Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Łączy nas wiara w Boga Jedynego

Dzieje ludzi na ziemi, a zwłaszcza doświadczenia dwudziestego wieku, w którym byliśmy świadkami tak wielu zbrodni przeciw ludzkości, zmuszają nas do poszukiwania wszystkiego, co nas łączy, co łączy poszczególnych łudzi oraz ludy i narody. Panuje dziś powszechne przekonanie, że jeden człowiek nie może żyć kosztem drugiego człowieka i żaden naród nie może istnieć kosztem innego narodu. Dlatego wszelkie próby zdobycia przestrzeni życiowej i środków do rozwoju jednej społeczności kosztem usunięcia czy wyniszczenia innych społeczności lub jednostek ludzkich uważamy za wyraz bardzo prymitywnego myślenia, prawie za cofnięcie się ludzkości lub jakiejś jej grupy do stanu zwierzęcego.

W poszukiwaniu tego, co łączy wszystkich ludzi między sobą, musimy przypomnieć sobie początek ludzkości. Pomimo wielkiego postępu w nauce początek ludzkości jest jeszcze ciągle okryty mrokiem niewiedzy. Nauka nie ma wyraźnej odpowiedzi na to, kiedy i gdzie pojawił się na ziemi pierwszy człowiek. Zbliża się jednak do przekonania, że kolebką obecnej ludzkości było jakieś jedno miejsce geograficzne, z którego ludzie rozprzestrzenili się po całym świecie. Niezależnie od hipotez, które zakładają, że przedstawiciele istniejącego dziś "gatunku ludzkiego", wyniszczyli jakieś inne pierwotne grupy ludzi, większość badaczy sądzi, że istniejąca dziś ludzkość pochodzi od jednego "wspólnego pnia". Czyli, że wszyscy jesteśmy jedną ludzką rodziną.

Taka też jest treść naszej wiary. "Bóg stworzył człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę" (Rdz 1,27), i ta pierwsza ludzka para dała początek wszystkim ludziom zamieszkującym ziemię. Gdy w przededniu Jubileuszu 2000 ludzie dobrej woli poszukują tego, co nas łączy, a my, wierzący, staramy się odnowić wiarę w Boga Jedynego, to ta nasza odnowa musi objąć tę prawdę, że wszyscy istniejemy dzięki Jego stwórczej woli, wynikającej z Jego przedziwnej miłości. Wierzymy, że stworzył nas po to, abyśmy na ziemi nauczyli się miłości i osiągnęli jej pełnię, gdy do Niego powrócimy. Wierzymy również, że Syn Boży stał się człowiekiem, aby nas pouczyć i przekonać, że w urzeczywistnieniu tej miłości, w praktykowaniu tej miłości, spełnia się nasze ludzkie powołanie. Taki testament pozostawił nam Chrystus: "To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem" (J 15,12). Przed swoją śmiercią Jezus modlił się o to, byśmy doszli do jedności i miłości poprzez wiarę w Niego, "aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś" (J 17,21-23).

Jezus modli się o jedność tych, którzy w Niego uwierzą, lecz Boży plan zbawienia obejmuje wszystkich ludzi, a nowy lud wierzących w Boga i w Jego Syna Wcielonego, założony przez Jezusa, ma być zaczątkiem zjednoczenia całej podzielonej ludzkości. Chrystus "jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo. zburzył rozdzielający je mur - wrogość... aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój..." (Ef 2,14-15). Pisząc te słowa pod natchnieniem Bożym, św. Paweł ma na myśli Żydów i nie-Żydów. To są te dwie części ludzkości, które stają się jednością, gdy przedstawiciele jednych i drugich zaczęli tworzyć jeden nowy lud wierzących w Chrystusa. Ale wspomniany tu podział obejmuje w sobie wszystkie inne podziały pomiędzy grupami ludzi.

Doświadczenie dwóch tysięcy lat pokazuje, że ludzkość dzieli się nadal, że nowe podziały powstawały także ze względu na Chrystusa i wokół Chrystusa. Jesteśmy jednak świadomi, że równocześnie rozrastał się nieustannie ten jeden lud, którego sercem i życiem jest Syn Boży Jezus Chrystus.

Wielu współczesnych myślicieli sądzi, że w ciągu wieków nadmiernie podkreślaliśmy to wszystko, co nas ludzi dzieli. Być może, ubogie środki komunikacji przyczyniały się do tego, że niewiele wiedzieliśmy o tych, którzy inaczej wierzą, inaczej czczą Boga. Często nie znaliśmy ich osobiście, bo rzadko się spotykaliśmy, i stąd czuliśmy lęk przed sobą. Wszyscy chronili granice własnych wspólnot. Dziś, gdy świat "zmalał", gdy na naszych ulicach i w naszych rodzinach spotykamy ludzi różnych ras i języków, różnych kultur, wyznań i religii, a nawet osoby niewierzące, dochodzimy do przekonania, że brak poczucia wspólnoty, a tym bardziej mury wrogości nie pozwalają nam żyć we wzajemnym szacunku, przekreślają pokój i poczucie bezpieczeństwa.

Wiemy też doskonale, iż nadmierna troska o dobro własne tych narodów, które stają się silniejsze i bogatsze, prowadzi często do zniewolenia, a nawet do wyniszczenia innych ludów. Jesteśmy dziś w pełni świadomi, że podobnego zniewolenia, a tym bardziej wyniszczenia nigdy nie wolno dokonywać w imię Chrystusa, który przecież umarł, chcąc nauczyć nas miłości i doprowadzić ludzkość do jedności.

W poszukiwaniu tego, co nas łączy, musimy uznać szczególne braterstwo z tymi ludami i narodami, które wierzą w Boga Jedynego, Stwórcę świata i człowieka. Do nich należą wyznawcy religii żydowskiej i mahometanie.

Żydzi to nasi starsi bracia w wierze, która zaczyna się od Abrahama. Pośród nich Bóg zechciał stać się człowiekiem. Spośród nich wybrał dla siebie Matkę. Im Bóg przekazał swoje Objawienie, w które my nadal się wsłuchujemy. Czcimy tych samych Patriarchów, Proroków i innych świadków wiary. Wspólnego Boga, którego oni podobnie jak my nazywają Ojcem, czcimy tymi samymi słowami, którymi czcili Go ich i nasi praojcowie. Ze św. Pawłem wierzymy, że kiedyś spotkamy się we wspólnej nadziei, którą my złożyliśmy w Chrystusie.

Drudzy, mahometanie, wywodzący się od Proroka Mahometa, który żył w VII w. po Chrystusie, wierzą również w Boga Jedynego, miłosiernego i pełnego litości. Podobnie jak my mają nadzieję, że po śmierci spotkają się z tym samym Bogiem, który jest ich i naszym Ojcem. Czczą wielu świętych i proroków, których i my czcimy.

Nadal dzieli nas bardzo wiele, ale u Bożego tronu jednoczy nas podobna modlitwa i podobna nadzieja, że Bóg sprawiedliwy i miłosierny będzie nas sądził z naszych czynów dobrych i złych. W imię wiary w Boga Jedynego musimy prowadzić z nimi dialog, aby jak najdoskonalej wzajemnie się zrozumieć, a w imię tej samej nadziei musimy się starać o życie w pokoju oraz wspólnie podejmować wysiłki dla zabezpieczenia każdemu człowiekowi życia godnego, właściwego naszemu ludzkiemu powołaniu.

Zachowując pamięć o różnicach w naszej wierze i w naszej nadziei, nie możemy wyolbrzymiać tego, co nas dzieli, aby nie pogłębiała się między nami wrogość, ale trzeba nam dążyć do tego, aby rodził się i pogłębiał wzajemny szacunek, byśmy podejmowali wspólne prace dla dobra wszystkich ludzi.

"Z myślą o tym - pisze Jan Paweł II - poszukuje się już właściwych metod przygotowania zarówno historycznych spotkań w miejscach o wielkiej wymowie symbolicznej - w Betlejem, Jerozolimie i na Synaju - które mają pogłębić dialog z Żydami i wyznawcami islamu, jak i spotkań z przedstawicielami wielkich religii świata w innych miejscach" (Tertio millennio adveniente, 53).

O. Paulin Sotowski OFMConv


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Cel życiaWierzyć nie rozumiejąc Tyś przy poczęciu ogniem miłości pałała...Tyś przy poczęciu ogniem miłości pałała...

Historia i tradycja modlitwy Pod Twoją obronęHistoria i tradycja modlitwy "Pod Twoją obronę"

Początki kościoła katolickiego na BiałorusiPoczątki kościoła katolickiego na Białorusi

Streszczenie encykliki Fides et ratio (Wiara i rozum)Streszczenie encykliki Fides et ratio (Wiara i rozum)

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej