Uczę się pokoryTo było podczas pielgrzymki na Jasną Górę. Oczekiwaliśmy na Mszę św. Wykorzystując chwilę podjąłem rozmowę z pielgrzymami z innych grup. Z daleka zauważyłem kobietę, której twarz bardzo dobrze pamiętam. Joasia była moją uczennicą przed kilkunastoma laty. Moje zdziwienie wywołała jej obecność przy wózku inwalidzkim, na którym siedziała nieznana mi osoba.Nauka przy wózkuPo przywitaniu się, zapytałem wprost: - Co robisz?Odpowiedź jaką uzyskałem zaskoczyła mnie: - Uczę się pokory - powiedziała. Coraz mniej dzieci rodzi się w naszym kraju. Na ulicach i w parkach mniej możemy zobaczyć dziecięcych wózków pchanych przez rodziców, dziadków czy starsze rodzeństwo. Niestety, także rzadko można spotkać na ulicach inwalidę na wózku, co oczywiście nie ma nic wspólnego z niżem demograficznym. Jednak ze smutkiem trzeba stwierdzić, iż w niedzielnych Mszach św. coraz mniej uczestniczy inwalidów na wózkach. Dlaczego? Gdy to pytanie postawimy opiekunom chorych odpowiedź będzie dość banalna: - Bo inni patrzą. Przypominam sobie kilkunastoletniego Mariusza, do którego chodziłem co miesiąc ze spowiedzią i Komunią Św., a którego w kościele prawie nie widywałem. Znając rodzinę wiedziałem, że jego wózek znoszony jest z drugiego piętra, a w mieszkaniu są osoby do pchania. Kilka razy w miesiącu przejeżdżam obok domu, przed którym stoi wózek, z osobą niepełnosprawną. Gdy jest ładna pogoda, ktoś z rodziny wypycha ten wózek przed dom. I to wszystko. Dzieci kalekie, osoby starsze, ludzie umysłowo chorzy, wymagają od opiekunów przede wszystkim pokory. Nieraz słyszymy jak ktoś powie przykre słowo czy zdanie na widok pchanego wózka z niepełnosprawnym. Bardzo wiele budynków użyteczności publicznej nie ma podjazdów, które ułatwiałyby przemieszczanie się. Inwalidom coraz trudniej zdobyć pracę. Jeżeli w wielu krajach dyskutuje się o eutanazji, to wózek z chorym wymagającym opieki staje się ciężki do pchania. Nie osłodzą życia niepełnosprawnym organizowane dla nich olimpiady czy wózki inwalidzkie o napędzie elektrycznym. Pokory i miłości nie zastąpią ani ustawy, ani usprawnione pojazdy. Każdy niepełnosprawny - dziecko czy dorosły - przede wszystkim pragnie, by nikt się go nie wstydził. W tym niech nam pomaga wezwanie Pana Jezusa: "Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem" (Mt 11,29). Pchanie wózka z niepełnosprawnym wymaga przede wszystkim pokory. I tego trzeba się nauczyć. A gdy już się tego nauczymy; odkryjemy wówczas, że ten wózek jest coraz lżejszy... Ks. WOJCIECH
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |