Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Pamiętaj i nawróć się

Przez całą Biblię powraca nakaz: "Pamiętaj!" W Starym Testamencie odnosi się on przede wszystkim do wydarzenia wyjścia Izraela z niewoli egipskiej i zawarcia przymierza z Bogiem. Każdy Izraelita miał pamiętać wszystkie czyny zbawiającego Boga, by przez to poznawać Jego niezmienną miłość i wierność. Celem owej pamięci nie była tylko jakaś wiedza, ale umiłowanie Boga i mądrość życia.

Izrael, kontemplując zbawcze interwencje Boga w historii, umacniał się w nadziei, że Bóg go ostatecznie nawiedzi i wyzwoli przez Mesjasza. Stało się to w Jezusie Chrystusie, który poprzez wydarzenie swej męki, śmierci i zmartwychwstania zawarł z Bogiem nowe przymierze, umożliwiając dostęp do Niego wszystkim ludziom. Kiedy wywyższony zasiadł w chwale po prawicy Ojca, posłał Kościołowi Ducha Świętego, by uobecniał w nim Jego tajemnicę i Jego zbawcze dzieło, aż do skończenia świata i Jego powtórnego przyjścia.

Poprzez głoszenie Słowa o tym wydarzeniu i przyjęcie go z wiarą każdy dostępuje zbawienia w Jezusie Chrystusie. Dzieje się to w Kościele, w gronie uczniów Jezusa, w chrześcijańskiej rodzinie, pośród parafialnej wspólnoty. Następnie poprzez wychowanie i formację, na różnych etapach życia inaczej, ale coraz pełniej, wchodzi się w przekazywane dziedzictwo wiary i tradycji Kościoła. W parze w tym idzie zawsze uczenie się wewnętrznego doświadczenia mocy Boga, który wierzącego pociąga ku sobie, poza czysto ludzkie, ziemskie horyzonty życia. Człowiek staje się przez to świadkiem dzieł Boga w swoim życiu, dostrzegając w nim czynną Jego obecność. W całym tym dziele niezbędną pomocą są sakramenty święte, lektura Pisma Świętego, korzystanie z różnych form katechezy Kościoła, osobista modlitwa i lektura książek i czasopism religijnych.

O otrzymanym skarbie wiary nie wolno zapominać. Cały Kościół pamięta. Każdy uczeń Jezusa, w ten odwieczny proces winien osobiście wchodzić całym swoim życiem. Jakże aktualne jest więc wołanie Chrystusa Zmartwychwstałego w Apokalipsie św. Jana: "Pamiętaj więc, jak wziąłeś i usłyszałeś, strzeż tego i nawróć się!" (3.3).

"Pamiętaj więc, jak wziąłeś..." Szczególnie ważne jest wśród tych słów małe słówko "jak". W podobnym znaczeniu występuje ono w słowach Jezusa, zapisanych przez św. Łukasza: "Uważajcie więc, jak słuchacie" (8,18). W kontekście dzisiejszego pluralizmu, obojętności religijnej, utraty zdolności słuchania, osobiste zaangażowanie w dzieło przekazu nauki Chrystusa w Kościele jest pilną potrzebą nowej ewangelizacji. Jak więc staram się pogłębiać zażyłość i więź z Chrystusem, poprzez refleksję nad treściami wiary? Czy wytrwale szukam Chrystusa i odnajduję Go w Słowie Bożym, w Eucharystii niedzielnej i w codziennej modlitwie? Od tego "jak wziąłem" w przeszłości skarb wiary i "jak przyjmuję" go dzisiaj, zależy moja postawa jako człowieka, chrześcijanina i obywatela. Tylko "pamięć" o przyjętych wartościach, zasadach moralnych, sposobie życia i postępowania, może być fundamentem obowiązku, wierności, solidarności, nawet za gorzką cenę samotności, wyrzeczenia i ofiary. Utrata pamięci, niepamiętanie, byłoby unicestwieniem swej chrześcijańskiej tożsamości, zdradą swoich ideałów i zasad.

Pamiętanie nie polega jednak na samym tylko przyjmowaniu przekazywanej w Kościele treści wiary. Cały ten proces i jego jakość zależy równocześnie od jego "słuchania od wewnątrz". Dlatego Chrystus dodaje: "Pamiętaj, jak usłyszałeś!" Nie wystar- cży tylko wziąć, trzeba jeszcze usłyszeć. W Biblii, kiedy jest mowa o słuchaniu, to zawsze chodzi o serce, wnętrze człowieka. Pierwsze przykazanie zaczyna się więc od słów: "Słuchaj, Izraelu..." (Pwt 6,4). Co robić, by lepiej słuchać? Niewątpliwie, jakość tego procesu zależy od umiejętności milczenia i skupienia. Tylko w ciszy serce może napełniać się tym, co przyjęło się umysłem. Dopiero z takiego pogłębionego słuchania rodzić się będzie posłuszeństwo, jako nieustanne rozpoznawanie woli Bożej. W tym tkwi istota wszelkiej odpowiedzialności za otrzymane i przyjęte dobro. Jedynie na tej drodze staje się też możliwe przekazywanie otrzymanego daru innym. Nawołuje do tego Chrystus, który w napomnieniu, skierowanym do Kościoła, woła: "Strzeż tego i nawróć się!" (Ap 3,3). Otrzymanego daru nie można zatrzymać jedynie dla siebie. Wiara, jedynie jako przekazywana, pomnaża się. Strzec jej - znaczy nie tylko chronić przed zafałszowaniem, ale wiernie aktualizować. Strzeżenie prawdy nie może przerodzić się w jakieś zabezpieczenie przed ryzykiem życia. Najlepiej strzeże się jej, aktualizując ją w sytuacjach nowych. Śama forma strzeżenia może być jednak różna. Będzie nią apologetyczna obrona wobec niezrozumienia, wyjaśnianie sensu wiary wobec nieuwagi, czy dialog i ukazywanie ewangelicznego sensu przesłania. W każdym przypadku chodzić jednak będzie o świadectwo życia według Bożego Prawa.

Wzorem takiej postawy jest Maryja. Ona, jak nikt z ludzi, była zaangażowana w sprawy Pana: od Wcielenia Syna Bożego, aż po narodziny Kościoła. Dlatego o Niej św. Łukasz aż dwukrotnie wyraża się, że "zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu" (2, 19.51). Kiedy szukamy programów, koncepcji, idei. Maryja wskazuje na Jezusa, Jego słowa i czyny. Trzeba nam strzec tego Daru. Najlepiej zaś strzeże się poprzez czyny życia. Dlatego do sług w Kanie Maryja mówi: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2,5). To od Maryi możemy uczyć się trudnej sztuki przechodzenia od słów do czynów, od zasad do prawdziwego naśladowania.

Wspomniany proces strzeżenia - przyjmowanego i usłyszanego daru - dokonuje się w kontekście nieustannej walki. Dlatego Chrystus woła: "Strzeż tego..." Prawda Boża, wartości ewangeliczne są ciągle zagrożone. W świecie toczy się nieustanna walka między dobrem i złem. Nie ma zawieszenia broni między światłem a ciemnością. Każdy winien zdawać sobie z tego sprawę: z istnienia grzechu, niedowiarstwa, odrzucenia Boga i Jego woli. Ta walka toczy się również w nas samych. Nie ma pokusy, która byłaby nam oszczędzona. W dramat tej walki trzeba wchodzić i z mocą Bożą podjąć bojowanie o Prawdę.

Droga do zwycięstwa prowadzi jednak przez serce człowieka. Stąd też Chrystusowe wołanie: "Nawróć się!" Strzeżenie przyjętego daru nie jest możliwe bez nawrócenia. Największe zagrożenie dla Ewangelii nosi człowiek w sobie, we własnej niewierze i grzechu. Wszelkie postawy samozadowolenia z posiadania Prawdy nie mogą być żadną miarą usprawiedliwione. W nawróceniu zawsze chodzić będzie o większą prawdziwość i przejrzystość, które decydują o wiarygodności; o odkrywanie nowych możliwości dla realizacji Bożego Prawa; o miłość, do której każde nawrócenie w końcu prowadzi. Trzeba więc odnajdywać piękno i radość sakramentu pokuty, odkrywać na nowo sens ascezy i wewnętrznej dyscypliny, ducha ofiary i wyrzeczenia, zgadzać się na trudy i krzyże codziennego życia.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej