Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej
Św. s. M. Faustyna Kowalska
"Dzienniczek" zawiera osobiste zapiski s. Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1938 r., wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym miłosierdziu.... » zobacz więcej
Jezus zabrał mój lęk

     Przechodziłam załamanie, kryzys emocjonalno-nerwowy. Ogarniało mnie wtedy poczucie wyobcowania i potworne lęki - czasem bałam się wręcz tego, że sama sobie mogę zrobić krzywdę. Ten okropny, przerażający stan mogą zrozumieć tylko osoby, które same kiedyś doświadczyły takiego załamania. Ze względu na to, że już po raz drugi byłam w takim kryzysie, bałam się, że tym razem poniosę ostateczną klęskę i zachoruję psychicznie.

     Mój lęk narastał i w końcu stał się aż tak ogromny, że zaczęłam się bać samodzielnie wychodzić z domu. Moj a rodzina miała obawy, że całkowicie odizoluję się od normalnego świata i funkcjonowania w codzienności. Wprawdzie starałam się przełamać ten lęk, ale często tuż przed samym wyjściem z domu zawracałam. Lęk był w tamtym czasie silniejszy ode mnie. Miałam już wtedy za sobą kilka wizyt u psychologów, którzy twierdzili, że to ja sama muszę sobie pomóc. Niestety, ja nie potrafiłam już nic z tym zrobić, więc moja nadzieja na wyzwolenie się z tego stanu stopniowo gasła.

     Jednak Pan Bóg nie zapomniał o mnie! Dzięki wytrwałej modlitwie, zwłaszcza mojej mamy, powoli zaczęło się dla mnie pojawiać światełko w tunelu; poczułam, że Bóg wkracza ze swoją pomocą.

     W tym czasie moja mama codziennie i wytrwale adorowała Najświętszy Sakrament i modliła się na różańcu. Zaczęłyśmy również obie szukać pomocy u osób posługujących modlitwą wstawienniczą w kościołach podczas Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie. Pewnej niedzieli byłyśmy na modlitwie w kościele Dominikanów na warszawskim Służewiu. Podczas tamtej Mszy padło słowo, które konkretnie dotyczyło mojej sytuacji. Zrozumiałam, że to sam Pan Bóg w konkretnym słowie dał mi nadzieję na to, że mój stan nie jest wynikiem żadnej choroby psychicznej, czego tak bardzo się bałam (myśl taka niemal paraliżowała mnie wewnętrznie). Słowo Boga jest dla mnie czymś niezawodnym: skoro sam Pan Bóg zna mój problem i jednocześnie tak precyzyjnie go określa, to rodzi się dla mnie nadzieja. W tamtym czasie zrozumiałam, jak ważną i wielką wartością jest nadzieja - nadzieja na lepsze jutro, na poranek Zmartwychwstania w życiu każdego człowieka, w moim życiu.

     W tym czasie Pan Bóg poprowadził nas również do osoby, która w sposób szczególny posługuje modlitwą wstawienniczą. (...) Kiedy w klasztorze Bonifratrów uzyskaliśmy do niej kontakt, od razu tam zadzwoniłam, a następnego dnia już byłam na modlitwie. Stopniowo w moim sercu rodziła się nadzieja. Było coraz lepiej.

     Chcę jednak zaznaczyć, że sama modlitwa w takich sytuacjach nie wystarcza. My z mamą chodziłyśmy niemalże codziennie na Eucharystię, podczas której zawsze oddawałam Jezusowi miniony dzień i prosiłam o Jego miłość oraz o siłę na każdy kolejny. I prawdziwie otrzymywałam tę miłość w spojrzeniu zarówno na samą siebie, jak i na drugiego człowieka. Dzięki temu z osoby, która była jakoś wyalienowana, powoli zaczęłam stawać sie otwarta, znajdować przyjaciół. Myślę, iż jest to tak, że sam Pan Bóg przemienia człowieka - i dopiero gdy On jest na pierwszym miejscu, znajdujemy przyjaciół oraz to wszystko, czego nam potrzeba. Było jeszcze wiele modlitw nade mną, również grupa wstawiennicza wraz z księdzem modliła się za mnie. Pan Bóg krok po kroku przemieniał moje myślenie oraz wlewał do mojego serca i umysłu pokój, światło i nadzieję.

     Jestem Bogu wdzięczna za to, co mi uczynił: że mnie uwolnił i uzdrowił. Pan Bóg przyszedł mi z pomocą, gdy już gasła nadzieja - nie tylko moja, ale i najbliższych mi osób oraz specjalistów - że kiedykolwiek będzie dobrze. Niech będzie uwielbiony Pan Bóg wszechmogący, który mnie uratował i który dał mi nowe życie, nową jakość życia. Naturalnie dziś moje życie nie jest sielanką; przyszły nowe, inne problemy, ale tamto doświadczenie nauczyło mnie, że Bóg może wszystko uzdrowić i odmienić na dobre.

     Zawsze kiedy jest mi trudno, przypominam sobie tamten okres, trapiące mnie wówczas trudności - ale jednocześnie łaskę wiary, jaką wtedy otrzymałam, i poczucie, że wszystko zależy od Boga, tylko trzeba Mu prawdziwie zawierzyć i oddać samych siebie oraz całe nasze życie, a On się zatroszczy o dobro dla nas. Czasem Pan Bóg każe czekać, zanim przyjdzie z wyraźną pomocą, i już się nam wydaje, że wszystko stracone - a On jednak zawsze nas ratuje i nigdy nie zawodzi.

     Jestem wdzięczna Bogu za ludzi, których postawił na mojej drodze, za ich modlitwę. To doświadczenie nauczyło mnie również tego, jak cenna jest obecność drugiego człowieka obok nas. Szczególnie warto jest o tym pamiętać w dzisiejszych czasach, w których króluje pośpiech, konsumpcjonizm oraz przedmiotowe podejście do drugiego człowieka.

     Chwała Panu Bogu! Alleluja!


Małgorzata


Publikacja za zgodą redakcji

nr 2-2008



Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym i św. Faustynie Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym i św. Faustynie
Ks. Piotr Szweda
"Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym i św. Faustynie" to niezwykła propozycja spotkania ze spuścizną Apostoła Miłosierdzia naszych czasów, przypominającego nam, tak jak św. Faustyna Kowalska, że tylko w Bożym Miłosierdziu człowiek znajdzie ukojenie wszelkich lęków i niepokojów codzienności oraz światło nadziei. ... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Celina: 05.03.2017, 20:56
 Jezu Miłosierny zabierz odemnie zło lęki które nie pozwalają mi normalnie żyć boję się odrzucenia
 Danka: 26.02.2017, 17:41
 Panie Jezu miłosierny proszę wyzwolenia mnie z nerwicy zabierz odemnie wszystkie lęki.
 Krzysztof: 23.02.2017, 07:57
 Panie Jezu zawierzam się tobie!Już nie mogę, tak mi ciężko. Proszę przyjdź i pociesz w dniach tak trudnych dla mnie jak teraz. Błagam zajmij się tym, zabierz ode mnie moje lęki i nerwice. Amen
 Krzysztof: 23.02.2017, 07:57
 Panie Jezu zawierzam się tobie!Już nie mogę, tak mi ciężko. Proszę przyjdź i pociesz w dniach tak trudnych dla mnie jak teraz. Błagam zajmij się tym, zabierz ode mnie moje lęki i nerwice. Amen
 Renata: 22.02.2017, 20:58
 Panie Jezu, proszę pomóż mi, nie mam już sił walczyć z moim lękiem, bezsennością, tyle razy mi w życiu pomogłeś, wysłuchałeś mojej modlitwy! Bądź ze mną teraz, uleczyć mnie Jezu, ty jesteś moją nadzieją. Amen
 Mariusz: 21.02.2017, 09:15
 Jezu Miloseirny blagam wyzwol mnie z nerwicy i depresji w ktora sie sie wepcjhałem przez wlasna głupote i z choroby dziekuje Ci ze uratowałes mi zycie w wypadku i uzdrowiles mie cudownie z dolegliwosci i wybacz mi moja wielka niedzwiecznosc .Jezu ratuj mnie i moja rodzine . Maryjo Matko moja pomoz mi wstawiaj sie za mna do Pana.
 Lidia: 05.02.2017, 17:02
 Dobry Boże w Tobie pokładam moją nadzieję. Proszę Cię obdarz moją rodzinę i mnie zdrowiem. Błagam Cię zabierz ode mnie wszystkie lęki, strach i niepokój. Bądź przy mnie i przy moich bliskich cały czas. Okaż nam Swoje Miłosierdzie. Amen
 W...: 01.02.2017, 22:20
 Panie Jezu, uwolnij mnie od moich lęków, ciągłego poczucia zagrożenia.. Jezu ufam Tobie
 Marcin: 25.01.2017, 09:57
 Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij, Tobie słodki Jezu zaufałem
 Witek: 21.01.2017, 22:01
 Panie Jezu prosze ulecz mnie z depresji lękowej Ty sie tym zajmij.Jezu ufam Tobie.
 Alicja: 18.01.2017, 15:19
 Panie uwolnij mnie od lęków i ciągłego niepokoju z którym zmagam się od 20 lat.Brak mi już sił fizycznych i psychicznych. Panie Ty się tym zajmij.Bądź wola Twoja.
 paweł: 16.01.2017, 18:07
 JEZU uwolnij mnie z lęków i depresji . Okaż Mi swoje wielkie Miłosierdzie . Wierze i ufam . Amen.
 Aniela: 09.01.2017, 19:30
 Panie Jezu uwolnij mnie od strachu lęków niepokoju.Prosze pomóż mi bo ty wszystko możesz.
 Magda : 02.01.2017, 23:38
 Panie Jezu blagam o uwolnienie z silnej nerwicy i natrectw na punkcie swojej losoby . Juz brak mi sil . Blagam was o modlitwe
 Magda : 02.01.2017, 23:37
 Panie Jezu blagam o uwolnienie z silnej nerwicy i natrectw na punkcie swojej losoby . Juz brak mi sil . Blagam was o modlitwe
 Magda : 02.01.2017, 23:37
 Panie Jezu blagam o uwolnienie z silnej nerwicy i natrectw na punkcie swojej losoby . Juz brak mi sil . Blagam was o modlitwe
 Paulinka: 29.12.2016, 02:53
 Jezus nas kocha i bog Matka Maryja Najswietsza. Nie jestesmy sami.😊. Kocham cie Jezu chce cie kochac doskonale mimo Ze strach mna rzadzi.Wybacz mi i pomoz mi okaz mi pomoc i milosierdzie napraw mnie i nie zapomnij o mnie Jezu.kocham Cie.
 Paulinka: 29.12.2016, 02:52
 Jezus nas kocha i bog Matka Maryja Najswietsza. Nie jestesmy sami.😊. Kocham cie Jezu chce cie kochac doskonale mimo Ze strach mna rzadzi.Wybacz mi i pomoz mi okaz mi pomoc i milosierdzie napraw mnie i nie zapomnij o mnie Jezu.kocham Cie.
 A....: 19.12.2016, 18:25
 Panie Jezu, uwolnij mojego meza od lęków i natrętnych myśli.Błagam Cię Jezu Miłosierny uratuj nas.
 Dawid: 04.12.2016, 11:43
 Błagam Cię Panie mój i zbawco uwolnij mnie od lęków przed Bluźnierczymi myślami przeciw tobie, oraz lęku przed tym że znowu przyjdą i będą mnie męczyć. Kocham cię i chcę być tobie wierny. Duchu Święty wstąp we mnie i wlej we mnie pokój. Jezu Chryste bądź zawsze przy mnie. Błagam Cię. Zabierz ode mnie te zaburzenia psychiczne. Nadaj sens mojemu życiu.
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7]


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej