Wszystko pięknie
przywykłam już
do cichych szeptów
co grzmią w uszach jak dzwony
do prawdziwych przyjaźni
na niby
do miłości
z wyprzedaży
do sumiennych obietnic
rzucanych na wiatr
i do krótkich rozstań
na zawsze
uśmiecham się
wszystko pięknie
albo
jak gdyby nigdy nic
wołam "jestem"
wydrwiły mnie usta
i jak echo powtarzają
głupia głupia głupia...
pogubiły się słowa
i myśmy się pogubili
na dłoniach w geście rozmodlenia
krew
na ulicach czarnych od ludzi
samotność
w sercach gorących życiem
chłód kamienia
i my jesteśmy
lub
wcale nas nie ma
Elżbieta Tąta

|