Jak ewangelizować w rodzinie i pracy?Panuje przekonanie, że od ewangelizowania są ludzie trudniący się tym zawodowo - księża, zakonnice, misjonarze, katecheci. To prawda, ale nie cała prawda. Obowiązek ewangelizowania spoczywa na wszystkich. Tego uczy dziś Kościół. Sobór Watykański II, a w szczególności Synod Biskupów z 1987 r., poświęcony "powołaniu i posłannictwu ludzi świeckich w Kościele i w świecie" oraz wywodząca się z jego prac adhortacja Christifideles laici wyraźnie wzywają nas wszystkich do ewangelizowania.Są dziedziny życia, gdzie ewangelizacją musi się zająć świecki, w rodzinie, w pracy zawodowej, w polityce. To są dziedziny, w których duchowieństwo jest nieobecne, co nie znaczy, że ma tam zabraknąć Kościoła. Był czas, że działali "księża robotnicy", był czas, że księża byli ministrami, kanclerzami itd. Dzisiaj Kościół nie pozwala kapłanom na podejmowanie zadań właściwych ludziom świeckim, nie oznacza to jednak, że pozostawia te dziedziny bez swego udziału. Musi on być obecny poprzez swoich wiernych świeckich, świadomych swojej roli wnoszenia jego wartości w życie cywilne, świadomie walczących o stosowanie katolickich norm etycznych wokół siebie. Ewangelizacja w rodzinieZ chwilą, gdy niemowlę zaczyna kontakt intelektualny z matką, ta mu pokazuje święty obrazek, każe mówić "pa Bozi", lub w inny sposób ukazuje mu sprawy nadprzyrodzone; tym samym rozpoczyna jego ewangelizację. Obowiązek ten spoczywa na wszystkich w rodzinie i to wobec wszystkich. Rodzice ewangelizują dzieci, dzieci rodziców, mąż żonę, żona męża, rodzeństwo wzajemnie itd. Nikt nie może powiedzieć, że obowiązku ewangelizacji nie posiada. Zawsze jest ktoś w rodzinie, kogo należałoby nawracać, zachęcać do lepszego życia, do uporządkowania swoich spraw, do częstych praktyk religijnych, do troski o własną duszę. To jest zadanie dla każdego z nas. Księdzu bardzo trudno rozpoznać, gdzie jest konieczne pouczenie. Nawet w konfesjonale nie zawsze ma pełny obraz duchowych potrzeb penitenta. Natomiast w rodzinie wszystko się o sobie wzajemnie wie. Troska o dusze najbliższych to jeden z podstawowych obowiązków. To jedno z zadań ludzi świeckich w świecie.Dzisiaj w wielu częściach świata brak kapłanów. Kryzys powołań to nic innego jak kryzys rodziny. Żeby były powołania, to muszą być rodziny Bogiem silne. Troska o zdrową i silną rodzinę to jedno z podstawowych zadań naszych czasów. Muszą ją okazywać duszpasterze, jak również sami wierni. Powołania najczęściej rodzą się w rodzinach wielodzietnych. Kto ma tylko jednego syna, szczególnie w cywilizacjach o silnych tradycjach patriarchalnych, nie zgodzi się łatwo na to, by syn poszedł na księdza. Presja rodziny będzie przeciwdziałać powołaniu. Stąd konieczne są rodziny o liczniejszym potomstwie, rodziny ofiarne, gotowe nieść trud wielodzietności. Ewangelizacja w pracyPodobne zadanie ma każdy z nas w swoim środowisku zawodowym, w zakładzie pracy, w kręgach działalności społecznej , sportowej, towarzyskiej i innej. Wszędzie wokół nas widzimy ludzi, których należałoby ewangelizować, przybliżać do Boga. Mamy dostęp do ludzi, którzy się do Kościoła nie pofatygują, którzy się na Kościół obrazili lub lekko go sobie traktują. Przez przykład, przez serdeczną rozmowę, przez pouczenie, zwrócenie uwagi czy nawet strofowanie niesumiennych kolegów możemy oddziaływać w duchu duszpasterskim. Dotyczy to nie tylko pouczania tych, z którymi mamy kontakt, ale i formowania świata wokół nas. Wiele od nas samych zależy, czy ten świat będzie kierował się etyką, czy też będzie bezetyczny. Nasza postawa w zakresie uczciwości, pracowitości, prawdomówności itd., może uczynić ten świat wokół nas lepszym. Taką mamy rolę w świecie.W polityceRóżne bywają naciski na duchowieństwo, by się angażowało politycznie, by popierało różne ruchy wyzwoleńcze, różne chadecje i partie katolickie. Polityka to nie jest jednak dziedzina działalności kapłańskiej. Pan Jezus kazał oddać co cesarskie cesarzowi, a co boskie Bogu. I za Jego czasów wielu chciało, by stał się przywódcą politycznym w walce o wyzwolenie narodu znajdującego się pod obcym panowaniem. Odmówił. Ale przecież przez naukę, którą nam zostawił, zmienił oblicze ziemi, również w sensie politycznym.Dzisiaj panuje w świecie pogląd o konieczności rozdziału Kościoła i Państwa. Nie może to jednak oznaczać, że Kościół ma być w sprawach państwowych nieobecny. Kościół musi być obecny w polityce, ale nie poprzez swoich kapłanów, tylko przez swoich świeckich. Życie publiczne musi być przepojone etyką chrześcijańską z woli katolickich polityków, którzy o tę etykę będą walczyć. Nie można umywać rąk od polityki, jak od rzeczy brudnej. Trzeba walczyć, by brudną nie była. Trzeba walczyć o zwycięstwo zasad katolickich w życiu publicznym, również międzynarodowym. To samo, bez walki, nie przyjdzie. Nie można zostawiać pola tylko tym, co się etyką nie krępują. Na tym właśnie polega obecność katolików świeckich w polityce. To partie winny wspierać Kościół swoją działalnością, a nie odwrotnie. Działać jednak winny na swoją odpowiedzialność, tak by ich błędy nie obciążały Kościoła. Każdy obywatel, chociażby tylko w akcie wyborczym, winien zwracać uwagę na to, czy ta partia, którą popiera, ten kandydat, na którego głosuje, zapewni obecność autentycznej nauki Kościoła w życiu publicznym. FormacjaKościół widzi wiele zadań dla katolików świeckich w świecie. Łączy się z tym wielki temat formacji świeckich do takiej pracy.Formacja ludzi świeckich ma podstawowe znaczenie. Bardzo ważne jest, by katolik świadczył swoją wiarą w życiu cywilnym. Wraz z wzrostem wykształcenia wykształcenie religijne nie może pozostawać w tyle, np. na etapie pierwszej Komunii św. Stąd tak ważna jest katecheza w wieku szkoły średniej oraz praca formacyjna później. Człowiek o wykształceniu średnim musi mieć wiedzę religijną na poziomie średnim. Człowiek o wykształceniu wyższym musi mieć wiedzę religijną na poziomie wyższym. Człowiek świecki musi mieć stały dostęp do nauki Kościoła, musi ją znać i wprowadzać w życie na swoim posterunku. Oczywiście główne zadanie mają tu sami świeccy, którzy dbać muszą, by ich znajomość spraw Kościoła była na poziomie ich wykształcenia. Wielu jest dziś wybitnych fachowców pozostających analfabetami w sprawach Bożych. Tacy nie są w stanie ewangelizować swoich środowisk. Ich racje będą zbywane trywialną wypowiedzią, a im zabraknie wiedzy, by dać liczącą się w danym środowisku ripostę. Tak więc ewangelizować musimy wszyscy i wszyscy musimy się do tego przygotowywać poprzez przyswajanie sobie wiedzy religijnej. Jest również obowiązkiem duchowieństwa pomagać świeckim w osiąganiu tej wiedzy. Maciej Giertych
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |