Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Mamy być święci od stóp do głów

Mamy być święci od stóp do głów. Godni tego, aby Papież kanonizował nas, całemu światu ogłosił naszą świętość. Przykład naszego życia, ma w przyszłości pobudzać nowe rzesze do nawrócenia, do ukochania Pana Jezusa.

Taki jest cel życia każdego chrześcijanina - po prostu świętość.

"Bóg wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli (Ef 1, 4-5).

To nie znaczy, że trzeba robić coś nadzwyczajnego. Rzucić szkołę, założyć worek pokutny, obuć sandały (dbając jednocześnie o fryzurę, żeby - ewentualnie - dobrze wypaść na obrazkach) i wyruszyć np. do Azji. Albo zerwać wszelkie kontakty i poprosić o przyjęcie do zakonu kontemplacyjnego (co oczywiście jest dobre dla niektórych, jeśli zgodne z powołaniem).

Nie, my mamy po prostu być wierni naszemu Niebieskiemu Ojcu, każdego dnia, w tym miejscu, w którym właśnie jesteśmy. Wszędzie i bez wyjątku. Robić wszystko, czego wymaga od nas świat jak najlepiej, z godnością książąt Wiecznego Królestwa. Sprzątając pokój- nie wkopywać śmieci pod łóżko- i wybierając film w Multikinie - taki, który spokojnie można by obejrzeć z księdzem katechetą. Te wybory zaczynają się bardzo szybko. Już we wczesnej młodości rozwiązujemy dylematy typu: czy podbić oko młodszemu bratu, który rozdeptał jabłko na wypieszczonym zeszycie od matematyki, czy potraktować go z chrześcijańską łagodnością. Im bardziej posuwamy się w latach, tym poważniejsze są problemy: iść na dyskotekę techno, czy podciągnąć się z fizyki, posprzątać po kolacji, czy udawać zawalonego lekcjami, popracować nad pracą magisterską, czy kupić ją od dorabiającego doktoranta....

Jesteśmy dziećmi Bożymi. Mamy opanowywać ten świat Bożą Miłością. Nie bać się i nie cofać. Iść do przodu z podniesioną głową, bo czyż jest większy powód do dumy niż fakt, że jesteśmy dziećmi Największego Króla, Stwórcy wszystkiego, co istnieje. Czyż jest ważniejszy powód do wybierania zawsze dobra?

Jesteśmy słabi, gnębi nas ciało, atakowane zewsząd pokusami: obżarstwo-wspomagane przez reklamy, nakazujące zaspokajać głód, zanim jeszcze go sobie uświadomimy; lenistwo - bo po cóż wstawać, kiedy zimno i ciemno, czy smarkacz sam do przedszkola nie trafi?; zmysłowość, nad którą szczególnie 'pracują' media. Zagraża pycha i egoizm, ulubione narzędzia szatana.

Nie należy jednak się bać, tak jak i nie należy... liczyć na własne siły. Naszą siłą każdego dnia jest moc Boża. Zaczynając dzień wystarczy powiedzieć: 'tak Ojcze, pragnę Ci służyć', wtedy on wleje moc w nasze otwarte serca. Można jeszcze później, w ciągu dnia szepnąć 'jestem Twoim synem', aby dusza poczuła Jego bliskość. On sam nauczy nas wierności na każdą chwilę i podniesie, gdy zgnębieni słabością upadniemy. Musimy tylko starać się być bardzo blisko Niego...

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej