Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [510] [511] [512] [513] [514] [515] (516) [517] [518] [519] [520] [521] [522] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

nika, lat 32data: 08.04.2008, godz: 19:46

>Czy czujemy się samotni, żyjąc w tłumie? Czy nasze kontakty z innymi zaspokajają potrzebę bliskości i intymności? Jaki związek z seksualnością ma nasza moralność? Współcześnie dysponujemy prawie doskonałymi technikami komunikacji, a jednak coraz częściej cierpimy z powodu samotności. Jezus łączy ludzi. Wierzący potrzebują się nawzajem. Razem mogą przeżywać radość, ból i wykonywać pracę, która ma sens <
"Drzewa nie istnieją osobno"....sobota, 12 kwietnia ....Katowicki-Spodek

(3380)
Eladata: 08.04.2008, godz: 19:15

Proszę o modlitwe za mojego wujka , który ma mieć operacje w tym tygodniu.
Bóg zapłać.

(3379)
Gosia, lat 24data: 08.04.2008, godz: 19:01

Witam!!
Poszukuję swojej drogi w życiu.. tej, którą przygotował mi Bóg.. na której będę szczęśliwa.. tak prawdziwie:)))
Jestem w związku z bardzo dobrym i wartościowym człowiekiem. Chciałabym być żoną i matką i na tej drodze służyć Jezusowi, ale czasem mam wrażenie, że Bóg wzywa mnie do podążania drogą życia zakonnego. Ta myśl jest gdzieś daleko.. ale jest. Powierzam Panu tę sprawę i proszę Go o dobre rozeznanie mojego powołana.
Nie mam styczności z żadnym Zgromadzeniem i nie wiem jak mogłabym poznać czy do takiego życia powołuje mnie Pan dlatego proszę o pomoc.
Może ktoś z Was ma namiary do Sióstr,do korespondencji, bądź wie w jaki inny sposób można rozeznać swoją drogę.. Wiem, że modlitwa to podstawa. Myślę, że jak pozwolę, by ta myśl tylko gdzieś się tam we mnie kołatała, a nie uczynię nic w tym kierunku, to będę żałować..
To moje gg: 3451252

Z pozdrowieniami w Panu!


(3378)
meri, lat 21, e-mail: gutek64@wp.pldata: 08.04.2008, godz: 12:00

Poszukuje kogoś z kim będę mogła się wymienić doświadczeniem bycia w związku z osobą niewierzącą , tak bardzo chciałabym z kimś o tym pogadać i dowiedzieć się czy udaje sie stworzyć dobre związki mimo różnic w tak bardzo ważnej kwestii.Czekam na maile i z góry dziękuje:)

(3377)
Mdata: 08.04.2008, godz: 11:10

Czy ktos ogladal wczoraj program"Tomasza Lis na zywo"? Ja ogladalem i czuje niesmak do glownego prowadzacego bo prowadzil program stronniczo,atakowal Kosciol i kaplanow i po prostu pokazal ze jest antyklerykalem ktory widzi bledy innych ale swoich nie widzi. Pozdrawiam wszystkim Zrodelkowiczow!

(3376)
drogi asdfgh, e-mail: karolk108@wp.pldata: 08.04.2008, godz: 00:00

Może, i jestem silny... ale tylko z Chrystusem, i szatanem interesuje się o tyle, by wiedzieć jak z nim walczyć, dzięki Chrystusowi. Widzisz, ja miałem troszeczkę inną drogę niż Ty, na początku mego nawrócenia całkowicie zwróciłem się do Boga, było fajnie zacząłem czytać najpierw czasopisma katolickie, potem dzieła świętych: "Drogę na górę Karmel","Twierdzę Doskonałości", "Naśladowanie Chrystusa" równocześnie pochylając się nad Pismem św. i dyskutując o tym z momi przyjaciółmi i księżmi różnymi na mej drodze, lecz zauważyłem że im bardziej chcę być blisko Boga to ktoś mi w tym przeszkadza wiesz kto... i zrozumiałem że muszę go poznać by wiedzieć z kim mam do czynienia. Z tego co ja wiem, to wierząc Bogu nie można zapominać o wrogu naszej natury, im bardziej człowiek stara się być bliżej Boga to szatan robi się też coraz cwańszy i zawsze trzeba być gotowym, badać siebie, swoje sumienie, nie rozumiem Twojego podejścia, bo jestem wierzącym realistą a to co Ty sugerujesz to marna utopia, nierealne takie życie o którym mówisz z tego choćby względu że Bóg kogo kocha tego doświadcza i to jak złoto w PIECU OGNISTYM, ale każdemu też mówię że Bóg jest MIŁOŚCIĄ. Tak jak TY. :-)

Jestem świadom że mam mały rozumek i nigdy od razu niebędę w stanie pojąć myśli i drogi duchowej Św. Teresy z Avila, Tomasza a' Kempis a tym bardziej św. Jana od Krzyża kto próbował zgłębić, to wie o czym mówię i tak samo jak Pismo św. poznaję wciąż od nowa tak w miarę wzrostu duchowego wracam do świętych i za każdym razem coś nowego rozumiem.

Gubię się w rozmowie z Tobą ponieważ na jeden Twój argument który wypisałeś mi przelatuje tysiąc myśli na minutę i jeszcze pociąga za sobą głębię rozważań, tak ja mam problem z przelaniem tego w sensowną wypowiedź na "papier".

Edyto, Kościół w średniowieczu mówił dużo o szatanie, piekle i też Mu to na zdrowie nie wyszło. Teraz mówi o MIŁOŚCI Boga do ludzi i też niektórzy księża "przesadzają", ale każdy katolik w Polsce jak będzie potrzebował to znajdzie takiego kapłana który mu pomoże, położy ręce, pobłogosławi i odprawi egzorcyzm jak zajdzie potrzeba.

z modlitwą karol

(3375)
asdfgh, e-mail: krzysztof.asdfgh@op.pldata: 07.04.2008, godz: 20:24

Prawda leży gdzieś pośrodku i to, co pisze tutaj w moich wypowiedziach nie jest całością mojego zdania i nie jest tez obrazem moich poglądów a odpowiedzią na to, co przeczytałem tu!

I tak:

Człowiekowi, który jest chrześcijaninem i za bardzo interesuje się szatanem powiem stop interesuj się Bogiem

Człowiekowi, który jest zdała od Boga i spada w otchłań trzeba powiedzieć patrz jest Boga i jest tez szatan (ale najpierw BOG i tylko BOG bo on może podnieść z otchłani nie szatan)

Tak minimalnie krotko! Powiedziane.

Karol przepraszam gubisz się w rozmowie zemną! A twierdzisz ze przeczytałeś książkę i jesteś pewny ze jest tak i tak. Dziwne a przynajmniej mało inteligentne. Moja pastwa jest wygodna, bo twierdze ze trzeba oddać się woli Boga, zawierzyć mu się całkiem wraz z walka przeciw szatanowi i modlić się, aby to Jezus walczył za nas. Pewnie i wygodna, ale jedyna słuszna. A Jak tacy silni jesteście i chcecie się przekonać jak to jest proszę wolna droga. W końcu mamy wlana wole szkoda ze ludzie tak trudno akceptują prawdę.

Pozdrawiam

(3374)
Edytadata: 07.04.2008, godz: 17:23

Karol... zgadzam się z Tobą we wszystkim poza kwestią,że przyjmując sakramenty sprawiamy,że opętanie jest niemożliwe. Ja zwróćiłam uwagę na inną sprawę- wśród ludzi wierzących też coraz rzadziej mówi się o szatanie, w kościółku bywam często, a na palcach jednej ręki mogłabym policzyć ile razy ksiądz wypowiedział na kazaniu słowo "szatan". A szkoda bo przecież mówi tyle o grzechach, ale to wszystko jest takim pustym gadaniem, jeśli nie uświadomi się ludziom, z jakim złem muszą walczyć na codzień tak naprawdę.
Postawa asdfgh- bardzo wygodna, wręcz bezpieczna:) Tylko czy to o to chodzi, żeby stać z boku i cieszyć się,że wszystko mi się układa i że nic mi nie grozi? Samą postawą dużo można zdziałać owszem, ale czy to wystarcza? Mnie się wydaje,że potrzeba zrobić troszkę więcej:)

(3373)
drogi asdfgh, e-mail: karolk108@wp.pldata: 07.04.2008, godz: 12:25

Jak masz na imię? Masz dobre intencje i chyba wiem o co Ci chodzi, ale trochę się różnimy, dziś o szatanie trzeba chyba ludziom przypomnieć, bo zapomnieli że istnieje, my wierzący wiemy a co z tymi co nie wiedzą i myślą że tak jest dobrze? My chrześcijanie mamy być szczęśliwi? gdy innym grozi wieczna śmierć? walczyć nie walcząc? co to za broń? znasz jakąś modlitwę o uwolnienie? odmawiasz ją codziennie? Zapomnieć o szatanie? nie mówić o nim bo mnie opęta? (niemożliwe jeżeli regularnie przyjmuje sakramenty) gdy inni nawet nie wiedzą że on istnieje i spadają w otchłań. Wiesz czym to grozi nam jeżeli nie będziemy o szatanie mówić? Myślisz że szatan o Tobie zapomni? :-) Będę wierzył w dobrego cukierkowego P. Boga, będąc szczęśliwy, żyjąc własnym życiem pod kloszem, budując WŁASNĄ szczęśliwą przyszłość (to zrozumiałem z Twojej wypowiedzi) i stanę w końcu przed Nim na sądzie a Bóg powie "nie znam Ciebie" bo nie każdy kto mówi "panie, panie " wejdzie do Królestwa Niebieskiego. Nie możesz mówić ludziom wierząc w Boga żeby szatana zostawili w spokoju, bo szatan nie śpi i każdy z nas będzie z walczył z diabłem do śmierci. Nie wiesz że wstając od konesjonału, za rogiem czeka już na Ciebie tysiąc demonów by zatruć Ci życie? oni nie śpią. Znajdź mi wojsko co pracuje bez uprzedniego wywiadu? więc jak możesz mówić żeby wierzący nie zgłębiali informacji o nim?
W przeciwieństwie do Ciebie ja przeczytałem książkę o opętaniu Annelise Michel i wiem troszeczkę więcej na jej temat: co, jak i dlaczego i z tego powodu wiem że zasługuje na wyniesienie na ołtarze, chociażby jako męczennica za bliźnich. Jeszcze raz Ci powtórzę: Annelise nie była opętana z powodu własnego grzechu, czy oddaniu się mu we władanie, tylko na prośbę Najświętszej Marii Panny i wypełniła ją aż do śmierci.
I wiem o czym mówię bo znam wielu świętych co z nim walczyli. Jeżeli masz do mnie jakieś jeszcze pytania to proszę bo już się gubię. z modlitwą karol

(3372)
Mariusz, e-mail: mar_i_usz@op.pldata: 06.04.2008, godz: 20:39

Miłe to słowa,dziękuję za te dwie opinie, choć najistotniejsze są efekty.Cóż mam jeszcze napisać.. jakieś tam konturki zarysowałem.Pozdrawiam ciepło :).

(3371)
gosiadata: 06.04.2008, godz: 15:57

Diabeł atakował Ojca Pio licznymi kuszeniami. Również Ojciec Agostino potwierdził że diabeł ukazywał mu się pod różnymi postaciami. „Diabeł pojawiał się już to jako młode tańczące nago dziewczyny, już to jako krucyfiks, jako młody przyjaciel zakonników, jako Ojciec Duchowy, jako Ojciec Prowincjał, jako papież Pius X, Anioł Stróż, Św. Franciszek czy też jako Najświętsza Maria.” Diabeł objawiał się również w swoich okropnych postaciach w asyście armii duchów piekielnych. W innych przypadkach diabeł nachodzący Ojca Pio nie przybierał żadnej postaci. Męczył go ogłuszającym hałasem lub pokrywając plwocinami, itd. Ojciec Pio uwalniał się z tych opresji przywołując imię Jezusa.

(3370)
katolikdata: 06.04.2008, godz: 13:31

zapraszam na www.chrystusdroga.blog.onet.pl

(3369)
asdfgh, e-mail: krzysztof.asdfgh@op.pldata: 06.04.2008, godz: 10:23

A wiara w Boga interpretacja Pisma Świętego zależy o wielu czynników miedzy innymi

- Obraz Boga jaki mamy w naszym wnętrzu.
- Obraz otaczającego nas świata wewnątrz nas.

Jak wiadomo człowiek doskonały nie jest i cale życie do doskonałości dozy a i tak w całości jej nie osiągnie, ogarnie tylko jakąś część. A szatan potrafi doskonale wdrążyć miedzy szpary tworzone przez błędy jakie popelniamy. Wiec sytuacja jest prosta

- Trzeba być ostrożnym, nie można tylko samemu wewnętrznie toczyć drążyć tego bo w którymś momencie zostaniemy "zwiedzeni"
- (Tu jest największy Błąd jaki zaczynają popełniać chrześcijanie) interesujmy sie Biblia tym co dobre tym co buduje życie, trzeba sie napełniać pokojem jaki daje Bóg, rozpatrywać Jego myśli i przesłania (a nie przesłania szatana płynące z ust osób opętanych przy egzorcyzmach)
- Walka z szatanem to nie walka wręcz ze złem!!! nie stawanie na przeciwko i walczenie czy by to nie było czy prawda czy nasza wiara w Boga. Szatan znajdzie lukę i przegramy.
- Trzeba stosować taktykę walki bez walki, "zło dobrem zwycięrzać" nieść świadectwo i sile i potędze Boga a nie szatana.


Karol cytaty cytatami a życie jest życiem, poczytaj moje słowa i to co napisałem a nie zasłaniaj sie za cytatami bo jak wiadomo to wszystko kwestia interpretacji. A jak narazie nie rozumie twojej postawy, dyskutujesz a nie opowiadasz sie konkretnie nie mówisz z czym sie zgadzasz w mojej wypowiedzi a w czym nie. A jak czegoś nie rozumiesz to sie zastanów, przemyśl i nie potrzebnie głosu nie zabieraj bo szkoda robić innym mętlik w głowie!

Patrz o Tym mowie: (walka Jezusa z szatanem) bez słowa bez oporu dobrowolnie pozwolił sie ukrzyżować, to jest właśnie ta walka bez walki, jednak nas nie stać na taka postawę Bo jesteśmy ludźmi a nie Bogami. Wiec porostu żyjmy.

W dzisiejszym świecie trzeba walczyć ze złem, pokazując swoje postępowanie, swoja wiarę, swoje zdecydowanie w objętej drodze, po prostu w uczciwym życiu.

Ot tyle co trzeba żyć i cieszyć sie życiem łapać chwile pozwalać im przemijać, budować swoja przyszłość na twardym fundamencie która już tu będzie zaczątkiem Nieba. Bo właśnie nasze szczęście już tu na ziemi to właśnie największa klęska szatana.

PS: nie ma to jak czerpać radość z czynienia dobra innym. (to właśnie powinna być nasza walka)


(3368)
asdfgh, e-mail: krzysztof.asdfgh@op.pldata: 06.04.2008, godz: 09:46

Karol nie rozumiesz mnie ja nie mowie o uciekaniu. Mówie o tym ze człowiek jest slaby i ze błędem jest wiara w swoje siły.

(3367)
da asdfgh, e-mail: karolk108@wp.pldata: 06.04.2008, godz: 09:14

Przeczytaj żołnierzu Chrystusa co o tym mówi Pismo św. :
10 W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. 11 Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. 12 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. 13 Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. 14 Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość4, 15 a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. 16 W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. 17 Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - 18 wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych. Ef 6, 10-18

Wyraźnie pisze co masz robić, od czego Bóg ma Nas na ziemi? To my jesteśmy na placu boju, bo szatan jak został strącony na ziemię. Całe nasze życie to walka duchowa, jak uciekniesz, poddasz się, to przegrasz. A przed Bogiem się nie wymówisz żołnierzu. Polecam lekturę książek Ks. Posackiego, G. Amortha. z modlitwą Karol :-)

(3366)
aldona58data: 06.04.2008, godz: 08:28

Witam czy jest może ktoś ,kto zna problem alkoholizmu w rodzinie?ktoś kto zna przepisy prawne? bardzo proszę o kontakt na gg 7125302

(3365)
asdfgh, e-mail: krzysztof.asdfgh@op.pldata: 05.04.2008, godz: 23:04

Michał takie poinformowanie prowadzi do tego ze kiedyś przyjdzie dzień kiedy nie będziesz mógł w sobie przezwyciężyć watpliowsci jakie podsyla zly przez karmeinie siebie tego typu informacjami.

Twoj wybór ja cię ostrzegałem.
szatan jest podstępny i inteligentniejszy od ciebie i sorry ale prawda jest taka ze w stosunku do niego i ja i ty jesteśmy głupi i naiwni.

Twoja wola i twoja sprawa. Jak jesteś taki silny to idź dalej i karm sie dalej, aż do dnia kiedy nie przełkniesz. I zacznie wychodzić to czym sie nakarmiłeś (przyjemnego chawtowania)

(3364)
Michał do asdfg, lat 15data: 05.04.2008, godz: 22:36

Hmm, młody jestem ale nie głupi ;].

Nie musisz mi mówić, bym trzymał się Boga - ja się Go trzymam i jest moją Tarczą i Bronią w walce z szatanem. A poprzez słuchanie nagrań czy czytanie ksiażek nic mi się nie stanie - przeczytałem już kilka(ok 10) książek o opętaniach, egzorcyzmach, szatanie, itp, a jak na razie czuję się całkiem zdrowy, a jedynie lepiej poinformowany ;].

Pozdrawiam,
Michał

(3363)
do mariusza:)data: 05.04.2008, godz: 22:10

móóóóówwwww jeeeeeeszczeeee :)...kurcze...zadziwiające-są na świecie jeszcze tacy faceci:).Pozdrawiam :)

(3362)
asdfgh, e-mail: krzysztof.asdfgh@op.pldata: 05.04.2008, godz: 22:09

Do Michala

(gdyż nie mam się czego bać.) Ta pewność w swoja sile jest zabójcza

(Bać się powinny tylko osoby żyjące w grzechu ciężkim, bądź paktujące z diabłem) Uważaj (nie przetoczę cytatu dokładnie, liczy się myśl), gdy stoisz patrz abyś nie upadł, bo słaby i wątły jesteś

Michał jesteś młodym człowiekiem, mało widziałeś i masz małe doświadczenie zaufaj mi i zostaw to!

Trzymaj się Boga bo w nim siła nie w tobie samym a przez Boga dopiero w tobie.

Pozdrawiam Michał i wszystkiego dobrego.

(3361)
asdfgh, e-mail: krzysztof.asdfgh@op.pldata: 05.04.2008, godz: 21:48

Piekło istnieje, nikt z piekła do nieba dostać się nie może żadna drogą. Bóg stworzył ziemie i ziemskie życie po to abyśmy byli tu szczęśliwi, kształtowali swoja dusze, żyli … i narodzili się do wiecznego życia.

Natomiast szatan służy: zranieniom zemście nienawiści zepsutemu życiu i wszelkiemu złu co powoduje u człowieka stan nie zgodny z wola Boża.

Sprawa Annelise Michel Jest sprawa zagmatwana.

- Piekło istnieje wiemy bez świadectwa życiorysu Annelise Michel
- W Bibli jest napisane ze z piekła do nieba nikt nie przejdzie, bo miedzy piekłem a ziemia jest ogromna przepaść Wiec sprawa wątpliwa jest odkupienie dusz z piekła
- Szatan potrafi przybierać tez postać świętych osób (z tego, co pamiętam w postaci Jezusa mówił św Franciszkowi ze będzie potępiony.) Wiec wątpliwa sprawa jest widzenie Matki Boskiej przez osobę opętana, zniewolona przez szatana.
- Bóg jest dawca życia, „Zło dobrem zwyciężać” To prawda ze Bog dopuszcza ingerencje szatana w nasze życie (Hiob). Jednak dalsze życie Hioba i śmierć, zycie i smierć Ojca Pio Pokazuje zwycięstwo CZŁOWIECZEŃSTWA przez Boga nad szatanem. patrz przypadek Annelise Michel znów watpliwość

Zakończę tak wątpliwości jest jeszcze dużo do opisania i jest ich zbyt, wile ale nie na to miejsce i nie dla ludzi chcących żyć szczęśliwie już tu naziemni, bo to właśnie życie ziemskie ma być przedsionkiem nieba.

Proszę was jeszcze raz nie grzebcie w tym temacie! Trzeba uznać swoja słabość małość. My ludzie nie możemy walczyć z szatanem! Może to robić za nas tylko Bóg.

Nie grzebcie w tym Temacie sztan jest przebiegly i podstepny tylko czycha na dusze.

Trzeba sięgać do źródła życia tam gdzie Pokój i radość.
Pozdrawiam:)

(3360)
Michał do asdfg, lat 15data: 05.04.2008, godz: 17:32

hmm, ale jak pisałem - to Matka Boska pytała się jej, czy chce odkupić mnóstwo dusz, które, jeżeli tego nie zrobi, powędrują do piekła. Anneliese zgodziła się na to DOBROWOLNIE!

Poza tym, czy Ojciec Pio nie był nękany przez szatana? Tak! Czytałem o tym, jak szatan miotał nim po całej jego celi, nękał go. A przecież Ojciec Pio jest ŚWIĘTY! Dlatego uważam, że Anneliese też na to zasługuje - uratowała mnóstwo potępionych dusz mówiąc swoje TAK Matce Bożej.

Nagrania te nie zasiały w moim sercu wątpliwość, gdyż nie mam się czego bać. Bać się powinny tylko osoby żyjące w grzechu ciężkim, bądź paktujące z diabłem.

Pozdrawiam,
Michał

(3359)
Mariuszdata: 05.04.2008, godz: 17:13

Proszę bardzo, ale słowa nie wystarczą... :). W gruncie rzeczy ludzie reagują podobnie, mają podobne dylematy, podobne rozterki czy kompleksy. Obserwujcie życie swoje i innych, zachowania, słowa, gesty. Zrozumiecie... nikt nie idzie przez życie pod kloszem ;-). Inaczej jednakże iść w te zapasy w pojedynkę, inaczej w grupie jaką tworzy dwoje kochających się osób, narzeczonych, małżonków :-), zuuupełnie inaczej... I jeszcze jedno: nie obawiajcie się "na zapas", kiedy mężczyzna kocha, wystarczy mu sama obecność kobiety, nic innego się nie liczy. I to on znajduje wtenczas w sobie tyle mocy, inicjatywy, pomysłów, by uczynić ją szczęśliwą, by zmieniać jej jutro na lepsze, zmieniać ją. Jedynie mężczyzna, żadne koleżanki... tu potrzebna jest miłość. On to z natury obdarzony jest energią sprawczą, on ma działać, nie bój się dziewczyno dać mu taką szansę, wręcz próbuj budzić w nim ową chęć zdobywania, poznawania, opiekuńczości, odpowiedzialności i prowadzenia was ku dniu jutrzejszemu :), byle odpowiedzialnie!

(3358)
Kasia, lat 26data: 05.04.2008, godz: 16:27

Panie proszę spraw, aby życie mi nie było obojętne... Bardzo Was proszę o modlitwę..

(3357)
do asdfg, e-mail: karolk108@wp.pldata: 05.04.2008, godz: 07:00

Annelise Michel złożyła ekspiacyjną ofiarę ze swojego życia Bogu za grzeszników. Opętana nie była z powodu własnego grzechu tylko z przyzwolenia Boga i na świadectwo że piekło to realna rzeczywistość.

(3356)
do asdfg, e-mail: karolk108@wp.pldata: 05.04.2008, godz: 06:56

31 Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? 32 On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? 33 Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? 34 Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?13
35 Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? 36 Jak to jest napisane:
Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień,
uważają nas za owce przeznaczone na rzeź.
37 Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. 38 I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, 39 ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (Rz 8, 31-39)

Chyba nic ni muszę dodawać, sztatan chcąc nie chcąc służy Bogu, a dobry Bóg nie pozwoli doświadczyć nas więcej niż możemy znieść. Szatana nie masz się bać, masz z nim walczyć. W Sakramencie Bierzmowania otrzymaliśmy pełnię Ducha Św. i Jego Darów, do walki z nim.

(3355)
do mariusza :)data: 04.04.2008, godz: 23:46

genialny wpis:).dziękuję za te słowa...:)

(3354)
asdfgh, e-mail: krzysztof.asdfgh@op.pldata: 04.04.2008, godz: 19:43

Anneliese Michel była osoba opentaną. Ten fakt nie podlega dyskusji. Wiec skoro byla opentana to Drogi Michale nie byla swiętą! Proszę nie słuchajcie tych nagrń z odbytych egzorcyzmow, nie czytajcie tez książek z wypowiedziami demonów. Ponieważ jesteśmy słabi a szatan jest silniejszy i inteligentniejszy od nas cóż z przeczytania książki, przesłuchania nagrania i uświadomienie sobie ze szatan istnieje. Jak on w ten sposób zasieje w naszym sercu wątlpiwosc nie pewność nie potrzebna świadomość złość, negatywne nastawienie do swiata, strach.
Uważajcie to jest pułapka!!! Zamiast słuchać nagrań z egzorcyzmów, posłuchajcie dobrej muzyki, jedzcie na rekolekcje, jeśli trzeba, pomóżcie komus może ktos potrzebuje waszej pomcy cieszcie się zyciem!!! Bo tego Chce Pan Jezus.
Nie wchodzie w świat niepokoju i zwątpienia, Idzcie do tego, który daje Pokój i radość życia, a nie tego, który zabiera od nas człowieczeństwo!

(3353)
Michał, lat 15data: 04.04.2008, godz: 15:59

jeszcze zapomniałbym...


dziękuję wszystkim za pociechę i modlitwę. teraz już jestem po spowiedzi oraz wzmocniony 2 Komuniami :). mam nadzieję, że znowu uda mi się(a raczej Jezusowi) walczyć jak najdłużej(czyli jak najdłużej "chować" się za Jezusem :) ), gdyż nigdy nie jestem sam ;). Mogę bronić się, gdyż moją tarczą jest Jezus, a Jego nic nie pokona.

dziękuję jeszcze raz i zapewniam o swojej modlitwie
Pozdrawiam,
Michał

(3352)
Michał, lat 15data: 04.04.2008, godz: 14:13

do Artura

Oglądałem ten program, słuchałem. Już wcześniej wierzyłem, że opętania to prawda, ale te nagrania dały mi odrobinę pełniejszy obraz tego, co się z osobą opętaną dzieje. Wywarło to na mnie kolosalne wrażenie - ten głos szatana... To jest niesamowite, że takie okropne diabły siedziały w Anneliese: Lucyfer, Hitler, Kain itd... Nie jest możliwe wyobrażenie jej bólu, możemy jedynie uczuć jego maluteńką cząsteczkę, taki jakby leciutki powiew tego bólu przez słuchanie owych nagrań.

Czasami się zastanawiam, czy Anneliese nie zasługuje na bycie błogoslawioną? Przecież ona dobrowolnie zgodziła się na te męki, byle tylko ocalić potępione dusze!

Moja jedna koleżanka, nie uwierzyła, gdy powiedziałem jej, że to sama Matka Boska jej to zaproponowała. Nie wierzyła też, że akurat Hitler, Lucyfer i reszta w niej siedzieli, gdyż "są to same znane takie i przez to mniej wiarygodne".
Ja jednak słuchałem i jak najbardziej wierzę, że to musiały być te skazane dusze, te najgorsze...

Pozdrawiam,
Michał

(3351)
o. Mateusz, e-mail: rediroma@o2.pldata: 03.04.2008, godz: 22:53

do Michała. dziękujmy Bogu za każde male zycięstwo bo to jest Jego dzieło zwyciężąmy Jego mocą. kiedyś znalazłem tę modlitwę błaganie zachecam do jej odmawiania
"Panie Boże, wiem, że moje grzechy są wielkie. Może większe, niż zdaję sobie z tego sprawę. Ale przecież Ty widzisz, że jestem nie tylko grzesznikiem, że sporo jest we mnie dobrego. Wiem, moje dobro jest Twoim darem, ale jest ono zarazem świadectwem, że nie jestem Tobie tak zupełnie niewierny. Zapewne czynione przeze mnie dobro jest skażone grzechem, ale jednak trochę tego dobra we mnie jest. Pomóż mi wyrwać się z moich grzechów, a zarazem dziękuję Ci za to wszystko dobro, które już teraz czynię!" (autor o. Sali)
nasze grzechy są wielkie ale większe jest Twoje Miłosierdzie Panie. ODWAGI i zachecam do modlitwy zapewniam również o modlitwie tych którzy o nią proszą

(3350)
nika, lat 32data: 03.04.2008, godz: 20:49

Arti, co masz dokładnie na myśli?

(3349)
Mariuszdata: 03.04.2008, godz: 20:35

Rzeczywiście, temat relacji jest rozległy, wart jednak choćby muśnięcia. Czasy mamy takie, że potrzebujemy w każdej dziedzinie "instrukcji obsługi" ;-). Nie wchodząc jednakże głębiej w przyczyny tego stanu rzeczy, ja ze swojej strony usiłowałem przekonać osoby tkwiące w samozamknięciu, swoistej izolacji, że warto otworzyć swoje serce; moje wpisy miały zatem konkretne grono adresatów. Uważam, że warto wykorzystać to, co niesie życie :), bez lęku i dać się pokochać...
No, ale samo pisanie o tym nie wystarczy, najlepszym nauczycielem jest konkretna relacja. Życzę Wszystkim, aby ich życiowe wybory były źródłem ich głębokiej radości, siłą napędzającą życie, by uczyły zrozumienia drugiego człowieka. I jeszcze jedno: nie unikajmy rozmowy, rozmawiajmy ze sobą - o to w tych czasach trudniej: o prawdziwą rozmowę. Tu się spotykamy, tu uczymy się siebie, tu wyrażamy swoje emocje. Co czujesz w tym momencie, że postępujesz tak a nie inaczej? Wewnętrzna przejrzystość i wolność sprawia, że otwieramy się na otoczenie, czego również wszystkim życzę :).

(3348)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 03.04.2008, godz: 20:07

Lucyfer przyciśnięty chyba mówił prawdę, Kain tak samo, z drugiej strony co tu mówić skoro tych taśm jest łącznie 110 godz. o ile pamiętam, w programie wykorzystano tylko 11 minut a na końcu szatan i tak zrobił swoje... akta Annelise znowu utajniono na 40 lat, szkoda. Mogli jeszcze pokazać epitafium z nagrobka Annelise "z bojaźnią i drżeniem zabiegajcie o swoje zbawienie" z Listu do Filipian

(3347)
Artur Wnęk / Artii, lat 33data: 03.04.2008, godz: 17:21

Co sadzicie o nagraniach egzorcyzmow Anneliese Michel? Chodzi mi o wypowiedzi demonow.

(3346)
Marcindata: 03.04.2008, godz: 11:30

Nie chce komplikować tematu który poruszyłem na tej stronie.To jest temat-rzeka do omawiania raczej w kontakcie osobistym z tym z ktorym o tym rozmawiamy bo przez pisanie otym w internecie może dojść do pewnych niejasności. Pozdrawiam

(3345)
M. M.data: 03.04.2008, godz: 02:51

O, jak to miło powitać starych znajomych, pozdrowienia dla Clarki:))

(3344)
clarkadata: 02.04.2008, godz: 19:32

pamietam w modlitwie i prosze innych o modlitwe

(3343)
clarkadata: 02.04.2008, godz: 19:26

witam i pozdrawiam bardzo milo wszystkich. Dlugi czas tu mnie nie bylo ale mam mozliwosc by znow tutaj zagladac, z czego sie bardzo ciesze. Poznalam tu wspanialych ludzi, z ktorymi juz wiele lat utrzymuje kontakt i sa moimi przyjaciolmi, aby tak dalej

(3342)
bernard, lat 32, e-mail: cistercium_mater_nostra@autograf.pldata: 02.04.2008, godz: 17:21

Jeśli mowią cos Tobie : \"Cistercium\", \" Szlak Cysterski \" , \"Szlak Romanski\" , \"Ruch Rycerski\" ... to napisz do mnie .
Szczesc Boze !
cistercium_mater_nostra@autograf.pl

(3341)
M., e-mail: gosia71075@orange.pldata: 02.04.2008, godz: 15:09

Bardzo prosze o modlitwe i o wsparcie . Moja Mame czeka operacja, prosze Boga o sile bym potrafila wesprzec Ja w tych trudnych dla chwilach. Mam tylko Ja i chce byc silna, zeby nie martwila sie o mnie bo teraz Ona jest najwazniejsza.

(3340)
Artur Wnęk / Artii, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 02.04.2008, godz: 13:40

"Człowiek nie mozę żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu sie Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością , jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa(...) Miłość do człowieka to pragnienie dobra dla każdego. To troska także o to, by zabezpieczyć to dobro i odsunąć wszelkie formy zła i niesprawiedliwości(...) Bez wielkiej i prawdziwej Miłości nie ma domu dla człowieka. Choćby osiągnął wielkie sukcesy w dzidzinie rozwoju materialnego, bez niej byłby skazany na życie pozbawione prawdziwego sensu".

Jan Paweł II

(3339)
Ela, lat 31data: 02.04.2008, godz: 13:06

Bardzo proszę o modlitwe o światło Duha Świetego w wychowaniu synka. Proszę o Boże błogosławieństwo dla naszej rodziny. Bóg zapłać.

(3338)
pati, lat 19, e-mail: patrycja10@wp.pldata: 02.04.2008, godz: 12:20

Do Eli 31 --> z całego serca polecam "ZRANIONEGO PASTERZA" Daniel Ange. To naprawdę cudowna ,niegruba książeczka,ale jakże bogata w treści:)

(3337)
M. i M.data: 02.04.2008, godz: 02:13

Modlimy się codziennie- o powrót do pełni zdrowia i sił - dla Asi za Żródełka - Marysia i Małgosia.



"Musicie być mocni mocą Miłości , która jest potężniejsza niż śmierć"... J.P.II
Pamiętamy Ojcze Święty !

(3336)
nika, lat 32data: 01.04.2008, godz: 22:09

>Do Michała:
Michale....ludzką rzeczą jest upadać, ale szatańską trwać w grzechu....Więc >Nie bój się podejść tam, gdzie ocean nie kończy się ....w jego barwach oczyścisz się< Tylko ON daje siłę i moc....Trzymaj się z Bogiem! :)

(3335)
Basiek, lat 24, e-mail: BasiekF@interia.pldata: 01.04.2008, godz: 21:12

Kochani! swojego czasu zaglądałam do Was...i dzis robię to po dłuższej przerwie. Poznałam dobrego chłopaka- nie na tej stronie choc gdy tu pierwszy raz zaglądałam wierzyłam ze to własnie tu znajdę miłość. jesteśmy ze sobą już prawie osiem miesięcy, zaczeły się rozmowy o małażęnstwie dzieciach, w wiekszości mamy podobne poglądy...on niejest tak mocno zaangażowany w przezywanie wiary, a ja też ostatnio oddaliłam się od Boga, nie złamałam obietnicy danej Bogu, poczekam z seksem do ślubu choc jest nam ciężko, i widzę ze jest coraz trudniej....jest najodpowiedniejszym mężczyzną jaki stanął na mojej drodze a mimo to ja wciąż mam wątpliwości czy chcę zostać jego zona...ogarniają mnie lęk i coś tak glęboko w sercu mi mówi że to jeszcze nie czas, zę to chyba nie ten chłopak....raz nabieram pewności ze go kocham a potem przychodzą takie dni że nawet słowo kocham nie potrafi przejśc przez moje usta....nie potrafię podjac decyzji co dalej, mam świadomośc ze taki normalny facet moze już nie stanąc na mojej drodze...ale ten opór i strach mnie ciągle zastanawiają, to mija i wraca od pocątku naszej znajomości, ostatnio było już naprawdę dobrze...a teraz znów...proszę Was o modlitwę...i takeż o radę....czuję ze długo już w takiej niepewności nie wytrzymam, mozę powinnam się z nim rozstać, przemyślec wszystko, przemodlić...choć to ostatnie przychodzi mi strasznie trudno....może napiszeci eo swoich doświadczeniach, to dla mnie bardzo istotne...dziękuję wam za każde westchnienie w mojej sprawie do Pana

(3334)
Groszkadata: 01.04.2008, godz: 20:33

Do Michała :)
pomodlę się za Ciebie...siebie...pamiętaj..w Wielką Sobotę w jednym z czytań.."błogosławiona wina"...zerdecznie Ciebie pozdrawiam..pomódl się za mnie też ...

(3333)
szalotka, e-mail: szalotka8@tlen.pldata: 01.04.2008, godz: 19:28

Do Michała:

Będę się modlić w Twojej intencji-mimo ze znak Krzyża Św. to przeważnie wszystko
na co mnie stać w ciągu dnia.Obiecuję Ci jednak (i innym,którzy mają ten problem)
10-ek różańca-to realne postanowienie jak na mnie.Zwyciężysz...ODWAGI!

(3332)
Biedroneczka, lat 22, e-mail: biedroneczka85@op.pldata: 01.04.2008, godz: 17:19

Jezu!Pomóż!Błagam!!!!!!!!Nie zostawiaj mnie teraz, nie teraz;(

(3331)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej