Bajka z morałem
Daleko od morza,
w niewielkiej krainie....
Mieszkanie przy drodze,
a ogród w liściach....
Żyli sobie dziad i baba.
Przechodzili razem sobie
własne treski i słoty
I bez rządnego okraszania
oddawali się ciągłej tęsknocie...
Ona tylko do nich przychodziła,
był to może dziad i baba....
Siedzieli sobie tak i czekali,
ciągle czekali.
A ona przychodziła
i nawiedzała ich dom
z rozkoszą...
Hm! Co z tego
jak widać mamy?
"Starzejmy się,
lecz pamiętajmy".
Limanowa,
1.II.2000 r.
Małgorzata Mazuga
|