Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Kto lekceważy naukę - ten lekceważy Boga

"Jak wielki jest Bóg, a jaką nicością jest nasza wiedza!" (Ampere, zm. 1836)

W artykule Zenona Kaweckiego pt. Cywilizacja współczesna a religia ("Argumenty" czytamy takie zdanie: "... nie istnieje możliwość pogodzenia światopoglądu religijnego z nauką - tym bardziej uzasadnienia go w oparciu o dane nauk przyrodniczych i społecznych".

Znowu mamy tu do czynienia z błędem w rozumowaniu, albowiem - przypomnijmy to raz jeszcze - wiara nie musi szukać uzasadnienia w żadnych naukach przyrodniczych czy społecznych. Jest ona ponad nimi.

Swoją drogą jednak, wiara w "zbawienną" moc nauki jest dość mocno zakodowana w umysłach wielu ludzi. Tymczasem wiemy doskonale, iż nauka (rozumiana tu szeroko) wcale nie ma monopolu na prawdę. Także nie rości sobie pretensji do rozwiązywania wszystkiego. Historia bowiem wykazała (a i przyszłość zapewne to także potwierdzi), iż to, co w danym czasie określano jako "prawda naukowa", w innym okresie uważano za błąd. Klasycznym tego przykładem może być uważany za niewzruszony przez wiele stuleci geocentryzm Ptolemeusza. Dopiero Kopernik i Galileusz wykazali, że "naukowy pogląd" Ptolemeusza był "nienaukowy". Także "w imię nauki" Einsteina nazywano "głupcem" itd., itd.

Truizmem jest przypominanie oczywistej prawdy, iż nauka nie rozwiązała i nigdy nie rozwiąże do końca wielu prawd natury egzystencjalnej, moralnej itp. Rozwiązywalność tych kwestii należy do światopoglądu, i to jedynie światopoglądu religijnego. Stąd też słowa Jana Pawła II, że "bez Chrystusa nie można zrozumieć człowieka do końca", są wyczerpujące w odpowiedzi na pytania egzystencjalne.

Rzecz jasna, nie pomniejszamy czy też nie niedoceniamy roli nauki dla ludzkości. Religia widzi w nauce wielką szansę. Mówi się też o "teologii nauki". Sobór Watykański II wyraźnie powiada: "Człowiek, przykładając się do różnych dyscyplin naukowych w dziedzinie filozofii, historii, matematyki i przyrodoznawstwa oraz uprawiając różne rodzaje sztuki, może w dużym stopniu przyczynić się do tego, aby rodzina ludzka wzniosła się ku wyższym przesłankom prawdy i piękna" (KDK 57). Tu też dochodzimy do sedna podjętego w tytule tematu: wiara a nauka. Styk tych dwóch dziedzin poznania rzeczywistości pozornie może wywołać obawę "spięcia" i "sprzeczności" między nimi. Obawy takiej być nie może, wszak w Liście do Hebrajczyków czytamy: "Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy" (Hbr 11, 1).

Zatem "konflikt między nauką a wiarą jest nie tylko czymś nie do pomyślenia sam w sobie, ale komuś, kto choć trochę rozmyślał nad Ewangelią, wydaje się po prostu bluźnierstwem" (01ivier Beauregard).

Wiara obejmuje zupełnie inną rzeczywistość aniżeli nauka. Jej odmienność (nie sprzeczność) polega na innym zakresie zainteresowań, charakteru poznania, języka, a przede wszystkim celów.

Fakt osądzenia Galileusza przez Inkwizycję, przychylny a potem nieprzychylny stosunek Kościoła do teorii Kopernika - to już zupełnie inna kwestia i jeśli Czytelników ten temat zainteresuje, to zajmę się nim w przyszłości.

Jak więc stwierdziliśmy, cele nauki i wiary są odmienne, jakkolwiek zbieżne chociażby w tym względzie, iż Bóg jest Stwórcą Wszechświata i człowieka. Z tego też względu nauka badając stworzenie nie może przeczyć jego Stwórcy. Ktoś powiedział trafnie, iż kto lekceważy NAUKĘ - ten lekceważy BOGA.

Nic więc dziwnego, że uczonych badających tajniki przyrody cechowała na ogół wielka pokora i jakże często głęboka wiara w Boga. W dziele Die Religion der Naturforscher Dennert wylicza trzystu najwybitniejszych przyrodników. Z tej liczby 242 to wierzący w Boga. Materialistów i ateistów było tylko pięciu (2%). Pozostali to mniej lub więcej religijnie obojętni.

Końcową refleksję nietrudno wysnuć. Pomocą dodatkową niech będą dwie wypowiedzi niezaprzeczalnie wielkich uczonych: "Zanim wstanę od stołu, przy którym przeprowadzałem badania, nie pozostaje mi nic innego, jak pobożnie wznieść oczy i ręce ku niebu, śląc pokorną modlitwę do Stwórcy wszelkiej światłości" (Jan Kepler, zm. 1630).

"Religia i wiedza nie wykluczają się, jak mniemają niektórzy współcześni; przeciwnie, one nawzajem się uzupełniają" (Max Planck, zm. 1947, laureat nagrody Nobla).

Trudno zatem przypuścić, aby uczeni tej miary nie dostrzegali sprzeczności, gdyby ona istniała, między wiarą i nauką. Podobne wypowiedzi możemy znaleźć u większości uczonych, którym dopiero wiara w Boga dawała szansę wyjaśniania świata.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej