W poszukiwaniu myśli
Błądząc oczami w oddali
Po horyzont pamięci
Przemierzam sufitu szpary
Szukając nowych wieści
I tak przemierzam
To w prawo to w lewo
I sam sobie się zwierzam
A może pytam, dlaczego
Co odkryć zdołam?
Tak tylko błądząc
Szepcząc do siebie wołam
Gdzie są moje myśli?
Sądząc, że mnie usłyszą
A one tak oddalone,
Ostatnia kropka na suficie
Niedbale rozrzucona
Zakręcona jak moje życie
W szukaniu odpowiedzi,
zagubiona
Ta pusta chwila
Pojedyncza kartka z kalendarza
Zaciskam usta ze złości
Próbując się otworzyć
Lecz nic do głowy
mi nie przychodzi
Nie mogę tej kartki pomnożyć
Czego tak naprawdę szukam?
Czy można pojąć niezrozumiałe?
Do głowy swej stuka
Czy można zrozumieć niepojęte?
Co będzie dalej?
Szperam już tyle
czasu po suficie
Sam nie odnalazłem nic
Czuję tylko serca bicie
I głos
Oddaj Bogu swoje życie
Tylko On naprawdę cię zna
Wie gdzie są twoje myśli
Nie bój się, idź dalej
On przy tobie trwa
Andrzej

|