracamy do idei Ojca i ojcostwa na płaszczyźnie przekazywania wiary. W ten sposób w ojcostwie Boga wszystko ma swoje źródło, początek i dopełnienie. "Przez Jezusa Chrystusa, w Duchu Świętym, Bogu Ojcu wszelka cześć i chwała...

     Serdecznie dziękuję za rozmowę.

ks. Franciszek Kamecki
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 5/99


   

Różaniec Różaniec
abp Grzegorz Ryś
Jeśli szukasz głębokich rozważań tajemnic różańcowych, dobrze trafiłeś. Przedstawiamy Ci osobiste, oparte na słowie Bożym rozważania abp. Grzegorza Rysia. Myśli duchownego skupiają się tutaj wokół poszczególnych tajemnic czterech części Różańca.... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej