Nie można być dojrzałym katolikiem, jeśli jest się obojętnym wobec ekumenizmuW tym mieszkaniu byłem kilka razy. Żyją w nim Sergiusz i Alina. Mają dwoje dorosłych dzieci. Rodzina jest typowa. Jest jednak coś, co ją wyróżnia. To mianowicie, że Sergiusz i Alina, są małżeństwem dwu wyznaniowym. Ona jest katoliczką, on prawosławny.Od lat wszystkie święta przeżywają podwójnie. Na przykład Boże Narodzenie po katolicku, w terminie od 24-26 grudnia, natomiast po prawosławnemu - 6 stycznia. Podobnie Wielkanoc i inne religijne uroczystości. Weronika i jej brat Włodzimierz wychowani zostali po katolicku. Wkrótce, to nietypowe małżeństwo będzie obchodzić 35-lecie ślubu. Wierzą w tego samego Chrystusa, choć w różny sposób, to jednak nie przeszkadza im. W pewnym sensie wiara ich dzieli, ale łączy ich miłość, o której święty Paweł napisał, że jest najważniejsza. Rozpoczynamy Tydzień Modlitw o Zjednoczenie Chrześcijan. Kilka dni modlitwy, refleksji i spotkań, wszystko to zaś na temat ekumenizmu. W Polsce wschodniej ten problem jest dość żywy i aktualny. Tam można spotkać niejedną rodzinę prawosławną, bądź katolicko-prawosławną. Podobnie, choć w o wiele mniejszym stopniu jest na Śląsku Cieszyńskim. Tu zaś, możemy spotkać braci i siostry wyznania ewangelickiego. Także małżeństwa mieszane. Powszechnie rzecz ujmując, w naszym kraju nikły procent stanowią niekatolicy chrześcijanie. Typowymi państwami wyznaniowo ekumenicznymi są: Niemcy, Wielka Brytania czy Szwajcaria. Można więc powiedzieć, że to nie nasz problem. A jednak. Nie można być dojrzałym katolikiem, jeśli jest się obojętnym wobec ekumenizmu. Co więcej, znakiem, miernikiem żywotności wiary jest zdolność do świadectwa. To świadectwo zaś, to między innymi odpowiedzialność za Kościół. Ojciec Święty Jan Paweł II w ekumenicznej encyklice Ut unum sint ("Aby byli jedno") pisze: "...wierzący w Chrystusa, zjednoczeni w naśladowaniu męczenników, nie mogą pozostawać podzieleni. Jeśli naprawdę chcą się skutecznie przeciwstawić dążeniu świata do zniweczenia Tajemnicy Odkupienia, muszą razem wyznawać tę samą prawdę o Krzyżu. (...) Nie uchodzi niczyjej uwagi, że wszystko to stanowi wyzwanie dla wierzących, którzy muszą je przyjąć. Czyż mogliby bowiem uchylić się od uczynienia z Bożą pomocą wszystkiego, co możliwe, aby obalić mury podziałów i nieufności, aby przezwyciężyć przeszkody i uprzedzenia, które utrudniają głoszenie Ewangelii Zbawienia przez Krzyż Jezusa, jedynego Odkupiciela człowieka, każdego człowieka? "( Nr 1-2). Można mieszkać na ekumenicznej ziemi, na przykład na Śląsku Cieszyńskim, być wierzącym i praktykującym katolikiem i bez jakiejkolwiek ekumenicznej świadomości i pamięci. Ale można mieszkać w Wielkopolsce i bardzo dużo robić na rzecz zjednoczenia chrześcijan. Na przykład jak Sergiusz i Alina. Potrzeba jednak wiary (która może dzielić), a jeszcze bardziej miłości, która jest najważniejsza. Ks. WOJCIECH
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |